Trybunał Konstytucyjny, 26.10.2016

 

Wiadomo, kim PiS zastąpi prezesa Rzeplińskiego. Udało się to wyczytać z TEGO projektu

lulu, PAP, 26.10.2016

Politycy PiS naradzają się przed głosowaniem nad wyborem sędziego Trybunału Konstytucyjnego (fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Politycy PiS naradzają się przed głosowaniem nad wyborem sędziego Trybunału Konstytucyjnego (fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta) (Politycy PiS naradzają się przed głosowaniem nad wyborem sędziego Trybunału Konstytucyjnego (fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta))

• Do Sejmu wpłynął nowy projekt ws. TK autorstwa posłów PiS
• W praktyce zmienia on sposób wyboru prezesa Trybunału
• PAP: Zanim zostanie wyłoniony, Trybunałem pokieruje sędzia Przyłębska
Projekt ustawy zmienia zasady wyłaniania kandydata na prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Złożyli go w Sejmie posłowie PiS. Prezes TK jest powoływany przez prezydenta spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów. Według projektu, do czasu wyboru nowego prezesa, Trybunałem pokieruje sędzia „posiadający najdłuższy, liczony łącznie, staż pracy: jako sędzia w TK; jako aplikant, asesor, sędzia w sądzie powszechnym; w administracji państwowej szczebla centralnego”. Wg PAP będzie to Julia Przyłębska, wybrana do Trybunału głosami PiS.

ZOBACZ CAŁY PROJEKT NA STRONIE SEJMU >>>

Dowiedz się więcej:

Jakie doświadczenie ma sędzia Julia Przyłębska?

PAP wylicza, że: w latach 1984-1988 odbyła ona aplikację sędziowską i asesurę; od 1988 do 1991 r. była sędzią Sądu Rejonowego w Poznaniu. W latach 1991-1998 orzekała jako sędzia Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu. Od 1998 do 2007 r., po zrzeczeniu się stanowiska sędziego, pracowała w służbie dyplomatycznej jako konsul i dyplomata w Niemczech. W 2007 r., na podstawie postanowienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wróciła na stanowisko sędziego Sądu Okręgowego w Poznaniu. W grudniu 2015 r. została przez Sejm wybrana do TK.

Co w praktyce zmienia nowy projekt PiS?

  1. Zgromadzenie Ogólne tworzą urzędujący sędziowie TK, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta. To oznacza, że sędzia kierujący pracami TK musi dopuścić do udziału w Zgromadzeniu 3 sędziów wybranych przez Sejm w grudniu 2015 r.
  2. Zgromadzenie musi przedstawić prezydentowi kandydatów na prezesa Trybunału „w terminie miesiąca od dnia, w którym powstał wakat”. Dziś ustawa o TK mówi, że obrady w tej sprawie zwołuje się „między 30 a 15 dniem” przed upływem kadencji prezesa.
  3. Zgromadzenie przedstawia jako kandydatów na prezesa sędziów, którzy zdobyli minimum 5 głosów. Jeśli wymaganą liczbę 5 głosów uzyskał tylko jeden sędzia, Zgromadzenie Ogólne przedstawia jako drugiego kandydata na prezesa sędziego, który zdobył najwyższe poparcie. Jeżeli otrzymał je więcej niż jeden sędzia, ZO przedstawia jako kandydatów na prezesa wszystkich sędziów Trybunału, którzy zdobyli tę samą, najwyższą liczbę głosów.
  4. Zgodnie z projektem obradom ZO ws. wyboru kandydata na prezesa przewodniczy „najmłodszy stażem sędzia Trybunału” (obecnie jest nim wybrany w kwietniu br. przez Sejm sędzia Zbigniew Jędrzejewski).

Kiedy kończy się kadencja obecnego prezesa TK?

Kadencja prezesa Andrzeja Rzeplińskiego kończy się 19 grudnia 2016 r.

