Duda skruszał. Czy trwale?

dudaIwałęsa

Andrzej Duda podał rękę Lechowi Wałęsie w kościele św. Brygidy. Na ile ten akt jest trwały, to dopiero się okaże. I czy Jarosław Kaczyński zezwoli Dudzie trwać w uporze pojednania?

Zobaczymy. Acz prezydent to słabiutki człowiek.

Duda już wcześniej sygnalizował skruchę wobec wielkości Wałęsy: „Polska zmieniła się także dzieki Wałęsie”. Nazwałem to przemową dziada do obrazu.

Kancelaria Prezydenta zamieściła zdjęcie z podaniem reki niewielkiego człowieka wielkiemu Wałęsie. Bez komentarza. Po prostu tchórze dalej robią w galoty.

kancelaria

Duda wygłosił bzdurne przemówienie o różnicach politycznych. Widać, iż to niedoczytany człowiek i powierzchowny. Acz nie wybaczam niewiedzy na takim stanowisku, winien się uczyć, a nie korespondować z Ruchadełkami leśnymi. Chociaż czas na naukę miał w latach młodości, widać, iż to niespecjalnie zdolne chłopię (za Gombrowiczem).

A w mediach miernoty mają się dobrze. Podaje wpis Elizy Michalik, w którym trafnie diagnozuje.

CrNQ2lsWAAAAnvn

Więcej >>>

Dziadostwo Dudy w rocznicę Sierpnia ’80

andrzej duda

Dziad przemówił do obrazu? Duda przemówił do zdjęcia Lecha Wałęsy;

„…zawdzięcza to również Lechowi Wałęsie, którego na sali wprawdzie nie ma, ale jest na historycznym zdjęciu.”

Dzijszymi komuchami są pisowcy, dlatego nie dziwię się, że Ryszard Petru przedstawił 21 postulatów pod Pałacem Prezydenckim. Świat robi to w trochę innej formie, ale to jest to samo. Świat: Komisja Europejska, Komisja Wenecka, Barack Obama i senatorowie USA.

Petru:

36 lat temu podpisano Porozumienia Sierpniowe. To był ważny, przełomowy moment w historii naszego kraju. Ale dziś mam wrażenie, że musimy walczyć o podstawowe prawa obywateli. O wolność, o to żeby nie psuto gospodarki, o to, żeby człowiek był szanowany. O to żeby nie dzielić ludzi na lepszych i gorszych. Żeby policja stawała w obronie tych, którzy są słabsi, a nie tych, którzy są znajomymi partii rządzącej. Dzisiaj niestety 36 lat później nie możemy się dogadać z obecnie panującą władzą.”

I dalej:

Potrzebny jest mocny sprzeciw społeczny wobec tego typu zachowań. Apelujemy z tego miejsca o to, aby pamiętając o tamtych wydarzeniach. 24 września w Warszawie odbędzie się marsz. Marsz sprzeciwu wobec tego co dzieje się w polskiej edukacji, co dzieje się w oświacie, ochronie zdrowia. Ważne jest aby w tego typu proteście uczestniczyli, bo dzisiaj niestety jest tak z obecnie panującą władzą nie ma kontaktu, nie ma rozmowy. Władza mówi, że po wydarzeniach w Gdańsku, ktoś kto ma inne poglądy prowokował swoją osobą całą tą uroczystość. Tak nigdy nie było w ostatnich 25 latach, aby wykluczać kogoś z uroczystości patriotycznych. Sprzeciwiamy się temu, nie zgadzamy się na to. Żądamy decyzji ze strony tych, którzy są za to odpowiedzialni. Nie może być tak, że Ci którzy łamią prawo jeśli chodzi o sędziów TK nawołują aby tych sędziów odwoływać. Jesteśmy tu przed Pałacem Prezydenckim nieprzypadkowo – tutaj łamane jest prawo”.

1.

domagamy się1

2.

domagamy się2

3.

domagamy się3

Nawet człapiący umysł Pawła Kukiza to zauważył. Człapiący – kulawy na obydwie półkule mózgowe:

paweł kukiz

Z tego dnia zapamiętamy Dudę prezemawiającego do obrazu. Dziadostwo.

