Pinior, Frasyniuk, 29.11.2016

 

Frasyniuk: Komunikat ma brzmieć: budujemy nowy poczet bohaterów Polski i Józefa Piniora nie będzie już w tym gronie

Rozmawiał Jacek Harłukowicz, 29 listopada 2016
Władysław Frasyniuk

1 ZDJĘCIE

Władysław Frasyniuk (Fot. Tomasz Pietrzyk/ Agencja Gazeta)

Moment, gdy CBA zabierała Piniora do samochodu, filmowała telewizja publiczna. To nie wróży całej sprawie najlepiej.

Rozmowa z Władysławem Frasyniukiem, legendą opozycji demokratycznej, współpracownikiem Józefa Piniora z czasów pierwszej „Solidarności”

Jacek Harłukowicz: Józef Pinior to pański współpracownik z czasów pierwszej „Solidarności”, a ostatnio eurodeputowany SdPl i senator PO…

Władysław Frasyniuk: Znam Józefa od lat i nie mam cienia wątpliwości, że to człowiek uczciwy. Całe jego życie pokazuje, że należy do tej kategorii ludzi, którzy są wręcz infantylni, jeśli chodzi o podejście do pieniędzy.

To żywa historia „Solidarności”, człowiek, który od 30 lat funkcjonował we Wrocławiu i nigdy nikogo nie poprosił o pomoc w zatrudnieniu, czy to administracji rządowej, czy samorządowej. A przypominam, że całe życie za nieduże przecież pieniądze pracował na Uniwersytecie Ekonomicznym. Przez cały okres naszej znajomości realizował swoją największą pasję – pochłanianie kolejnych książek. Jeśli więc Zbigniew Ziobro ogłosiłby, że z biblioteki miejskiej zniknęła jakaś książka, to mógłbym pomyśleć, że może jest coś na rzeczy i Józek może mieć z tym coś wspólnego.

Ale podkreślam jeszcze raz: jeśli chodzi o pieniądze, to jego stosunek do nich był infantylny.

Rozmawiałem z jego żoną. Funkcjonariusze CBA przyjechali do ich domu o szóstej rano, a niektóre media o zatrzymaniu Józefa zaczęły informować już przed siódmą. Moment, gdy CBA zabierała go do samochodu, filmowała telewizja publiczna. To nie wróży całej sprawie najlepiej.

Dlaczego?

Bo każe domniemywać, że sprawa ma charakter polityczny. To wygląda na kampanię pod tytułem „Skoro nie znaleźliśmy nic w IPN, to sięgniemy po inne sprawy”. I w ten sposób wyślemy w świat odpowiedni komunikat.

Jaki?

Że oto budujemy nowy poczet bohaterów Polski i Józefa Piniora na pewno nie będzie już w tym gronie.

Widział pan dokument prokuratorski, na podstawie którego dokonano zatrzymania?

Czytając go, miałem wrażenie, że sprawa dotyczy nie tyle Józefa, ile jego asystenta społecznego Jarosława W., który powoływał się na znajomości z nim. Jako człowiek, który jest „zdemoralizowany” przez lata życia w PRL i potrafi czytać między wierszami, mam też wrażenie, że pani prokurator ma świadomość, że Józef występuje w tej sprawie jako kompletny figurant, być może zbyt naiwny.

Dokument jest ogólnikowy i występują w nim tylko dwa nazwiska – Piniora i Jarosława W. Plus informacja, że mieli się powoływać na znajomości w urzędach administracji publicznej i samorządowej – m.in. straży pożarnej i jakiegoś przedsiębiorstwa komunalnego.

O wiodącej roli Jarosława W. w tej sprawie mówią sami agenci CBA, a także prowadząca śledztwo prokuratura.

Mówią, ale znamy przecież Zbigniewa Ziobrę i sposób myślenia polityków Prawa i Sprawiedliwości. Gdyby zatrzymano wyłącznie asystenta Jarosława W., to przecież nikt nie skojarzyłby, kto zacz. Pionior to inna liga. Można na tym zrobić news i pokazać jego zatrzymanie jako przykład bezkompromisowej sprawności nowego państwa.

Tyle że sprawa ma dłuższą historię. Pracowali nad nią jeszcze agenci CBA pod kierownictwem poprzedniego szefa Pawła Wojtunika i poprzedniego prokuratora generalnego.

I to sprawia, że jestem trochę spokojniejszy. Bo mam nadzieję, że media szybko dotrą do ludzi, którzy pracowali w tych instytucjach w tamtym okresie. Wtedy się dowiemy, na ile dokumenty, które były podstawą zatrzymania Pioniora, są wiarygodne. I czy nie jest tak, jak słychać z dotychczasowych przecieków, że był dzieckiem we mgle, a kto inny rozdawał karty i obiecywał korzyści.

frasyniuk

gazeta.pl

Były senator PO zatrzymany przez CBA. Prokuratura ujawniła, o co podejrzewa Józefa P.

lulu, past, PAP, 29.11.2016

Józef P.

Józef P. (Agencja Gazeta)

• Były senator PO Józef P. wśród 11 zatrzymanych przez CBA
• Zatrzymania są związane z zarzutami korupcyjnymi – podało biuro
• Prokuratura: senator podejrzany o przyjęcie ponad 40 tys. zł łapówek
11 osób zatrzymało dziś rano CBA. Jak podała prokuratura, są wśród nich Józef P. – b. senator PO - oraz jego asystent Jarosław W. „Po doprowadzeniu w dniu dzisiejszym zatrzymanych do prokuratury w Poznaniu ogłoszone zostaną im zarzuty popełnienia przestępstw o charakterze korupcyjnym” – informują śledczy.

Dowiedz się więcej:

O co śledczy podejrzewają P. i jego asystenta?

Prokuratura Krajowa podała, że Józef P. jest podejrzany o przyjęcie łapówki (40 tys. zł) „w zamian za załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku”. Grozi mu za to do 8 lat pozbawienia wolności. O współdziałanie jest podejrzany Jarosław W. Obaj podejrzani są też „o przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie 6 tys. zł za podjęcie się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin oraz powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych”. Za to również grozi do 8 lat pozbawienia wolności. „W. podejrzany jest także o dalszych pięć przestępstw z art. 230 par. 1 kodeksu karnego” – pisze prokuratura.

Kim jest Józef P.?

P. jeden z historycznych liderów dolnośląskiej „Solidarności” w latach 80. Wspólnie z Władysławem Frasyniukiem tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego ukrył należące do związku 80 mln. zł. Po latach ujawniono, że pieniądze, które posłużyły „Solidarności” do podziemnej działalności, przechowywał metropolita wrocławski kard. Henryk Gulbinowicz. Po 1989 r. związany z różnymi formacjami lewicowymi. W 2004 r. z ramienia Socjaldemokracji Polskiej dostał się do Europarlamentu. W 2011 r. jako bezpartyjny kandydat z listy PO został senatorem. Zarówno w Europarlamencie jak i potem w Senacie angażował się m.in. w wyjaśnianie sprawy więzień CIA w Polsce.

Zobacz także: O zatrzymaniu P. i poetyce TVP Info

jozef-p-i-10

gazeta.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.