Polska PiS lezie w ręce Putina

Putinowi udało się odseparować Węgry od Unii Europejskiej za pomocą kiepskiego polityka Viktora Orbana. Następny kraj lezie mu w łapy – Polska. Kremlowski satrapa ma tutaj swojego „przyjaciela”, który w razie czego wygłosi „mowę do przyjaciół Moskali”.

Prezes PiS nie będzie prowadził polityki na kolanach wobec Berlina i Brukseli. Kaczyński jeszcze nie rządzi, a już powoduje szkody w UE, iż tracimy pozycję wypracowaną latami przez polityków takich jak Donald Tusk.

The Economist pisał o Polsce rządzonej przez Kaczyńskich, jako „pośmiewisku Europy” – i wielkimi krokami zbliżamy się do tego. Andrzej Duda, gdzie nie pojedzie, konsternację powoduje.

Nawet w Londynie w polskiej ambsadzie do polskich uchodźców mówił, aby nie wracali, a jego szef Kaczyński jest przeciw uchodźcom. Co z nimi jest? Prosta relacja zwrotna i ich umysły nie dają rady. Słychać to w retoryce na każdym kroku, wykładanej na uczelni w Nowym Tomyślu (przepraszam władze uczelni pod Poznaniem, ale metafora poręczna). To ten poziom.

Bo PiS – taka to formacja. Nie trzeba zbyt lotnego umysłu, aby porównać pomysły gospodarcze PiS z grecką SYRIZĄ – podobnie katastrofalne. Ale tego nie odkryje surogatka prezesa Beata Szydło, bo dla niej nierozróżnialny jest dług publiczny od deficytu budżetowego, a już kompletnie obojetne, kiedy Polska przystapiła do UE, czy w 1992, czy w 1993 roku.

I w ten to sposób osamotniona Polska lezie w ręce Putina. Kreml tak zawsze rozgrywał Polaków przeciw Polakom. No, ale trzeba znać historię, polską literaturę, a nie chrzanić, że się czyta. W jezyku Kaczyńskiego słychać tylko pustkę, tombak.

Tomasz Lis ma podobną refleksję:

„Nie ma wątpliwości. Putin kibicuje Kaczyńskiemu. 25 października korki od szampana mogą strzelać nie tylko na Nowogrodzkiej, ale i na Kremlu”.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.