ZOBACZ TEŻ: Wspólna konferencja prezydentów Polski i USA. Obama wyraża zaniepokojenie sytuacją wokół Trybunału

wiadomo

PiS w nowym projekcie modyfikuje sposób wyboru prezesa TK i zmienia termin Zgromadzenia Ogólnego

Do Sejmu wpłynął złożony przez PiS projekt ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Projektowana ustawa ma zastąpić ustawę z 22 lipca 2016 roku o TK. Ugrupowanie rządzące chce m.in. zmienić sposób wyboru nowego prezesa Trybunału.

Zgodnie z propozycją PiS, prezesa Trybunału powołuje prezydent spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne w trybie określonym w art. 11. Zgromadzenie Ogólne przedstawia więc prezydentowi kandydatów na stanowisko prezesa Trybunału w terminie miesiąca od dnia, w którym powstał wakat. W praktyce oznacza to, że ZO odbędzie się dopiero po 19 grudnia.

W uzasadnieniu wprost napisano, że proponowane rozwiązanie przewiduje rozpoczęcie procedur związanych z powoływaniem prezesa lub wiceprezesa dopiero po zakończeniu kadencji urzędującego organu. Od dnia powstania wakatu do czasu wyboru prezesa Trybunału, pracami Trybunału kieruje sędzia Trybunału posiadający najdłuższy, liczony łącznie staż pracy: 1) w roli sędziego w Trybunale Konstytucyjnym, 2) jako aplikanta, asesora, sędziego sądu powszechnego i 3) w administracji państwowej na szczeblu centralnym.

Jako kandydatów na stanowisko prezesa Trybunału, Zgromadzenie Ogólne przedstawia wszystkich sędziów Trybunału, którzy w głosowaniu, o którym mowa w ust. 8, otrzymali co najmniej 5 głosów. Art. 8 mówi m.in., że Zgromadzenie Ogólne podejmuje uchwały bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej 2/3 ogólnej liczby sędziów Trybunału wskazanej w art. 3 (który z kolei mówi o 15 sędziach).

Obradom Zgromadzenia Ogólnego przewodniczy najmłodszy stażem sędzia Trybunału. W przypadku, gdy wymaganą liczbę głosów, uzyskał tylko jeden sędzia Trybunału, Zgromadzenie Ogólne przedstawia jako drugiego kandydata na stanowisko prezesa Trybunału tego sędziego Trybunału, który zdobył najwyższe poparcie wśród sędziów Trybunału, którzy nie uzyskali wymaganej liczby co najmniej 5 głosów.

Jeżeli najwyższe poparcie wśród sędziów Trybunału, którzy nie uzyskali liczby głosów wymaganej w ust. 10, otrzymał więcej niż jeden sędzia Trybunału, Zgromadzenie Ogólne, łącznie z sędzią Trybunału, który uzyskał co najmniej 5 głosów, przedstawia jako kandydatów na stanowisko prezesa Trybunału wszystkich sędziów Trybunału, którzy zdobyli tę samą, najwyższą liczbę głosów.

W przypadku, gdy w opisywaniem trybie nie doszło do wyłonienia co najmniej dwóch sędziów Trybunału, głosowanie powtarza się. Jeśli w powtórzonym głosowaniu ponownie nie doszło do wyłonienia co najmniej dwóch sędziów Trybunału, procedurę przedstawiania prezydentowi kandydatów na stanowisko prezesa Trybunału rozpoczyna się od początku.

Ustawa doprecyzuje też zapis dot. ZO: Zgromadzenie Ogólne tworzą urzędujący sędziowie Trybunału, którzy złożyli ślubowanie wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

300polityka.pl

ŚRODA, 26 PAŹDZIERNIKA 2016 , 16:45

Halicki: W dalszym ciągu trwa paraliżowanie TK

– W dalszym ciągu trwa paraliżowanie TK i podważanie wiarygodności polskiego rządu, jeżeli chodzi o możliwość wyeliminowania kryzysu konstytucyjnego. Przypomnę: jest bardzo prosty, łatwo osiągalny kompromis, czyli wszystkie orzeczenia TK muszą być honorowane, a zaprzysiężenie 3 sędziów oraz następnie demokratyczny wybór prezesa powinien być szanowany, a nawet inicjowany przez prezydenta – mówił Andrzej Halicki na briefingu w Sejmie, komentując nowy projekt dot. TK.