Więcej >>>

Morawiecki, Soloch – postaci niewiele warte

morawiecki

Mogę tylko współczuć Mateuszowi Morawieckiemu, gdy stwierdza, że „w ciągu paru miesięcy, wraz z odejściem prezesa TK, ten problem zupełnie zniknie. Widać, że ludzie są zmęczeni i inwestorzy zagraniczni, z którymi się spotykam, nie dopytują o to za bardzo”.

Wicepremier, który godzi się na bezprawie, jest bezprawiem swojego środowiska zmęczony, nie jest godzien miana polityka demokratycznego, nie jest godzien większego zainteresowania.

Ale to on jest władzą. Takich ludzi na stanowiskach się dorobiliśmy. Jako jestem przy jego nazwisku, to mogę tylko napisać, iż moralność – bo to jest złamany człowiek – ma sterowaną z kibla.

Tatuś ma na swoim koncie jakieś rzeczy dobre dla Polski, ale marny jest intelektualnie i sztampowy, jak jego syn, który już dzisiaj widać, że marnie skończy.

Inna ewentualność, to marne skończenie Polski. A tego sobie nie życzę. Niech Polska nie sczeźnie, a Morawiecki sczeźnie.

soloch

Dzisiaj usłyszałem postać, która nazywa się Paweł Soloch, a był o KOD powiedzieć: „KOD kojarzy się z tym środowiskiem, które szło za trumną Jaruzelskiego”.

Taka nędzna postać i zakłamana stoi na czele BBN. KOD, który pilnuje standardów demokratycznych, takie otrzymuje oszczercze słowa. KOD jest wspierana przez cała elitę intelektualną, artystyczną i niepodległościową i taki nędzny Soloch wtraża sie, nic nie wniósł dla dobra Polski, jego kolega Andrzej Duda pogrąża się coraz bardziej, czeka go Trybunał Stanu. PiS w Gdańsku klepnął ONR jako swoje bojówki.

Polskę dopadła nędza duchowa, intelektualna. Przez takie postaci traciliśmy niepodległość. Tacy pierwsi biora nogi za pas przez Zaleszczyki.

Pisze się fajna literatura, groteska pisowska.

Więcej >>>

Rzepliński nie ma tyłka ze spiżu, ale na pomnik zasłużył

rzepliński

Nie wątpię, że gdy Polska wróci do normalności po władzy PiS, tacy wybitni ludzie, jak prof. Andrzej Rzepliński zostana docenieni, zasłużą na pomniki, który w gruncie rzeczy o niczym nie świadczy.

Bo o Rzeplińskim świadczy jego odwaga. Wybitność sama w sobie jest odwagą, taki jej paradygmat.

Prof. Rzepliński był wywiadowany przez Monikę Olejnik, dwie kwestie chcę zauważyć. Mianowicie: bezprawie, bo takim jest śledztwo dotyczącego Rzeplińskiego.

„Prokuratura może powoływać się na tysiąc paragrafów, ale tryb postępowania w TK jest poza jej jurysdykcją” –  o tym może nie wiedzieć Zbigniew Ziobro, ale nie usprawiedliwia go nieznajmość prawa, mówi pierwsza zasada prawa rzymskiego, na którym jest zbudowane całe prawo europejskie.

Więc Ziobro dygnie.

A druga kwestia, to kolejna ustawa „naprawcza” dotycząca Trybunału Konstytucyjnego. Czwarta, piąta ustawa? Taki spazm ustawowy za przyczynę Jarosława Kaczyńskiego, który intelekualnie jest do bólu przeciętny, świadczy o wojnie hybrydowej przeciw demokracji opartej na prawie.

Ale tyle ich, co zepsują kraj. Psuli komuchy, psują obecnie komuchy pisowskie.

