Tusk, Łukaszenka, 07.12.2016

 

„Nie jestem w stanie zrozumieć działań, także Warszawy, które osłabiają UE”. Donald Tusk w ekskluzywnym wywiadzie dla Newsweeka i Onetu [WIDEO]

Data publikacji: 07.12.2016, 10:40Ostatnia aktualizacja: 07.12.2016, 14:21

- Unia Europejska, choć nie jest rajem, to politycznie wymarzone dla Polski miejsce na ziemi. Dlatego nie jestem w stanie zaakceptować i zrozumieć tych wszystkich głosów i działań, także w Warszawie, które mogą osłabić i podważyć Unię Europejską. Zobaczcie ekskluzywny wywiad, którego Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej udzielił Tomaszowi Lisowi, redaktorowi naczelnemu tygodnika „Newsweek Polska”. Tylko na Newsweek.pl i w Onecie!

- Polska polityka nie pozwala mi o sobie zapomnieć. Sercem i umysłem jestem ciągle w Warszawie, Gdańsku i Brukseli równocześnie – dodaje Donald Tusk. Zobaczcie cały wywiad!

 

Czytaj też: Po niespełna trzech miesiącach młody współpracownik Antoniego Macierewicza dostał rozgrzeszenie od ojca Tadeusza Rydzyka i prokuratury Zbigniewa Ziobry. W tej sytuacji nie pozostaje mu nic innego niż podjęcie pracy. Dla Polski

nie-jestem

newsweek.pl

Łukaszenko, nadzieja PiS

Adam Szostkiewicz
7.12.2016
środa

W Brukseli rządu PiS nie chcą, to może zechcą w Mińsku. Polska młodzież nie powinna się infekować Zachodem, może zacznie po wiedzę o Europie jeździć na uczelnie kontrolowane przez Łukaszenkę. Pisowskie marzenie o silnej Polsce w silnej Europie kończy się na Białorusi pod rządami byłego dyrektora kołchozu.

Zaszczytu przyjęcia na salonach dożywotniego prezydenta dostąpił świeżo pisowski szef Senatu Stanisław Karczewski. Doznał podobnie miłych wrażeń jak jego pisowscy poprzednicy w Mińsku. Taki miły człowiek, ten Łukaszenka. A że podporządkował sobie polską mniejszość, zdławił polityczną opozycję i media, kto by w PiS się tym przejmował?

Morawiecki i Waszczykowski, też tacy mili panowie, będą budowali wspólnie z Łukaszenką polsko-białoruską potęgę gospodarczą (tempo rozwoju Białorusi od lat negatywne, PKB p.c. 5412 euro), a ministrowie pani Szydło skorzystają z bogatych doświadczeń białoruskiego reżimu (ciągle na czarnej liście UE) w budowie prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego.

Jaki jest cel tego pisowskiego poloneza z Łukaszenką? Propagandowy: jesteśmy liderem regionu, współpraca z Łukaszenką będzie miała dobry wpływ na polską gospodarkę, poprawi się położenie białoruskich Polaków, podpisujemy umowy oświatowe. Te nadzieje co prawda już nieraz umierały na naszych oczach, ale nie szkodzi. PiS ma jakiś klucz do Mińska, którego nie miały poprzednie polskie rządy.

Może być też cel ukryty przed opinią publiczną. Rząd warszawski prowadzi jakąś grę via Łukaszenka z Putinem. Może chodzić o zwrot wraku smoleńskiego, ale też o cele bardziej długofalowe. W nowej sytuacji międzynarodowej, w niepewności po Brexicie i Trumpie, w coraz większej izolacji od UE – PiS powoli przestawia zwrotnice na Moskwę. Byłby w tym element racjonalny, ale pytanie: za jaką cenę? Czy za cenę wychłodzenia stosunków z Ukrainą Poroszenki?