15:33
004-1280x800

Do Sejmu wpłynął kolejny projekt dot. TK

Grupa posłów PiS złożyła w Sejmie poselski projekt ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Propozycja dotyczy określenia organizacji i trybu postępowania przed TK, wzmocnienia legitymacji Zgromadzenia Ogólnego, w szczególności przy przedstawianiu kandydatów na prezesa TK.

W praktyce PiS modyfikuje sposób wyboru prezesa TK i zmienia termin Zgromadzenia Ogólnego, o czym piszemy na 300POLITYCE.

300polityka.pl

PiS chce zmienić sposób wyboru prezesa TK. Złożyli projekt ustawy, a w nim? 4 ważne punkty

lulu, PAP, 26.10.2016

Politycy PiS naradzają się przed głosowaniem nad wyborem sędziego Trybunału Konstytucyjnego (fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Politycy PiS naradzają się przed głosowaniem nad wyborem sędziego Trybunału Konstytucyjnego (fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta) (Politycy PiS naradzają się przed głosowaniem nad wyborem sędziego Trybunału Konstytucyjnego (fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta))

• Do Sejmu wpłynął nowy projekt ws. TK autorstwa posłów PiS
• W praktyce zmienia on sposób wyboru prezesa Trybunału

 

Projekt ustawy „o organizacji i trybie postępowania przed TK” zmienia zasady wyłaniania kandydata na prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Złożyli go w Sejmie posłowie PiS. Prezes TK jest powoływany przez prezydenta spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów.

Dowiedz się więcej:

Co w praktyce zmienia nowy projekt?

  1. Zgromadzenie Ogólne tworzą urzędujący sędziowie TK, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta. To oznacza, że sędzia kierujący pracami TK musi dopuścić do udziału w Zgromadzeniu 3 sędziów wybranych przez Sejm w grudniu 2015 r.
  2. Zgromadzenie musi przedstawić prezydentowi kandydatów na prezesa Trybunału „w terminie miesiąca od dnia, w którym powstał wakat”. Dziś ustawa o TK mówi, że obrady w tej sprawie zwołuje się „między 30 a 15 dniem” przed upływem kadencji prezesa.
  3. Zgromadzenie przedstawia jako kandydatów na prezesa sędziów, którzy zdobyli minimum 5 głosów. Jeśli wymaganą liczbę 5 głosów uzyskał tylko jeden sędzia, Zgromadzenie Ogólne przedstawia jako drugiego kandydata na prezesa sędziego, który zdobył najwyższe poparcie. Jeżeli otrzymał je więcej niż jeden sędzia, ZO przedstawia jako kandydatów na prezesa wszystkich sędziów Trybunału, którzy zdobyli tę samą, najwyższą liczbę głosów.
  4. Zgodnie z projektem obradom ZO ws. wyboru kandydata na prezesa przewodniczy „najmłodszy stażem sędzia Trybunału” (obecnie jest nim wybrany w kwietniu br. przez Sejm sędzia Zbigniew Jędrzejewski).

Kiedy kończy się kadencja obecnego prezesa TK?

Kadencja prezesa Andrzeja Rzeplińskiego kończy się 19 grudnia 2016 r.

pischce

gazeta.pl

PiS do UE: Nasz Trybunał to nie wasz interes

BARTOSZ T. WIELIŃSKI, 26 października 2016Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej, w Sztrasburgu. Komisja zastanawia się, co zrobić w sprawie Polski

1 ZDJĘCIE

Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej, w Sztrasburgu. Komisja zastanawia się, co zrobić w sprawie Polski (VINCENT KESSLER / REUTERS / REUTERS)

Komisja Europejska zastanawia się, jak zareagować na to, że Polska nie zamierza stosować się do jej rekomendacji w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.
W czwartek 27 października Warszawa wyśle do Komisji Europejskiej list z odpowiedzią na unijne rekomendacje w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Jak dowiedziała się „Wyborcza” z polskich źródeł dyplomatycznych, w dokumencie tym rząd PiS nie próbuje nawet podjąć z Komisją dyskusji dotyczącej funkcjonowania TK. Warszawa po prostu zakomunikuje jej, że nie ma podstaw prawnych, by prowadzić jakiekolwiek postępowanie w sprawie naruszania praworządności w Polsce.

