Duda w biskupiej logice – takie jego arkana

Jarosław Kaczyński ma dużą głowę, tj. kapelusz, bo i Andrzej Duda się zmieścił.

Wyciągnięty z kapelusza pretendent prezesa coraz bardziej wykazuje brak orientacji w polityce, tj. Duda wykazuje dezorientację.

Na szczęście są jeszcze dziennikarze, którzy potrafią nadepnąć na dezorientację (tj. na odcisk niewiedzy) i w całej okazałości pokazać: kto to zacz ten Duda.

Do takich fachowców należy Dominika Wielowieyska, która potrafi rozmawiać i pytać.

I zapytała królika Kaczyńskiego, tj. pretendenta Dudę, o in vitro.

A Duda, jak kler przykazał, oświadczył, iż nie podpisze ustawy o in vitro.

No i masz – kolejny raz logika wykoleiła się. Niestety, to specjalność zakładu PiS: „Nikt nam nie powie…”. O, przepraszam inną złotą myśl należy na szyldzie przy Nowogrodzkiej napisać:

„Kłopoty z logiką to nasza specjalność”.

Specjalnie dla Wielowieyskiej Duda oświadczył, że zgadza się na niszczenie zarodków in vitro, bo nie podpisze ustawy o tej metodzie zapłodnienia. Taka jest w tej chwili wolna amerykanką, którą premier Ewa Kopacz chce sprowadzić do cywilizacyjnego zapisu prawnego.

Jak wiadomo w zapłodnieniu najlepszy jest kler, Duda więc powiedział, jak ostatnio głośno o tym się wypowiedział… (i tutaj wstawiamy nazwisko arcybiskupa, biskupa, bądź księdzów Oko i Rydzyka).

Co jest więc z tym Dudą? A to jest, że ten polityk nie miał czasu, ani szans dorobić się własnego zdania – takowego nie posiada – bowiem został wyciągnięty z trzeciego i czwartego rzędu – pardon: kapelusza.

Duda w wielu kwestiach się nie orientuje, tylko musi dostać się w ręce fachowego żurnalisty, aby publika mogła się dowiedzieć o jego niekompetencji.

Czy w polityce idzie marne pokolenie? W pewnym sensie tak, acz w stosunku do Dudy należy wziąć poprawkę na specyfikę PiS. Jak wiadomo największym opozycjonistą w PRL-u był Jarosław Kaczyński, bądź jego brat Lech. Oświadczając jak w poprzednim zdaniu, mamy na medialnej uwadze szyld na budynku przy Nowogrodzkiej: „Kłopoty z logiką…”

Na miejscu Dudy unikałbym jak ognia dziennikarzy, bo jeszcze tacy w Polsce są.

5 Komentarze

  1. moodus Dziś imieniny Dezorientacji. Wszystkim jubilatkom i jubilatom składamy serdeczne życzenia! :mrgreen: _________________________________ cleofas Panie Wieniawo, mam dla pana pracę domową. Otóż był pan niedawno uprzejmy popełnić tekst pod żenującym tytułem: Durczok oddał się i pozwie. Proszę by, tak dla odświeżenia sobie całej sprawy, przeczytał pan sobie ostatni tekst Jacka Żakowskiego, opublikowany na blogach Polityki (nawet, jeśli ów zapewne nie zasługuje, by nazwał go pan „dziennikarzem”). Szczególnej uwadze polecam zdanie: I bezradność ofiar, które wcześnie nie miały zapewne poczucia, że broniąc się, otrzymają wsparcie i będą bezpieczne. Kiedy już pan tekst Żakowskiego przetrawi (zapewne z trudem…), proszę wrócić do własnego (też pewnie z trudem…) i przeczytać własne, nieprzemyślane słowa: Czy to jest zemsta owej najbardziej aktualnie znanej dziennikarki z anonimowości, czy jeszcze inaczej, świadczy o rodzaju niedouczonego profesjonalizmu śledczego. I porównujemy, Mistrzu, porównujemy! Powiedziałbym, że po takim porównaniu resztki przyzwoitości nakazują publiczne przeproszenie za własną głupotę – ostatecznie, nawet pani Renata Kim zdobyła się w Newsweeku na niechętne wprawdzie, wygłoszone przez zaciśnięte zęby, ale jednak przeprosiny. W przeciwnym razie czytelnicy mogą odnieść wrażenie iż, hmm, wdepnęli w dezorientację….

  2. Marlow W TVNie wolno. W TVNie to nie jest molestowanie, psze Pana, ale – pewna taka – frywolność. W KK natomiast to zbrodnia, a w stacji związanej lub pozostającej pod wpływem KK… Harem Harmagedon i Alpaga Apage Szatanas!!! ;)

  3. moodus Jeno się boję, że mistrz Wieniawa, od tego siedzenia przed komputerem, sam zacznie na te hermegedony cierpieć… :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.