TK, 24.12.2015

 

Witold Waszczykowski wystąpił do Komisji Weneckiej o opinię ws. TK

mf, PAP, 24.12.2015
Witold Waszczykowski, Minister Spraw ZagranicznychWitold Waszczykowski, Minister Spraw Zagranicznych (WIKTOR DABKOWSKI)

 

1 Szef MSZ zwrócił się do Komisji Weneckiej z prośbą o opinię ws. ustawy o TK
2 .Waszczykowski chce w ten sposób „zakończyć kontrowersje” wokół TK
3. Minister podkreśla profesjonalizm i prestiż Komisji

Wniosek do Komisji rzecznik MSZ Artur Dmochowski uzasadnił przekonaniem, iż „Trybunał Konstytucyjny jest jednym z ważnych elementów ładu instytucjonalnego Rzeczpospolitej i należy jak najszybciej zakończyć narosłe wokół niego kontrowersje”. „Minister jest głęboko przekonany, że międzynarodowy prestiż Komisji Weneckiej oraz jej profesjonalizm pozwolą na dokonanie obiektywnej oceny zagadnień prawnych będących przedmiotem wniosku” – napisał rzecznik w czwartkowym komunikacie.

Jak ocenił Waszczykowski, „zaistniałe kontrowersje polityczne wokół Trybunału ujawniły nie tylko wątpliwości interpretacyjne co do sformułowań obowiązującej obecnie ustawy o TK, ale również brak mechanizmów prawnych pozwalających rozwiązywać skomplikowane zagadnienia, jakie ostatnio ujawniły się w praktyce orzeczniczej Trybunału”.

Czym jest Komisja Wenecka?

Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo, znana również jako Komisja Wenecka, jest organem doradczym Rady Europy. W jej skład wchodzą m.in. eksperci w dziedzinie zagadnień konstytucyjnych, prawa publicznego i międzynarodowego, parlamentarzyści oraz urzędnicy.

Komisja opiniuje projekty oraz ustawy przyjmowane w państwach Rady Europy, w szczególności w państwach, które przechodzą transformację ustrojową. Komisja zajmuje się także propagowaniem i konsolidowaniem wspólnego dorobku konstytucyjnego państw członkowskich. Komisja działa od 1990 r. Obecnie zrzesza 60 państw członkowskich.

To nie pierwsze pytanie do Komisji ws. TK

Na początku grudnia pismo do Komisji Weneckiej w sprawie sytuacji związanej z wyborem sędziów TK skierowało dziewięć polskich organizacji pozarządowych: Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Naczelna Rada Adwokacka, INPRIS – Instytut Prawa i Społeczeństwa, Centrum Edukacji Obywatelskiej, Instytut Spraw Publicznych, Fundacja Panoptykon, Fundacja im. Stefana Batorego, Forum Obywatelskiego Rozwoju oraz Sieć Obywatelska Watchdog Polska.

W odpowiedzi przewodniczący Komisji Weneckiej Gianni Buquicchio wyraził zaniepokojenie w związku z wydarzeniami wokół Trybunału. Buquicchio napisał, że oczekuje, iż zaistniałe problemy zostaną rozwiązane „na podstawie decyzji już podjętych, lub które mają być podjęte przez Trybunał Konstytucyjny”. Zaznaczył również, że inne organy Rady Europy podzielają jego podejście.

witoldWaszczykowski

gazeta.pl

PiS przeforsowało swoją ustawę o Trybunale w Senacie. Teraz potrzebny tylko podpis Andrzeja Dudy

psm, PAP, 24.12.2015

Senat obraduje nad PiS owska ustawa o Trybunale Konstytucyjnym

Senat obraduje nad PiS owska ustawa o Trybunale Konstytucyjnym (Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta)

1. Senat w nocy przyjął – bez wprowadzania poprawek – nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS;

2. Nowelizacja trafi teraz do prezydenta, ma wejść w życie z dniem ogłoszenia.

 

Za nowelizacją głosowało 58 senatorów, przeciw było 28, zaś jedna osoba wstrzymała się od głosu. Wcześniej poparcia Senatu nie uzyskał wniosek mniejszości senackich komisji o odrzucenie tej nowelizacji. Poparło go 28 senatorów, przeciw było 59.

PiS zachwala, reszta świata krytykuje

– Ustawa jest naprawdę dobra, ona wzmacnia Trybunał Konstytucyjny i absolutnie nie zgadzam się z tymi opiniami, które mówią o tym, że to jest paraliż. Nie, to jest uporządkowanie TK. W każdym demokratycznym państwie toczą się debaty wokół TK – powiedział dziennikarzom po głosowaniu marszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS).

Pytany o nocną porę głosowań odpowiedział, że „to była ważna ustawa, której nie mogliśmy już odkładać”. „Chcieliśmy, aby zakończył się ten spór wokół TK, zupełnie niepotrzebna awantura” – dodał. Według Karczewskiego, prawdopodobnie jeszcze dzisiaj nowela zostanie przekazana do prezydenta Andrzeja Dudy.