Opinie marszałka Senatu nie są samodzielnie, co nie znaczy, że nie są jakoś miarodajne. Sam Karczewski chwali się, że rozmawia godzinami z Kaczyńskim, który zna się na wszystkim prócz (a jednak!) medycyny. Karczewskiemu polecałbym uważną lekturę http://natemat.pl/194937,kaczynski-ma-bolszewicka-wizje-przemiany-a-wladza-to-dla-niego-przydeptac-kopnac-staniszkis-ostro-o-prezesie-pis” target=”_blank”>rozmowy z prof. Staniszkis na temat Kaczyńskiego, jego poglądów i przyszłości obozu pisowskiego.

Kto jak kto, ale Staniszkis coś wie o Kaczyńskim. Podsumowuje go tak: inteligentny, samotny, tak jak PiS nie cieszy się z wygranej, tylko boi buntu i wietrzy spiski. A ponieważ ludzie PS czują się słabi, to depcą i kopią: to dla nich jest władza.

Karczewski wykonywał taką politykę na Białorusi. W Mińsku miał kopnąć poprzednie polskie rządy. Ich politykę białoruską. Jej fragmentem była obrona praw mniejszości polskiej oraz dostarczanie Polakom i Białorusinom pod rządami Łukaszenki prawdziwej informacji przygotowywanej przez dziennikarzy białoruskich i polskich i nadawanej na Białoruś z polską pomocą.

Portal Belsat/Biełsat TV informuje dziś rzetelnie, a nie propagandowo, o wizycie Karczewskiego w Mińsku.

Opozycja białoruska jest zaniepokojona, za to dziennik telewizyjny kontrolowany przez reżim poświęcił wizycie 12 minut. Czy Polsat też dostanie kopniaka?

lukaszenko

szostkiewicz.blog.polityka.pl

Donald Tusk w programie „Tomasz Lis.”. „PiS robi wszystko, by spełnił się czarny scenariusz”

Onet

07.12.2016

- Inaczej definiuję polskie interesy niż PiS. Uważam, że robię to lepiej i precyzyjniej – powiedział Donald Tusk w wydaniu specjalnym programu „Tomasz Lis.”. Przewodniczący Rady Europejskiej w rozmowie z redaktorem naczelnym „Newsweeka” mówi, że „PiS – świadomie lub nieświadomie – robi wszystko, by spełnił się czarny scenariusz”, czyli rozpad Unii Europejskiej i osamotnienie Polski. – Jeśli jakiś kraj ma swojego przedstawiciela na najwyższym urzędzie w Europie i grymasi z tego powodu, nie może być traktowany do końca poważnie. To jest problem – stwierdził były premier w wywiadzie dla Onetu i „Newsweeka”.

Gość Tomasza Lisa, pytany na wstępie o porównanie pracy premiera Polski i szefa Rady Europejskiej, odpowiedział:  „To, co było fascynujące w pracy premiera, to nieustanna konfrontacja z brutalną czasem rzeczywistością, oponentami”. -  Tu praca jest delikatniejsza, dyplomatyczna – powiedział Tusk, zaznaczając, że waga spraw bywa większa. – Mam jakiś wpływ na bieg dziejów o wymiarze globalnym – dodał.

- Dla mnie zawsze najważniejsza będzie Polska – zapewnił Tusk. Powiedział jednocześnie, że nie tęskni za adrenaliną polskiej polityki. – Polska polityka nie daje mi o sobie zapomnieć, sercem i umysłem jestem zarówno w Warszawie, Gdańsku i Brukseli – zaznaczył były premier.

Donald Tusk: początek roku zwiastował większe problemy UE

Pytany o stan Unii Europejskiej przewodniczący Rady Europejskiej powiedział, że sytuacja jest lepsza, niż moglibyśmy się tego spodziewać.  – Początek roku zwiastował dużo poważniejsze dramaty – stwierdził Tusk. Liczby mówią same za siebie i są absolutnie bezwzględne – dziś między Turcją a Grecją w ciągu miesiąca przechodzi mniej ludzi niż jeszcze pół roku temu w ciągu jednego dnia – argumentował Tusk.

