Agnieszka Holland: „Żyć pod takimi ludźmi jest strasznie niebezpieczne”

- To są ludzie, którzy mają tak rozbudowany narcyzm, że nie są w stanie pogodzić się z rzeczywistością. Używają wszelkich narzędzi władzy, żeby mścić się na całym świecie za swoje niepowodzenia. To jest ciekawa psychologia dla reżysera, scenarzysty, pisarza. Jednak żyć pod takimi ludźmi jest strasznie niebezpieczne – stwierdziła reżyserka Agnieszka Holland w programie „Kropka nad i” TVN24 mówiąc o Kaczyńskim i Ziobrze.

Tusk o Kaczyńskim, czyli PiS. Strategia czy plan Kremla?

Donald Tusk opublikował alarmującego tweeta.

Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawiłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media – strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie.

Reakcje są znamienne.

Donald Tusk przestał się posługiwać aluzjami. Mocny sygnał.

Maciej Lasek sięga do jednej z ewangelii.

„Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli” Mt 13, 14-15

Kleofas Wieniawa zachęca wszystkich do lektur, bo polityka w wydaniu PiS to klasyka, tak niszczono Polskę, tak traciliśmy niepodległość. Wszystko w wydaniu PiS zmierza w tym kierunku.

Interesy moskiewskie realizowane przez PiS – to jest oczywiste. Wystarczy sięgnąć po naszą klasykę literatury politycznej i pięknej. Na ile świadomie działaja na rzecz Moskwy Macierewicz i Kaczyński? Oto jest pytanie hamletowskie o byt niepodległości Polski.

Nawet Kataryna dostrzega groźbę dla Kaczyńskiego.

Pora na zdecydowane działania, aby powstrzymać rzeź PiS na Polsce.

Polacy! Do dzieła!

Pisowska Polska. 5. debata w Parlamencie Europejskim nad brakiem praworządności w kraju. Opis debaty w 19 tweetach

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu po raz 5. podczas rządów PiS zajmowano się bezprawiem w naszym kraju.

Bezprawiem.

Debatę przedstawiam w kilkunastu tweetach, które w miare usystematyzowałem.

Janusz Lewandowski: „Polska demokracja ma sie dobrze tylko w zmyślonym świecie kreowanym przez media, które stały się tubą propagandy. Nie zdarzyło się, by jakiś rząd tak szybko rujnował pozycje swojego kraju na arenie międzynarodowej”.

Lewandowski: „Nie chodzi tylko o szacunek. Chodzi o bezpieczeństwo. Demokratyczny świat upomina się o Polskę jako członka rodziny Unii Europejskiej”.

Europoseł PiS Ryszard Legutko myśli że jest w TVPiS i każdy kit da się wcisnąć.

Legutko w debacie o Polsce powiedział: „Orwellowska mowa: kłamstwo za kłamstwem, fałszywa emocja za emocją, pomówienie za pomówieniem – to jest źródło wstydu!”

Mocne słowa wypowiedział eurodeputowany włoski były szef PE Gianni Pittella: „Nie zostawimy Polski samej, będziemy domagać się przywrócenia stanu praworządności.”

Lewandowski: „Nie chcieliśmy tej debaty bo nie chcemy wstydzić sie za polski rząd, który łamie praworządność i prowadzi do osamotnienia Polski.”

Jarosław Wałęsa: „Demokratyczny świat upomina się o Polskę, jako o członka swojej rodziny. Polska demokracja ma się „dobrze” tylko w oczach PiS!”

Gianni Pittella na debacie: „UE to nie restauracja, w której można wybierać z karty menu, to wspólnota wartości w której wszyscy członkowie są zobowiązani do ich przestrzegania”.

Lewandowski: „Dzisiejsze osamotnienie Polski, samowykluczenie Polski, jest całkowicie sprzeczne z polską racją stanu. Z lekcją, jakiej udzieliła nam historia”.

Tchórze z PiSu – Legutko i Wiśniewska wychodzą, kiedy Guy Verhofstadt zaczyna mówić: „To jest pycha władzy – powiedzieć swoje kłamstwa i wyjść, i tak traktują polskich obywateli!”

