Szydło, 15.12.2015

 

Premier Szydło ostro atakuje opozycję w Sejmie i zapowiada opublikowanie wyroku TK

Michał Wachnicki, Michał Wilgocki, 15.12.2015

Sejm - premier Beata Szydło

Sejm – premier Beata Szydło

Posiedzenie Sejmu zaczęło się od ostrych wypowiedzi byłej premier Kopacz w stronę Jarosława Kaczyńskiego oraz premier Szydło w stronę opozycji.

Sejm, który we wtorek po godz. 15 rozpoczął posiedzenie, zajmie się m.in. rządowym projektem noweli ustawy budżetowej na rok 2015 oraz projektem ws. podatku bankowego. Posłowie zajmą się również kwestią wypłaty w przyszłym roku jednorazowego dodatku do świadczeń dla emerytów i rencistów.

Pierwotnie planowano, że posiedzenie Sejmu będzie dwudniowe; zgodnie z informacją na stronie internetowej ma zostać ono przedłużone do czwartku.

Kopacz: Niech Kaczyński przeprosi miliony Polaków

- Proszę o przerwę w obradach, by prezes Kaczyński przeprosił miliony Polaków, których obraził w ostatni weekend. Niech pan przeprosi tych nazwanych gorszym sortem, dzieląc jak za starych czasów. Niech pan przeprosi za wszystkie obraźliwe i pełne pogardy słowa. Niech pan przeprosi tych Polaków, o których mówił pan, że mają niesprawne głowy, bo nie głosowali na PiS. Chcę przypomnieć, że wszyscy Polacy zasługują na szacunek rządzących, a ludzie honoru umieją przeprosić – mówiła Kopacz.

Chodzi o fragment wypowiedzi prezesa PiS dla TV Republika. Jarosław Kaczyński pytany o metody walki z PiS mówił, że „w Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej”. „I to jest właśnie nawiązywanie do tego. To jest jakby w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków. I ten najgorszy sort właśnie w tej chwili jest niesłychanie aktywny, bo czuje się zagrożony. (…) Wojna, komunizm, później transformacja przeprowadzona, tak jak ją przeprowadzono, właśnie ten typ ludzi promowała, dawała mu wielkie szanse; dziś on boi się, że te czasy się zmienią” – powiedział.

Szydło: Dobra zmiana to nie puste słowa

Odpowiedziała jej premier Szydło: – Czy Polacy, którzy byli do tej pory przez 8 lat lekceważeni, nie były dostrzegane ich problemy, czy ci obywatele oczekują od was takiego teatru? Czy oczekują może, byście zastanowili się nad losem tych dzieci, które nie mają dzisiaj śniadania i obiadu. W naszej kulturze politycznej przyjęty jest termin 100 dni na to, by nowy rząd zaczął realizować swoje projekty i programy. By mógł przygotować program, na który umówił się z obywatelami. Bo to, że jesteście w ławach opozycji, jest decyzją wyłącznie Polaków. I tej decyzji nie szanujecie.

- Rząd Rzeczypospolitej rozpoczął od początku urzędowania wprowadzanie dobrej zmiany. Programu, na który czekają dzisiaj Polki i Polacy. Chcę dzisiaj państwu przypomnieć, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory. Bo wy przez osiem lat lekceważyliście ludzi i ich sprawy. Byliście aroganccy, pyszni i podejmowaliście takie decyzji, ponad głowami obywateli, które leżały tylko w waszym interesie. A jedyne, co mieliście do zaproponowania Polakom, to straszenie Prawem i Sprawiedliwością. To jest wasza oferta dla obywateli. Ale obywatele powiedzieli wam „nie”. Mają dosyć takiej polityki. Polacy nie chcą chaosu, bałaganu. Chcę, żebyście wreszcie dojrzeli – krzyczała z mównicy Szydło.

Premier Szydło powiedziała, że „dobra zmiana to nie puste słowa”. – To 500 zł na każde dziecko, to obniżenie wieku emerytalnego, to podatek dla banków i hipermarketów. I takie zapisy znalazły się w budżecie na rok przyszły. I tego się boicie, bo bronicie lobby i interesów innych, a nie walczycie o interesy Polski. Ta dobra zmiana, którą chcemy wprowadzić, to zmiana, która polega na tym, że będziemy dostrzegać ich interesy, a nie wasze interesy. Krzyczycie i straszycie, przenosicie strach na ludzi. Nie tędy droga.