W ten sposób rząd PiS kolejny raz podbije stawkę w sporze z Unią Europejską.

Jak zareaguje Komisja? Już wcześniej źródła „Wyborczej” w Brukseli przestrzegały przed „przekroczeniem Rubikonu” i przed sankcjami, które w ostateczności mogą zostać nałożone na Polskę, gdy wdrożona zostanie tzw. trzecia faza postępowania.

Pierwszą fazę postępowania w sprawie praworządności Komisja uruchomiła w styczniu, kilka tygodni po sparaliżowaniu Trybunału Konstytucyjnego przez PiS pośpiesznie uchwaloną ustawą i po odmowie zaprzysiężenia przez prezydenta trzech sędziów legalnie wybranych przez Sejm w poprzedniej kadencji. Komisja grała wówczas łagodnie, nie chcąc dawać propagandzie PiS amunicji. Bruksela liczyła, że wystarczy perswazja i polski rząd się wycofa, tak jak było to wcześniej w przypadku Węgier czy Rumunii. Liczono też, że PiS do zmiany stanowiska w sprawie TK przekona Komisja Wenecka, którą zaprosił do Polski sam szef MSZ, Witold Waszczykowski.

Dialog w sprawie praworządności nie przynosił efektów, a rząd PiS lekceważył Komisję. 27 lipca w Brukseli ogłoszono więc drugą fazę. Komisja przesłała Warszawie swoje rekomendacje. Domagała się m.in. zaprzysiężenia sędziów, opublikowania wydanych już wyroków TK i publikowania kolejnych orzeczeń.

MSZ ogłosił na stronie internetowej, że działania Komisji „narażają ją na utratę autorytetu” i zakwestionował jej lojalność wobec członków UE.

Na odpowiedź w sprawie wykonania zaleceń Polska dostała trzy miesiące. Termin mija w czwartek. Z naszych informacji wynika, że do Brukseli rząd PiS wyśle prawnicze rozważania, z których wynika, że Komisja nie ma prawa mieszać się w wewnętrzne sprawy Polski. Ten argument politycy powtarzają od stycznia. Dla Brukseli będzie to niewątpliwie kolejny sygnał, że Warszawa ją lekceważy.

– Nie odpuszczę. Będę dalej walczyć o praworządność w Polsce. Sprawa Trybunału to nie jest drobnostka. To fundament. Nasze demokratyczne społeczeństwa bazują na niezależności sądów. Nie wolno z nią igrać – mówił miesiąc temu w wywiadzie dla „Wyborczej” pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans. Podkreślał, że Komisja ma obowiązek żądać od krajów członkowskich respektowania praworządności.

Według naszych informacji takie podejście ma w Brukseli wielu zwolenników. Ich zdaniem właśnie w kryzysie UE należy pokazać, że przestrzeganie jej wartości jest egzekwowane – w przeciwnym razie Unia straci wiarygodność. Zwolenników sankcji może teraz dodatkowo przybyć, bo 26 października PiS niespodziewanie złożył projekt ustawy zmieniającej sposób wyboru prezesa TK, by faworyzować kandydatów popieranych przez tę partię

Jednak druga, równie liczna frakcja w Brukseli jest zdania, że z karaniem Polski należy poczekać, aż UE okrzepnie, upora się z kryzysem migracyjnym i kłopotami gospodarczymi.

Nie wiadomo, które podejście zwycięży, choć nasze źródła twierdzą, że decyzja nie zostanie podjęta szybko. Komisja będzie przez jakiś analizować polską odpowiedź.

pisdoue

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.