Oto tchórze z PiS Legutko i pani Wiśniewska. Twarze hipokryzji i obłudy.

Gianni Pittella na debacie: „Pytam władze w Polsce, czy chcecie reprezentować większość Polaków, bo Wasi obywatele nie dali Wam mandatu by atakować niezależność Trybunału Konstytucyjnego, atakować sądy, Wasze próby ograniczenia niezależności sądów są bronią masowego rażenia”.

Demokracja wg. PiS. Legutko powiedział swoje i wyszedł z sali po drodze obrażając Jarosława Wałęsę. Kwiat europejskiej inteligencji… Ignorancja wobec Europarlamentu, demokracji i dialogu. Tak samo jak w Polsce.

Obrońcami rządu PiS są: partia pani Le Pen finansowana przez Kreml, brexitowcy, faszyzujący politycy z Włoch i Korwin-Mikke. Super sojusznicy.

Gianni Pittella: „W waszych projektach jest brak szacunku dla demokracji liberalnej, kult prawa silniejszego…to co działo się na marszu 11/11 przypomniało nam o najstraszliwszych kartach historii europejskiej”

Tak PiS zdegradował Polskę. Spadliśmy na psy.

Kaczyński dał dyla, Duda wojuje

W Święto Niepodległości Jarosław Kaczyński wraz ze swoim rządem, swoją premier i marszałkami uciekł do Krakowa, aby jego poddani poddali się dalszej mityzacji brata.

Dlaczego?

Przecież to jedno z najważniejszych świąt państwowych, które winno umacniać państwo, a nie być rozwalane przez faszystowski tzw. Marsz Niepodległości.

Przecież w przeddzień prezes na miesięcznicy był podzielić się pomysłem na ozdrowienie chorej Europy.

Czy dlatego prezes dał dyla, że miał się zjawić Donald Tusk? A czy można sobie wyobrazić, że prezes stoi obok trybuny, gdy przemawia Duda? Nie można.

Duda i tak odda prezesowi to, co mu się należy, bo takie jest prawo ewangeliczne: „prezesowi, co prezesowskie, a innym jak Bóg da”. Podobno sprawa ustaw sądowych nie jest jeszcze dogadana, choć Stanisław Piotrowicz puścił farbę, że już jest po. Ale to tylko zagłuszenie i ustawka.

Duda odda prezesowi sądy, odda media prywatne, samorządy, ale w tej wojence chce zająć pozycję, która go będzie satysfakcjonować na przyszłość, aby wziąć schedę po prezesie.

O to toczy się wojna, jest to pozycyjna wojna pokoleniowa. A że padnie Polska, demokracja, nie tylko nasza pozycja w Unii Europejskiej, ale możliwe jest wykluczenie, to tylko szczegóły. Kto by się tym martwił.

W Święto Niepodległości było widać to, jak na dłoni. Faszyzm? Nawet gdy rozleje się po kraju, zjednoczona prawica stanie na jego czele.

Więcej >>>

Władze PiS przyznały sobie kolejne miliony

Pustosłowie PiS jest jak logorea pani Szydło.

Jak to PR-owcy PiS każą swoich chlebodawcom mówić? „Wystarczy nie kraść”. Piar jak piar, takie hasła się tworzy, na jakie delikwenci wyglądają. A bystrzakami nie są, oj, nie są.

Przeciętniacy tacy, iż kilka lat temu z nikim z PiS-u piwa bym się nie napił, bo zanudziłbym się ich brakami wszystkiego, inteligencji, wiedzy, etc.

Z Dudą nawet o kobietach nie porozmawiałbym, gdyż robi miny, jakby przed chwilą ścierą od jakiejś w papę dostał.

Trzy kancelarie -prezydenta, Sejmu i Senatu – przyznane mają rekordowe budżety. Po co? Aby pławić się w blichrze.

Niczego nie stworzą, gdyż są wyalienowani i żyjący poza rzeczywistymi wartościami, kontaktu ze światem nie mają, bo świat ich marginalizuje.

Są jak pryszcz, który trzeba wycisnąć.