 

*tytuł jest trawestacją A. Bursy

Więcej >>>

Szydło dyskutuje o demoludach, a nie o Unii Europejskiej

podczas

Podczas szczytu Grupy Wyszehradzkiej z Angelą Merkel ze stony polskiej nie padła żadna skonkretyzowana propozycja w sprawie przyszłości Unii Europejskiej.

Nie jest przyszłością sprzeciw w stosunku do przyjecia uchodźców, czy też sztampowe słowa o brexicie. Szydło zresztą tylko tak potrafi mówić, bo o niczym nie ma głębszego pojęcia. Oprócz tego została przykryta przez Viktora Orbana, który choć jest intelektualnie zakuta pałą, to potrafi się poruszać na salonach.

szydłoWpolsce

Szydło więcej powiedziała w Rumunii, bo tam mogła puścić wodze fantazji, a że ma ją na kształt swego talentu, to dowiedzieliśmy, że „w Polsce rozpoczęliśmy dyskusje nr. konieczności zmiany traktatu europejskiego”.

Tego nie wiedziałem, że jestem stroną dyskusji. A jakie to jest stanowisko rządu w tej dyskusji? Też Szydło powiedziała:

1. „Naszym celem jest wzmacnianie UE, doprowadzenie do tego, aby pozostałe 27 państw UE tworzyło stabilny organizm europejski i będzie zapewniał bezpieczeństwo swoim obywatelom.”

To znamy. „Bezpieczeństwo” – uchodźcom mówimy niet.

2. „Polska stoi na stanowisku, że musi być zwiększenie roli parlamentów europejskich, bardziej czytelne relacje między instytucjami europejskimi i trzeba się skoncentrować na podejmowaniu działań, na które oczekują obywatele.”

Czyli parlament uchwala bezprawie,  żadne komisje Europejskie i Weneckie nie będą się wchrzaniać i mówić, że Trybunał Konstytucyjny stoi na straży konstytucji.

O! – nie. Prezes stoi na straży za pomocą swojej marionetki Dudy. Duda wańka wstańka. Pac – Duda mowi: tak. Pic – Duda mówi: nie.

3. „Najważniejsze jest to, żebyśmy doprowadzili do takich reform, zmian, które uczynią z UE rzeczywiście instytucję, która będzie bardziej skoncentrowana na sprawach obywateli, będzie skuteczna, bezpieczna i zapewniała równomierny rozwój swoim państwom członkowskim.”

„Równomierny rozwój” – wy nam dajcie, a my wydamy, jak chcemy. Przekupimy elektorat jakimś 500+, a może nawet 600+, a Morawiecki będzie ględził o swoim planie, bo tyle potrafi ten bankier. Pna, taki jego szpan.

Najważniejsze jednak są dyskusje na temat traktatu europejskiego. A z kim w Polsce dyskutowała Szydło? Nie wiem, bo nie ze mną. To prezes dyskutuje sam ze sobą, o tym już powiedział w lipcu po wizycie Baracka Obamy w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

monika olejnik

Mianowicie „PiS zamierza zreformować Unię Europejską”: – Poprosiłem ważnego, polskiego prawnika, by przygotował nowe traktaty.

A jak najpierw Kaczyński będzie reformował UE? Też powiedział: „Musimy mieć swój projekt – występować z nim, jeździć po Europie, agitować, pytać o kontrpropozycje. To zadanie dla wszystkich, ale ja się od obowiązków nie będę uchylać, tym bardziej, że ja to zainicjowałem.

Jako agitatorka Szydło pojechała do Rumunii.

Odtwarzamy demoludy, a nie współtworzymy Unię Europejską. PiS-owi obce są standardy demokratyczne. Nie dziwię się, bo trudne są w praktyce do stosowania. Trzeba liczyć się ze zdaniem innych, a nie wyzywać od elementów animalnych, najgorszego sortu.

PiS jest spod strychulca wschodniego, partia, która nie wyszła z PRL-u.

