KOD, 10.12.2015

 

Ktoś chciał „zastrzelić” Jarosława Kaczyńskiego? PiS już wie. I rozpętuje burzę w Sejmie

Paweł Kośmiński, Maciej Orłowski, 10.12.2015

Na posiedzeniu poruszano m.in. sprawę Komitetu brony Demokracji

Na posiedzeniu poruszano m.in. sprawę Komitetu brony Demokracji (Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta)

- Mowa nienawiści, napędzana przez osoby, które nie chcą uznać wyników wyborów w naszym kraju, osiągnęła już apogeum – oskarżał w Sejmie Wojciech Szarama (PiS). Ryszardowi Petru kazał tłumaczyć się ze słów „swojego współpracownika”, lidera Komitetu Obrony Demokracji Mateusza Kijowskiego. To jemu przypisał autorstwo słów o „zastrzeleniu Jarosława Kaczyńskiego”. A wszystko tuż przed zaplanowaną na sobotę manifestacją organizowaną przez KOD przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Temat rzekomych gróźb kierowanych pod adresem Jarosława Kaczyńskiego zdominował początek dzisiejszych obrad Sejmu zupełnie niespodziewanie. Tuż po ich rozpoczęciu z wnioskiem formalnym wystąpił Wojciech Szarama (PiS), który domagał się ogłoszenia przerwy i zwołania Konwentu Seniorów.

Powód? Rozpatrzenie informacji, „która bulwersuje nie tylko Sejm, ale i całą Polskę, informacji, w której wzywa się wprost do popełnienia przestępstwa, do użycia siły, spowodowania zamachu wobec lidera partii politycznej”.

- Mowa nienawiści, napędzana przez osoby, które nie chcą uznać wyników wyborów w naszym kraju, osiągnęła już apogeum – mówił.

„Nie zawahamy się przed zastrzeleniem Jarosława Kaczyńskiego”

Poseł PiS nawiązał do wpisu na Facebooku dokonanego z fałszywego konta Mateusza Kijowskiego, inicjatora Komitetu Obrony Demokracji (KOD). Mowa w nim o problemach, z jakimi spotykają się ostatnio działacze KOD: włamaniach na konta mailowe, rachunki bankowe, problemami z wynajmowanymi lokalami. Ale najmocniejszy jest fragment dotyczący prezesa PiS:

„To jest wypowiedzenie wojny. Byliśmy łagodni, jednakże powyższe sytuacje zmuszają nas do zaostrzenia postawy. Jeśli będzie trzeba, to nawet nie zawahamy się przed zastrzeleniem Jarosława Kaczyńskiego”.

O autentyczność wpisu internauci zaczęli dopytywać Kijowskiego na Facebooku. Część zaczęła podsyłać mu linki do prawicowych portali, które szybko podchwyciły temat. Co ciekawe, większość jest już nieaktywna. Z portalu wPolityce.pl zniknęła również informacja o tym, że Krystyna Pawłowicz (PiS) składa w związku z tym wpisem zawiadomienie do prokuratury.

To nie przypadek. Już przed kilkoma dniami członkowie KOD informowali o podobnych problemach, pisaliśmy o tym na łamach „Wyborczej”.

Fałszywe konta i publikacja danych adresowych do lidera KOD

- W ciągu ostatnich kilku dni na Facebooku pojawiło się kilkadziesiąt fałszywych kont, które używają mojego wizerunku. We wtorek na Facebooku z takiego konta ktoś pisał, że w razie potrzeby „nie zawaham się strzelać do Jarosława Kaczyńskiego”. Szybko udało nam się zablokować konto, ale wpis błyskawicznie rozszedł się po prawicowych portalach – tłumaczy „Wyborczej” Mateusz Kijowski.

Jak mówi, podobna prowokacja miała miejsce wczoraj. Z innego fałszywego konta ktoś w jego imieniu przeprosił za tamten wpis, ale jednocześnie opublikował wypowiedź prezentującą Kijowskiego jako fanatycznego antyklerykała. To konto również zostało zablokowane.

W internecie opublikowano również jego dane adresowe, a z niedzieli na poniedziałek nieznani sprawcy przejęli na chwilę jego konto mailowe, Facebooka i próbowali dostać się do konta w banku. Dlatego Kijowski zgłosił wszystkie te próby na policję, która już przyznała mu prewencyjną ochronę.

PiS: To obrona demokracji proponowana przez opozycję?

Nie przeszkodziło to posłowi Szaramie wezwać Ryszarda Petru, by ustosunkował się do słów „swojego współpracownika” o „zastrzeleniu Jarosława Kaczyńskiego”.

Kijowskiego Szarama nazwał „współpracownikiem” pewnie dlatego, że przed kilkoma dniami lider Nowoczesnej zadeklarował, że weźmie udział w organizowanej przez KOD manifestacji w obronie demokracji. Ma ona odbyć się w sobotę przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego.

- W ten sposób ma wyglądać obrona demokracji proponowana przez opozycję? To jest nie tylko hańba, ale również przestępstwo. Nawoływanie do nienawiści, nawoływanie do zamachów jest przestępstwem – przemawiał Szarama, a posłowie PiS nagradzali go za to oklaskami.

Nowoczesna: Czy pan wie, co to jest profil fake’owy?

- Szanowny panie pośle, czy pan wie, co to jest profil fake’owy? To jest sztuczny profil – tłumaczył Petru. Z sali zaczęły padać okrzyki, m.in. Krystyny Pawłowicz, że nie ma to znaczenia. – Ma znaczenie. Dlatego że prawdopodobnie ktoś z państwa lub państwa zwolenników założył ten profil – odpowiedział lider Nowoczesnej.

Posłów PiS poprosił, by nie „nie podgrzewali atmosfery, której nie ma”, a Pawłowicz zaprosił do udziału w demonstracji. Stwierdził, że on sam ma podobny problem, że również jemu zakładane są fałszywe konta.

- Proszę nie walić się w łeb, jak do pani mówię – zwrócił się do niej, bo w reakcji na jego słowa posłanka PiS pukała się w czoło. – Mam prośbę do pani Pawłowicz, żeby się uspokoiła i opanowała emocje. Pani weźmie przykład z prezesa Kaczyńskiego, który nigdy nie krzyczy. Siedzi na sali jak baranek, wchodzi tutaj jak ogień, a wraca baranek – dodał lider Nowoczesnej z mównicy sejmowej.

Do grupy KOD na Facebooku zapisało się już ponad 43 tys. osób. Udział w sobotniej demonstracji – oprócz Nowoczesnej – zapowiedzieli także politycy PO i Zjednoczonej Lewicy.

ktoChciał

wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.