Ośmieszają siebie – pół biedy – lecz przede wszystkim ośmieszają instytucje, obniżają jej autorytet, a Polska jako państwo jest wytykana, jest specjalnej troski. Szydło nawet wpadła na „myśl” i się o nia potknęła, aby ściągnąć pomnik Jana Pawła II z Bretanii, dostała więc korepetycje od francuskich dyplomatów: co to jest rozdział państwa od Kościoła.

Jeszcze przez polityków żadnej opcjinie nie był tak obniżony autorytet państwa i instytucji po 1989 roku, więc muszą sobie rekompensować wydatkami szmalu z budżetu.

Polska nigdy nie była taka pokraczna.

Więcej >>>

Szlachetny Szary Człowiek Piotr S. nie żyje

”A ja wolność kocham ponad wszystko. Dlatego postanowiłem dokonać samospalenia i mam nadzieję, że moja śmierć wstrząśnie sumieniami wielu osób, że społeczeństwo się obudzi i że nie będziecie czekać, aż wszystko zrobią za was politycy – bo nic nie zrobią!”

Takie przesłanie zostawił Piotr S., Szary Człowiek.

Zmarł po południu 29 października 2017 roku.

Apokalipsa Szarego Człowieka dokonała się. To jest nasz obywatelski krzyż, Samarytanie Polacy! Obudźcie się!

Więcej >>>

Instytut mniemanej Solidarności i Odwagi

PiS zamierza dla swojej polityki historycznej powołać nową placówkę: Instytut Solidarności i Odwagi. Widać, że nad projektem pracowali łamagi od języka polskiego.

Język na takich koturnach tylko może wyjść spod pióra grafomanów.

Oczywiście chodzi o przefasowanie historii, co ma z prawdą historyczną niewiele wspólnego. Już mi się nie chce szukać merafor dla określenia tych pokrak politycznych, narracyjnych.

To jest Polska skarlała. Nic z tego się nie urodzi, jak z ciąży pozamacicznej. Za kilka lat będziemy mówili o poronieniu, a najwyżej o martwym płodzie.

Na start instytucji od mniemanej „odwagi” pójdzie 75 mln zł. Szmal da resort Piotra Glińskiego. Jak o nim był powiedzieć jego brat Robert Gliński, wybitny reżyser? Przypomnijcie mi.

Więcej >>>

Duda walczył o swoją podmiotowość

Andrzej Krzymowski pisze na portalu „Newsweeka”, iż Andrzej Duda wojenkę o ustawy sądowe właśnie zakończył. Poprawki zgłoszone przez PiS zostały zaakceptowane.

Informator dziennikarza takimi oto słowami opattruje decyzję Dudy: „Prezydent wychodzi z tego starcia jako wygrany. Uzyskał podmiotowość, nie ma sensu dłużej tego blokować”.

To by znaczyło, że dwa weta Dudy służyły do jego personalnych politycznych celów. Wielce pomocni okazali się protestujący w lipcu, prezydent – wg swojego mniemania – odzyskał podmiotowść w stosunku do Kaczyńskiego.

Można było przypuszczać, że to pójdzie w tym kierunku. Niektórzy nazywali to ustawką. Jakkolwiek było, wiedziałem, że Kaczyński Dudę przymusi do swoich warunków.

Kaczyński przyszedł do Dudy – tak nazywa się zwycięstwo prezydenta. Żałosne polityczne, za to w przyszłości Dudzie przyjdzie zapłacić.

Nie zamyka to sprawy sądów, bo poprawki PiS czynią sądy partyjnymi, pisowskimi. Czy będą protesty? Na pewno, bo poprawki będą oceniane przez prawników, a nie polityków. W trakcie protestów społeczeństwo edukowało się w prawie. Także instytucje unijne zajmą głos w sprawie pisowskich standardów niedemokratycznych.

Duda został ograny, ale on walczył tylko o względną emancypację i naprawdopodniej  łupy w dyplomacji dla swego zaplecza.

Więcej >>>

Kaczyński o kryzysie z Dudą, a Schetyna o wyjściu z zapaści po PiS-ie

Po co odbyła się konferencja Zjednoczonej Prawicy Kaczyńskiego? Czy po to, aby przykryć konwencje Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej?