Więcej >>>

Owsiak ścigany przez pisowskich Edków

0005UKYQ7Q7PYOM4-C431

Nie ma sezonu na Owsiaka, bo to nie okres finału WOŚP, wówczas uaktywnia się ferajna z kompleksami, a że mamy takiego, a nie innego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, więc podległa mu placówka wyszykowała pod koniec sezonu ogórkowego: Ogórasa na Jurasa.

Mianowicie prokuratura w Gorzowie Wlkp. odgrzewa stare zawiadomienie, które dotyczyło możliwości popełnienia przestępstwa przez Jurka Owsiaka i władze municypalne Kostrzyna Wlkp.

Poprzednie zostało umorzone (odmowa wszczęcia dochodzenia) w listopadzie 2015 roku, więc teraz śledztwo odgrzano, ma inne znamiona prawne: postępowanie w sprawie.

Obecne „w sprawie”, jak i poprzednie dochodzenie ma dwa wątki; „Pierwszy dotyczy organizacji imprez masowych w sposób niezgodny z wydanymi zezwoleniami. Chodzi m.in. o liczbę uczestników, która według zawiadamiającego była większa od deklarowanej. Drugi wątek to rzekome niedopełnienie obowiązków przez burmistrza Kostrzyna nad Odrą poprzez zaniechanie działań kontrolnych w zakresie zgodności organizacji imprez w latach 2011-15 z warunkami ujętymi w wydanych zezwoleniach na ich przeprowadzenie”.

Autorem donosu jest bloger Matka Kurka.

Cudownie uzasadnia wznowienie postępowania prokurator, który ma mentalne proweniencje z czasów minionego rezimu, mógłby wówczas sprawować te profesję ścigającą w jakiejś Wólce Sowieckiej:

„Na skutek analizy sprawy uznano, że wymaga ona kontynuowania”.

Pisarze niedługo nie będą mieli o czym pisać, groteskowe formy wystarczy cytować in extenso – i jest powieść o naszych Edkach.

Niczego nie potrafią jeden z drugim wykreować, ale nie wstydzi sie publicznie wypowiadac takich gniotów, jak ów prokurator kauzyperda.

Pisowska Polska Edków.

Więcej >>>

Gen. Błasik upomnikowany

ofiara

Gen. Andrzej Błasik będzie miał pomnik w podpoznańskich Krzesinach. Nie potrzeba zgody żadnego samorządu, bo pomnik odsłonięty zostanie w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego.

Generałowa Ewa Błasik swą rączką w najbliższy weekend odsłoni spiżowe oblicze męża.

Będzie śmietanka pisowszczyzny. Animator ruchu smoleńskiego Antoni Macierewicz, słówko rzeknie prezydent Andrzej Duda, nie wiem, co bedzie robiła Beata Szydło, ale też będzie.

Nie będzie Jarosława Kaczyńskiego, a przynajmniej o tym jeszcze nic nie wiadomo, prezes nie wrócił jeszcze z urlopu.

Kłopot z Błasikiem jest taki, iż w marcu bieżącego roku fachowcy – acz rozpędzeni przez Antoniego Macierewicza – z zespołu biegłych powołanego przez przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie orzekli w jednoznacznej opinii, że generał był do końca w kabinie pilotów, tam zastała go katastrofa.

Biegli – a nie żadni „eskperci” Macierewicza i Misiewicza – stwierdzili: „jego  obecność w kabinie mogła blokować psychicznie załogę”.

I takim stawia się pomniki. Nie w tym rzecz, że generał był taki i owaki, acz o nim może świadczyć jego żona. W tym ambaras, że w Polsce stawia sie pomniki Porażce.

Katastrofa smoleńska jest jedną wielka ujmą, polską bylejakością. Pomnik na cmentarzu i to okazały, owszem. Ale w miejscach publicznych, aby uczyć przyszłe pokolenia i mówić: – Oto polska niedojrzałość, niedoróbstwo, beznadzieja. Bylejakość.

Wcześniej w Mirosławcu też doszło do kastatrofy wojskowej CASY. Jakoś nikt nie stawia pomników tamtym lotnikom. I słusznie. Bo to oni nawalili.