Sprzeciw lub wątpliwości wobec sposobu procedowania i rodzaju wprowadzanych zmian, zgłosiła nie tylko opozycja parlamentarna. O zagrożeniu w Polsce mówią zachodnie media, Komisja Europejska, ONZ, fundacje pozarządowe oraz stowarzyszenia sędziów i prawników.

Cicha noc?

Debata w Senacie nad tą ustawą trwała ponad dziewięć godzin i zakończyła się o godz. 3.20. Do głosowań przystąpiono kilkanaście minut później.

Senatorowie PO zarzucali w trakcie dyskusji m.in., że celem nowelizacji jest chęć forsowania przez PiS ustaw niezgodnych z konstytucją. Podkreślali także, że awantura o TK obniża pozycję Polski na arenie międzynarodowej.

PO już zapowiedziała zaskarżenie noweli do TK. W środę złożyła do TK wniosek o tzw. zabezpieczenie – tak by nowelizacja nie weszła w życie, dopóki TK nie wyda orzeczenia w sprawie. Nowoczesna zaapelowała do prezydenta Andrzeja Dudy o prewencyjną kontrolę noweli.

Co w Trybunale wg PiS?

Nowelizacja stanowi m.in., że TK co do zasady ma orzekać w pełnym składzie, liczącym co najmniej 13 na 15 sędziów TK (dziś pełny skład to co najmniej 9 sędziów). W składzie 7 sędziów będą zaś badane m.in. skargi konstytucyjne i pytania prawne sądów. Orzeczenia pełnego składu będą zapadać większością 2/3 głosów, a nie – jak dziś – zwykłą. Ponadto, terminy rozpatrywania wniosków wyznaczane będą w TK według kolejności wpływu.

Według opozycji przyjęta zmiana ustawy sparaliżuje TK, bo wydłuży średni czas badania spraw w TK oraz spowoduje, że w wielu sprawach nie zapadnie wyrok – wobec niemożności uzyskania większości 2/3 sędziów.

Co do zasady rozprawa w TK nie mogłaby się odbyć wcześniej niż po 3 miesiącach od doręczenia uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie, a w pełnym składzie – po 6 miesiącach. Prezes TK mógłby skrócić te terminy o połowę m.in. w przypadku skargi czy pytania prawnego odnoszących się do bezpośredniego naruszenia wolności, praw i obowiązków człowieka i obywatela.

Ponadto przyjęto, że Zgromadzenie Ogólne TK nie będzie już stwierdzać wygaśnięcia mandatu sędziego (jak dziś), lecz przygotowywać dla Sejmu wniosek o jego złożenie „w szczególnie rażących przypadkach”, a postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego TK można będzie wszczynać także na wniosek prezydenta lub ministra sprawiedliwości (dziś nie mają takiego prawa). Nowi sędziowie TK ślubowanie będą składać – jak dziś – przed prezydentem.

Z ustawy wykreślono rozdział pt. „Postępowanie w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez prezydenta RP”. Inna zmiana przewiduje, że z art. 1 ustawy o TK, który teraz brzmi: „TK (…) jest organem władzy sądowniczej powołanym w celu wykonywania kompetencji określonych w konstytucji i ustawach” wykreślone miałyby być słowa: „i ustawach”.

iStałoSię

gazeta.pl

Wnuczka Henryka Sienkiewicza: – Kaczyński nie przypomina nawet Rzędziana

Rozmawiał Grzegorz Walczak, 24.12.2015

Jadwiga Sienkiewicz

Jadwiga Sienkiewicz (PAWEŁ MAŁECKI)

Jej zdjęcia z pikiety w obronie demokracji przed urzędem wojewódzkim udostępniło tysiące osób.

Podobno nie widziała pani swoich zdjęć, które podbiły internet?

Jadwiga Sienkiewicz, 89-letnia wnuczka Henryka Sienkiewicza: Ani jednego.

Udostępniało je i komentowało tysiące internautów. Ewa pisała: „Od dziecka kocham Henryka Sienkiewicza, od wczoraj kocham i podziwiam Jego wnuczkę”. Sergiusz: „Szacun, Pani Jadwigo”.

Anna Dziewanowska , córka pani Jadwigi i prawnuczka pisarza: Mama nie jest przyzwyczajona do takiej atencji.

J.S.: A poza tym, jak mówił Zagłoba: „Ja tłoku nie lubię” (śmiech ).

W sobotę tłok był, a pani przyszła na demonstrację. I mówiła: „Dobrze, że milicja nas nie goni, jak to było w przeszłości. Ale laskę na wszelki wypadek wzięłam”. Dlaczego pani protestowała?

J.S.: Kiedyś pytano mnie, po co poszłam do partyzantki [w 4. Pułku Piechoty AK w 1944 r. – red.]. Odpowiedziałam: „Bo uważałam, że tak trzeba”. Teraz też tak uznałam. Chciałam być z ludźmi, którzy czują i myślą podobnie jak ja.