Wojciech Szacki ujął to w „odpowiedniej rzeczy słowie”: „Zjednoczna Prawica jest zjednoczona. Wow”.

Konferencja została naprędce sklecona i dopatrywałbym się także odpowiedzi grupowej na wczorajszą względną porażkę Kaczyńskiego w rozmowie z Andrzejem Dudą. Wszak obok prezesa stali Ziobro i Gowin.

Kaczyński o rozmowie z Dudą: „Powiedziałem: cóż, jest między nami pewien kryzys, on odpowiedział: nie, to jest tylko taki mały spór w rodzinie”. Za to upokorzenie Duda zapłaci.

W kązdym razie było o niczym i nerwowo.

Zdecydowanie ważniejsze są konwencje, bo na barkach Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej spoczywa odbudowa demokracji. Jeżeli ktoś twierdzi, że ona jeszcze jest, to nie ma zielonego pojęcia o wolności i demokracji. Niestety, Polska nie dość dobrze ją przepracowała, szczególnie widać to w bardzo marnym dziennikarstwie.

Grzegorz Schetyna przedstawił program, który pozwala wierzyć, że Polska nie jest jeszcze stracona, że jej kierunek na Wschód może być odwrócony.

Schetyna: „Opowiadamy się za maksymalnym wzmocnieniem samorządów”.

Obok „mocniejszego oporu przeciw złej zmianie” potrzeba czegoś niekownencjonalnego. Póki nie jest za późno, póki nas nie przekreślą w Europie i znajdziemy się w beznadziei geopolitycznej, jak w historii wielokroć doświadczyliśmy. Polskę zwykle pomagali niszczyć od wewnątrz tacy Kaczyńscy, specjaliści od „kanalii” i „mord zdradzieckich”.

Więcej >>>

Duda nie dogadał się z Kaczyńskim w ramach demokracji transakcyjno-pozaproceduralnej

Andrzej Duda nieprzypadkowo dzień wcześniej rozmawiał z Zofią Romaszewską i Janem Olszewskim. Potrzebna mu był amunicja do rozmowy – a w zasadzie handelku – z Jarosławem Kaczyńskim.

Duda powitał posła Kaczyńskiego wbrew protokołowi w drzwiach siedziby urzędu. W głębi nawet mignęła sylwetka żony Agaty Dudy-Korhauser.

Brakowało tylko kompanii honorowej WP, jak przy wizycie Recepa Erdogana.

Dwie godziny pogadali – i się nie dogadali, acz sądownictwo jest przegrane, tak czy siak straci niezależność. Czy Duda ratuje godność, aby prezes mu jej nie deptał? Najwyraźniej chce za dużo.

Przecież nie chodzi o Konstytucję, ona już dawno została zdeptana i złamana. Dość szybko odbyła się konferencja prasowa rzecznika Dudy Krzysztofa Łapińskiego, który wyjawił, że do niektórych poprawek prezydent ma zastrzeżenia, do innych nie.

Dla mnie to oczywisty handel, bo poprawki i projekt prezydencki prawnie jest źle skonstruowany, gdy przymierzy się do niego Konstytucję.

Praworządność Dudzie i Kaczyńskiego rozłazi się. Jest niespójna logicznie, prawnie i intelektualnie.

W wypadku owych spotkań prezydent – prezes mamy do czynienia z nową formą „demokracji”: transakcyjno – pozaproceduralna. W skrócie – forma groteski.

Kaczyński dostał od Dudy uwagi na piśmie, a to nie jest druk sejmowy. Więc jeszcze dalej się posunęli, bo to już dla demokracji tragifarsa.

Rozmawiano także tzw. aneksie do raportu WSI. Łapiński: „obaj panowie stoją na stanowisku, że nie ma potrzeby ujawniania tego aneksu”. Niepyszny więc będzie Antoni Macierewicz, który głośno domagał się ujawnienia aneksu. Czyżby Macierewicz był przekreślony przez prezesa? To kolejny sygnał.

Zapowiedziano następne spotkanie w ramach nowej formy demokracji transakcyjno-pozaproceduralnej.

Więcej >>>