Były premier uważa, że jego rolą jest zadbanie, by relacje między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi były tak dobre jak wcześniej albo lepsze. – Relacje transatlantyckie muszą pozostać priorytetem – podkreślił w rozmowie z Tomaszem Lisem, odpowiadając na pytanie o współpracę z prezydentem elektem USA Donaldem Trumpem.

„Unia Europejska może nie przetrwać”

Redaktor naczelny „Newsweeka” pytał również, jaka będzie rola kanclerz Niemiec Angeli Merkel. – Rola Niemiec obiektywnie wzrośnie, Niemcy bez Wielkiej Brytanii będą „więksi” – przyznał Donald Tusk, dodając, że „ważniejsza jest trwałość instytucji tworzących ustrój liberalno-demokratyczny”, a  odpowiedzialność za stabilność tego ustroju będzie spoczywała – w większym niż do tej pory stopniu – na kilku państwach”. – Nie mam szczególnych iluzji, że znajdzie się jeden heros, który będzie w stanie uchronić Unię Europejską przed niestabilnością – zaznaczył.

- Bez dobrej woli i jednoznacznej solidarności – w tym ze strony Polski – Unia Europejska może nie przetrwać. Utrzymać Unię Europejską – a to skomplikowany i delikatny mechanizm – jest trudno. Wymaga to nieustannej opieki i pieczołowitości ze strony wszystkich aktorów – ostrzegł szef Rady Europejskiej.

- Z całą pewnością Unia Europejska pozostaje dziś miejscem najlepszym na Ziemi, jeśli chodzi o standardy, dobrobyt, wewnętrzną stabilność – wyliczył Tusk.

Tusk: UE to wymarzone miejsce dla Polski

W jego opinii UE „to wymarzone miejsce polityczne dla Polski” i „trudno wyobrazić sobie inny kraj, któremu powinno bardziej zależeć na zintegrowanej i solidarnej Unii Europejskiej”.

 

Pytany przez Tomasza Lisa o niechęć polskiego rządu do niego jako szefa Rady Europejskiej, odpowiedział: „Na pewno mi to nie pomaga, ale zdążyłem się do niej przyzwyczaić”. – Polityka polskiego rządu budzi w różnych miejscach w Europie zdziwienie i smutek – stwierdził Tusk.  Wyjaśnił jednak, że „w Europie nikt nie fascynuje się detalami wewnętrznego sporu politycznego w Polsce, mało kto rozumie też te emocje”. – Europa ma więcej problemów – zaznaczył.

- Polacy są wciąż najbardziej proeuropejskim narodem w Europie. Wejście do UE i jej wzmacnianie jest długotrwałym procesem i mam nadzieję, że dzisiejsza warszawska ekipa go nie zatrzyma – podsumował były premier.

lis-pyta

onet.pl

Mury mówią….

cyqwrccwgaa3git

 

karczewski

ŚRODA, 7 GRUDNIA 2016, 08:16
karcz2

Karczewski: To była ciepła rozmowa z Łukaszenką

Rozmowa była dobra, serdeczna. Trochę dłuższa niż planowana, bo trwała ponad godzinę. Ja odniosłem wrażenie, że to jest człowiek, któremu bardzo zależy na Białorusi. Widać, że Białoruś się rozwija. Widać, że to ciepły człowiek. Ta rozmowa była ciepła, tak mogę ją określić. To była na pewno ważna rozmowa dla Polaków, dla Białorusi. Rozmawiałem [na Białorusi] też z opozycją. Białoruś to nie tylko Łukaszenka, wbrew pozorom – mówił w „Gościu Radia ZET” Stanisław Karczewski o wizycie na Białorusi.

odrzuccie

300polityka.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.