Trybunał Konstytucyjny potraktowaliście jako bastion obrony waszego interesu i wpływu.

Szydło: Opublikujemy oświadczenie TK w terminie

Chcę dzisiaj oświadczyć, że opublikowane zostanie orzeczenie Trybunału. W terminie, tak jak mówiłam. Ale jeżeli tak bardzo upominacie się o to orzeczenie, to powiem wam, że zostało tam określone, że to wy złamaliście konstytucję. Wprowadziliście zmiany, które miały na celu to, aby sędziowie z waszego nadania blokowali dobre zmiany, których chcą obywatele.

Ten plan się wam nie uda. Wprowadzimy 500 zł na każde dziecko, obniżymy wiek emerytalny, obłożymy podatkami banki i hipermarkety. Bardzo się tego boicie, ale na to czekają Polacy. My jesteśmy przez nich wybrani na służbę, nie przez was. Nie zatrzymacie dobrej zmiany krzykami o demokracji, która ma się sprowadzać do rządów banków, hipermarketów i zagranicznych korporacji. Nie dostrzegacie polskiego przemysłu.

W ubiegły piątek Jarosław Kaczyński mówił , że „wyrok nie może zostać opublikowany”. – Jeśli coś na pierwszy rzut oka jest wątpliwe, to nie nadaje się do publikacji. Mam nadzieję, że marszałek Sejmu będzie się zwracał w trybie kodeksu postępowania cywilnego do Trybunału o unieważnienie tego wyroku – stwierdził w TV Republika.

Neumann: Przynieście projekt 500 zł na dziecko i sprawdźcie, czy ktoś was zablokuje

Beacie Szydło odpowiedział Sławomir Neumann, szef klubu PO:

- Jesteśmy w punkcie dotyczącym nowelizacji budżetu. Raczyła pani powiedzieć, że czytając dzisiaj pracę, o tym złym losie polskich dzieci, jest pani tym bardzo zasmucona i robicie dobrą zmianę. Tylko niech pani się zapozna z tym budżetem, który państwo chcecie zmieniać. Tam nie ma ani złotówki na dożywianie dzieci. Poczytajcie, co Ministerstwo Finansów opublikowało pod koniec listopada. Poczytajcie, warto czytać, a potem krzyczeć. Na koniec listopada deficyt wyniósł 36 miliardów złotych. Proponujecie deficyt rzędu 46 miliardów. Na co chcecie wydać te 10 miliardów? Na co, poza opowiadaniem o dobrej zmianie? – mówił Neumann.

- Pani powiedziała, że sędziowie Trybunału zablokują wam zmianę 500 zł na każde dziecko. Sprawdźcie nas, sprawdźcie Sejm, czy ktoś was zablokuje w uchwaleniu projektu tej ustawy. Przynieście projekt i zobaczycie, czy ktoś was tu nie przegłosuje. Wy najpierw niszczycie Trybunał, bo mówicie, że zablokuje reformę. Nie niszczcie demokracji – mówił szef klubu PO.

burzaWsejmie

wyborcza.pl

Polacy „gorszego sortu” chcą pozwać Kaczyńskiego: „Upokorzył nas”

Ludmiła Anannikova, 15.12.2015

Polacy

Polacy „gorszego sortu” chcą pozwać Kaczyńskiego: „Upokorzył nas” (avaaz.org)

Pod petycją, która jest jednocześnie zbiorowym pozwem, w ciągu doby podpisało się ponad 4,6 tys. osób. Chcą, by Jarosław Kaczyński powiedział w TVP 1, że „ubolewa z powodu bezprawnego naruszenia dóbr osobistych Polaków”, wówczas gdy nazwał ich „ludźmi gorszego sortu”. Prezes PiS ma zapewnić też, że w przyszłości już tego nie zrobi.

Petycja o nazwie „Pozew o naruszenie dóbr osobistych” powstała we wtorek na stronie Avaaz.org. Dzień później liczba podpisów przekroczyła 4,6 tys. i nadal rośnie.