Żałosny naród, który ma taki rząd, takiego ministra obrony i takich „bohaterów”, jak Błasik, Lech Kaczyński. Mieli poległe rozumy, więc „polegli”.

Więcej >>>

Fundamentalizm Kaczyńskiego jest opisany i realizowany

kaczyński nas

Prof. Wojciech Sadurski przypomina program PiS z 2011 roku, który nie dość był przez dzisiejszą opozycję doczytany – „Raport o stanie III Rzeczpospolitej”. W nim są zapisane zamiary Jarosława Kaczyńskiego, bo nie jego pospólstwa typu Błaszczak, Brudziński, bądź Morawiecki. Prezesowi PiS nie po drodze z ustrojem demokratycznym.

Formuła „nowego centralnego ośrodka dyspozycji politycznej” może wydawać się zgoła komunistyczna, a nawet proweniencji Moczara, sięga ona jeszcze głębiej – do fundamentów nacjonalistycznym, autokratycznych.

Autokracja jest spersonifikowana, bo „tego ośrodka nie należy automatycznie utożsamiać z rządem, prezydentem czy jakimkolwiek organem państwowym”.

W tym wypadku tym ośrodkiem jest siedziba prezesa: dzienna – Nowogrodzka, wieczorna i nocna – Żoliborz. Duda i Szydło to tylko narzędzia w dyspozycji centralnie usytuowanego prezesa PiS.

Sadurski wspomina wspólne z Kaczyńskim uczestnictwa w wykładach i seminariach doktoranckich  u prof. Stanisława Erlicha, który demokratą nigdy nie był, a bliska mu była autokratyczna koncepcja państwa.

To są fundamenty Kaczyńskiego, które zapisane są w programie PiS z 2011 roku i w autobiografii ” Porozumienie przeciw monowładzy”.

Centralizacja decyzyjności, jaką dzisiaj wciela Kaczyński, odrzuca trójpodział władzy demokratycznej, a służebne czyni wobec centralnego ośrodka prawo – więc i Trybunał Konstytucyjny i sądy – a także media, które miast publicznych stają się narodowe.

Tak jest zapisane. Co dalej? Ano, już słychać tętent pisowskich jeźdźców, vo zbliża się dalsze skupianie władzy w centralnym ośrodku. PiS weźmie się za NGO-sy i samorządy.

Celem jest ustrój autorytarno-klerykalny z nacjonalistyczną konstytucją.

Wiadomo, że opór materii obywatelskiej będzie coraz większy, bo Polacy nie zgodzą się na wypchnięcie kraju ze standardów zachodnich, więc będą narastać represje.

A że to Polska skarlała, nieudolna, intelektualnie niedojrzała, więc czekają nas najgorsze doświadczenia. Takie są fundamenty Kaczyńskiego, tak wygląda fundamentalizm kaczystowski. Nacjonalistyczna cofka, skansen.

Więcej >>>

W PiS-ie pęka, więc spływa

szostkiewicz

Pierwszy w PiS pękł eurodeputowany Kazimierz Ujazdowski, ale nie popuścił w kwestii Trybunału Konstytucyjnego, ale „wszczęcia przez prokuraturę postępowania ws. Trybunału Konstytucyjnego”. Dobre i to, acz wszczął Zbigniew Ziobro i nie ws. TK, tylko prof. Andrzeja Rzeplińskiego.

Adam Szostkiewicz chwali Ujazdowskiego, bo „zachował się jak rzetelny prawnik i dojrzały państwowiec.”

Jest i drugie wyłamanie. Jarosław Gowin stosuje strategię siadania na barykadzie, aż jądra bolą, ale w rzadzie PiS to odwaga rzędu Głowackiego nakrywającego czapką rosyjską armatę. U Gowina jest to czapka gruszek:

gowin

Kazimierza Ujazdowskiego nie chcę krytykować, on używa wielu rzetelnych argumentów. Mogę powiedzieć nie jako minister i nie jako prawnik: jako człowiek z wykształcenie i z powołania filozof. Ja na miejscu prokuratura nie wszczynałbym takiego postępowania, bo wiadomo że Rzeplińskiego chroni immunitet.”

