MON, 14.12.2016

 

Ciąg dalszy sprawy wykładu ojca Jannigera. Na stronie MON głos zabierają… dermatolodzy

Michał Wilgocki, 14 grudnia 2016
Edmund Janniger z Antonim Macierewiczem

1 ZDJĘCIE

Edmund Janniger z Antonim Macierewiczem (Fot. Facebook Edmund Janniger)

Resort Antoniego Macierewicza publikuje na swojej stronie listy dwóch dermatologów, którzy biorą w obronę prof. Roberta Schwartza. To ojciec byłego doradcy Macierewicza Edmunda Jannigera, który ma wygłosić na wojskowej konferencji wykład o dermatologii. Rzecznik MON nazwał nawet Schwartza noblistą, co okazało się nieprawdą.
Przed tygodniem „Fakt” opisał, że MON na konferencję dotyczącą „najnowszych rozwiązań w technice i technologii wpływających na przyszłość modernizacyjną sprzętu i uzbrojenia wojskowego” zaprosił… dermatologa, czyli lekarza zajmującego się chorobami skóry. Dlaczego? Okazało się, że prelegent to prof. Robert Schwartz z uczelni Rutgers. To ojciec Edmunda Jannigera, który na początku urzędowania Antoniego Macierewicza został jego doradcą w MON. Wywołało to falę kpin w internecie, ponieważ 21-letni Janniger nie miał wcześniej politycznego doświadczenia. Młody doradca odszedł z MON i stanął na czele założonego przez siebie think-tanku w USA.

Z zaproszenia dla Schwartza żartował były minister obrony narodowej i poseł PO Tomasz Siemoniak. – To forma zapłaty za wspieranie Macierewicza. Może opowie o najnowszych tendencjach w stosowaniu kamuflażu na skórze? – mówił Siemoniak w rozmowie z „Faktem”.

Ta wypowiedź oburzyła rzecznik MON Bartłomieja Misiewicza. – Prof. Schwarz jest laureatem Nagrody Nobla i światowej sławy dermatologiem – dowodził Misiewicz. Tyle tylko, że Schwarz Nagrody Nobla nie dostał. Dodajmy, że Misiewicz zajmuje się w MON walką z dezinformacją.

W poniedziałek MON na swojej stronie internetowej opublikowało oświadczenie w obronie prof. Schwartza. Sięga też po dermatologiczne autorytety. To prof. Dedee F. Murrel oraz prof. Andris Y. Rubins.

„Profesorowie wyrażają swoje oburzenie i zaniepokojenie wobec posła Tomasza Siemoniaka, który zaatakował wybitnego naukowca za wykłady z zakresu dermatologii, które wygłosi w różnych instytucjach wojskowych na zaproszenie MON. Obaj wybitni naukowcy zaznaczają wagę problematyki dermatologicznej dla bezpieczeństwa żołnierzy, podkreślając kompetencje i nowatorski charakter prac prof. Schwarza” – czytamy na stronie MON. „Ponadto wyrażają zaniepokojenie tym, że były minister odpowiedzialny za armię próbuje uniemożliwić rozwój kontaktów polskich wojskowych naukowców z amerykańskimi” – dodaje resort.

MON informuje też, że przekazał na ręce towarzystw naukowców „wyrazy ubolewania” za to, co zrobił Siemoniak.

ciag-dalszy

wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.