Pozwanym jest Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości. Powodem – Obywatele Rzeczpospolitej Polskiej. Domagają się zamieszczenia na oficjalnej stronie partii przeprosin za słowa, które prezes PiS wypowiedział w Telewizji Republika 11 grudnia br. Pytany o „dzisiejsze ataki na większość parlamentarną, rząd, prezydenta”, prezes odpowiedział: – Ten nawyk donoszenia na Polskę za granicę… W Polsce jest fatalna tradycja zdrady narodowej (…). To jest jakby w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków. No i ten najgorszy sort właśnie w tej chwili jest niesłychanie aktywny, bo czuje się zagrożony. Proszę zwrócić uwagę, że wojna, potem komunizm, później transformacja, tak jak ją przeprowadzono, to właśnie ten typ ludzi promowała, dawała mu wielkie szanse – tłumaczył prezes PiS.

Polacy: „Jarosław Kaczyński nas upokorzył”

Autorzy petycji poczuli, że ta wypowiedź naruszyła ich dobra osobiste. „Odnosiła się do nas, Polaków, którzy nie popieramy działalności Prawa i Sprawiedliwości, do czego w myśl Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej jako wolni ludzie mamy nienaruszone prawo. Taka wypowiedź z ust człowieka, w którego rękach są stery władzy, jest niedopuszczalna i dalece niebezpieczna. Tymi słowami Jarosław Kaczyński nas upokorzył i zdyskryminował, naruszając naszą osobistą godność, a ponadto zachwiał naszym poczuciem bezpieczeństwa w kraju, który kochamy, i w którym chcemy żyć i pracować. Historia pamięta czasy, gdy ludzie „gorszego sortu” masowo skazywani byli na eksterminację czy też napiętnowanie i dyskryminację” – piszą autorzy pozwu.

Adresatem petycji ma być Sąd Rejonowy dla Warszawy-Żoliborza w Warszawie. Katarzyna Kisiel, rzeczniczka sądu okręgowego ds. cywilnych, poinformowała nas, że pozew przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu jeszcze nie wpłynął. Gdy to nastąpi, zostanie, zweryfikowany pod kątem „braków formalnych i właściwości sądu”.

„Ja, prezes, ubolewam”

Jak dokładnie ma brzmieć treść przeprosin?

„Ja, prezes PiS Jarosław Kaczyński, składam wyrazy ubolewania z powodu bezprawnego naruszenia w dniu 11 grudnia 2015 roku dóbr osobistych Polaków, wówczas gdy nazwałem ich ludźmi gorszego sortu. Jednocześnie zobowiązuję się nie dokonywać takiego naruszenia dóbr osobistych w przyszłości”. Takie samo oświadczenie, ale ustnem Kaczyński ma złożyć na antenie TVP 1 w czasie największej oglądalności.

Polacy „gorszego sortu” domagają się również, by prezes opracował i wdrożył w swojej partii „zasady równego traktowania i poszanowania wszystkich obywateli Rzeczpospolitej Polskiej bez względu na ich przynależność partyjną i religijną”. Ma też wpłacić 100 tys. zł na rzecz Fundacji Rak’n'Roll – Wygraj życie!, która pomaga osobom dotkniętym rakiem, a także opłacić koszty sądowe.

Prawnik: Kaczyński mówił o zbyt szerokiej grupie

Zdaniem mecenasa Zbigniew Krügera nie ma takiej możliwości. – Prawo dotyczące pozwów grupowych jasno wskazuje, że składając taki pozew, nie można dochodzić naruszenia dóbr osobistych, a więc taką petycję można rozpatrywać wyłącznie w kategorii happeningu – wyjaśnia adwokat.

Jak dodaje, nie ma też możliwości, by udowodnić, że przewodniczący PiS naruszył dobra osób podpisanych pod petycją.

- Kategoria, o której mówił Jarosław Kaczyński, jest zbyt ogólna i ciężko byłoby udowodnić, że te konkretne osoby do niej należą, a inaczej nie można mówić o naruszeniu dóbr osobistych – mówi mecenas i tłumaczy: – Gdyby ktoś wskazał konkretny szpital i powiedział, że wszyscy lekarze stamtąd to łapówkarze i mordercy, to pracujący tam lekarz mógłby spodziewać się, że sąd weźmie w obronę jego dobra osobiste. W przypadku wypowiedzi lidera PiS, o której mówimy, nawet składanie pojedynczych pozwów nie dałoby żadnego efektu. Reasumując, pozew niewątpliwie nie miałby najmniejszych szans powodzenia. Należy także pamiętać, że wypowiedź J. Kaczyńskiego padła w szerszym kontekście niż jedynie ten cytowany.

polacyGorszego

wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.