Dwa wyłamania to poważna szczerba w PiS, lecz to nie jedynki. Szósteczki.

Czy obydwaj mają przyzwolenie prezesa, czy to ich samowolne myślenie, bo prezes na urlopie, czy są na aucie, o czym jeszcze publika nie wie?

Przychylałbym się, iż w PiS idzie pewna zmiana. Wystawiając nos, można ją poczuć. Oczywiście – smród skansenu, ale nie tylko.

Możliwe, iż wydedukował przetasowania w szeregach swym kulfonem Michał Kamiński, bo zna sytuacje, kiedy trzeba otrzepać piórka i być gotowy do zajęcia grzędy.

kamiński

Kamiński prorokuje, iż Jarosław Kaczyński zechce zostać komisarycznym prezydentem Warszawy. Och, trudno byłoby mu uzasadnić „awans” z Nowogrodzkiej do Ratusza, nawet powoływać się, iż brat tak zaczynał.

Raczej komisarzem może zostać Beata Szydło. „Sprawdziła się jako premier, więc awansowała” – takiego pawia retorycznego może puścić prezes. Wszelacy Karnowscy, Lisiccy, Stankiewicze zacmokają i z bruzd umysłowych wydobędą uzasadnienia.

Jesień zapowiada się dużo bardziej gorąca, niż we wszystkich poprzednich latach. I nie tylko z powodu efektu cieplarnianego. PiS spływa jak lodowiec.

Więcej >>>

Niepisowska Ujazdowskiego prywatna opinia rozwinięta o Trybunale Konstytucyjnym

ujazdowski

Kazimierz Ujazdowski skazał się na banicję z PiS, ta partia spod jednej sztancy, z metra cięta nie znosi innego zdania niż ma prezes.

Dzień wcześniej Ujazdowski tweetnął, że „wszczęcie przez prokuraturę postępowania wobec TK to rażący błąd”. Mniejsza, acz chodzi o postępowanie wobec prof. Andrzeja Rzeplińskiego.

kazimierzUjazdowski

Jesteś w PiS, to chachmęcisz jak możesz. Tam taki paradygmat. Ujazdowski więc usłyszał od rzecznik Beaty Mazurek (ciekawe zjawisko, nie znająca języka polskiego), iż treść twittu to jego prywatna opinia.

Żałosna dialektyka.

Za to Ujazdowski został poproszony przez TVN24 i rozwinął „prywatną opinię”. Nie będą zajmował się obudową wypowiedzi, bo to siano, pakuły, z którymi nie radzą sobie intelekty polskich polityków.

Ujazdowski jest przynajmniej ciut więcej niż z metra cięty. Przytoczę zdanie istotne, a nie banany, na których europoseł co rusz był wyrżnąć z rozumem.

Ujazdowski:

- Najpierw zostało popełnione nadużycie ze strony Platformy Obywatelskiej i na to nadużycie nowy obóz rządzący odpowiedział nadużyciem, a potem sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Tak Platforma nadużyła. O tym pisał jedyny nasz profesjonalny dziennik, mianowicie alarmowała „Gazeta Wyborcza” („Rzeczpospolita” po z metra ciętych Lisckich już nie powróciła do profesjonalizmu, choć kilku dziennikarzy ma na stanie, jak Nizinkiewicz).

O nadużyciu PO też pisałem, ale pisałem, że TK da radę.

W tej chwili Polska pozostaje krajem bezprawnym i możliwe, że takim pozostanie jeszcze jakiś czas. Nie łudzę się, co do możliwości intelektualnych prezesa. Polecam przeczytać jego autobiografią (choć nie powinienem się narażać), której recenzja skupia się w dwóch słowach: grafomania i bufonada. Nie wiadomo, co jest pierwsze.

Współczuję Ujazdowskiemu, dlaczego jednak z takiej partii nie dał dyla. Teraz może go wykopią dla dobra jego.

Więcej >>>