A.D.: Mama była działaczem „Solidarności”, organizowała „S” rolników, potem była w Unii Wolności. Odwiedził ją w domu nawet Tadeusz Mazowiecki. Zawsze jest na bieżąco.

Nazwa „Komitet Obrony Demokracji” sugeruje, że demokracja jest dziś zagrożona. Faktycznie?

J.S.: Słuchając niektórych wypowiedzi, można dojść do wniosku, że tak. Jest mało szanowana albo wręcz niezrozumiana. Chodzi o to, aby zaistnieć i aby się pokazać.

Jak to?

J.S.: To tak jak w wierszu [Jana Kasprowicza – red.]… (recytuje wyraźnie wzruszona) „Rzadko na moich wargach/ Niech dziś to warga ma wyzna/ Jawi się krwią przepojony/ Najdroższy wyraz: Ojczyzna (…)/Widziałem, jak między ludźmi/ Ten się urządza najtaniej/ Jak poklask zdobywa i rentę/ Kto krzyczy, iż żyje dla Niej”. Ta druga część to właśnie o obecnie rządzących. Tak to postrzegam.

A.D.: Oczywiście, demokrację ciągle mamy. Trzeba się jednak dopominać, żeby nie została sponiewierana. Obecna władza uważa, że skoro wygrała wybory, to wolno jej wszystko. Nie, nie wolno wszystkiego.

A to nie konflikt światopoglądów, wartości?

J.S.: Rozróżnianie ludzi według tego, jak rozumieją patriotyzm – na zasadzie: „Ten, kto ma inne zdanie, to wróg” – uważam za absurd. Tak samo jak szukanie wszędzie wrogów… Jestem uczulona na łgarstwo i na fałsz.

W piątek zdominowany przez PiS Senat ogłosił rok 2016 rokiem Henryka Sienkiewicza. „Poprzez swoją twórczość, publicystykę i działalność społeczną budził świadomość narodową, uczył dumy z polskości, umiłowania ojczyzny i zdolności do poświęceń” – uznali senatorowie. Przez lata te pojęcia uległy zdewaluowaniu, a może zniekształceniu?

J.S.: Czy ja wiem… Każdy rozumie każde słowo tak, jak mu w duszy gra. A że czasem to się rozmija z prawdziwym sensem, to jest druga sprawa. Dziadek tworzył ku pokrzepieniu serc. Bo były też odłamy w społeczeństwie mówiące: „A może już tak zostanie, może pogodzić się z Rosją”.

A.D.: Henryk Sienkiewicz żył pod zaborami, nie doczekał wolnej Polski. W związku z tym patriotyzm i polskość miały trochę inne znaczenie. Na pewno nie miał poglądów skrajnych, nie był nacjonalistą, ksenofobem. Był to człowiek światowy, mówił kilkoma językami, miał otwarty umysł.

W dzisiejszym – nieco butnym – rozumieniu patriotyzmu, nie odnalazłby się?

A.D.: Wydaje mi się, że nie. Bardzo często zastanawiam się, gdzie Henryk Sienkiewicz byłby dzisiaj. Był wielkim patriotą, ale dla niego patriotyzm to była też praworządność, szacunek do innych ludzi…

J.S.: I poszanowanie cudzego zdania.

Każdy rozumie każde słowo tak, jak mu w duszy gra. A że czasem to się rozmija z prawdziwym sensem, to jest druga sprawa

Jarosław Kaczyński ma podobno słabość do twórczości Sienkiewicza. Przypomina jakiegoś bohatera Sienkiewiczowskiej powieści?

J.S.: Kaczyński? Czy ja wiem… Ciężko powiedzieć. Nawet nie Rzędziana [pachołek Jana Skrzetuskiego w „Ogniem i Mieczem” – red.].

Kolejne opinie z internetu o pani. Mirosława pisze: „Miło patrzeć. Dla mnie wzór do naśladowania!!! Warto być przyzwoitym :)”. Artur: „Skoro starszej Pani chce się jechać kawał drogi i walczyć o normalny kraj, to my młodzi powinniśmy lecieć jak na skrzydłach”. Miło pani to słyszeć?

J.S.: Na pewno. Bo ludzie to biorą serio. Nie chodzi o to, żeby się pokazać i ewentualnie zaistnieć „na szkle”.

My panią spotkaliśmy przypadkowo.

J.S.: – Ludzie przyszli spontanicznie, bo odczuwali podobnie – że to, co się dzieje, im się nie podoba. Córka zapytała, czy pojadę i odpowiedziałam: „czemu nie”.

Była pani najstarszą uczestniczką protestu?

J.S.: Nie, był ktoś starszy!

A.D.: Pan, który miał 92 lata.

Proszę zobaczyć. To te zdjęcia, które zrobiły taką furorę. Podobają się pani?

J.S.: No, nawet ładnie wyszłam (śmiech ).

 

wnuczka

kielce.wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.