PiS, 30.11.2015

 

PiS stworzy alternatywę dla KRRiT

Agnieszka Kublik, 30.11.2015

Beata Szydło, Mariusz Błaszczak i Jarosław Kaczyński

Beata Szydło, Mariusz Błaszczak i Jarosław Kaczyński (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Kilka dni temu Jacek Sasin drwił z opozycji krytykującej PiS za skok na Trybunał Konstytucyjny: „Powołajcie sobie Trybunał Konstytucyjny na uchodźstwie, bo widzę, że do tego to teraz zmierza, żeby tworzyć alternatywne ośrodki władzy”. A teraz to właśnie PiS chce stworzyć alternatywną KRRiT. Będzie się nazywać Rada Mediów Narodowych.

Wedle zapowiedzi Krzysztofa Czabańskiego, pełnomocnika premier ds. mediów publicznych, Rada Mediów Narodowych ma być powoływana jak Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (czyli przez Sejm, Senat i prezydenta) oraz ma „sprawować pieczę na nowymi mediami publicznymi”.

To wypisz wymaluj właśnie już istniejąca KRRiT – organ konstytucyjny, opisany w rozdziale IX konstytucji „Organy kontroli państwowej”, obok NIK i RPO. Z pięciu członków KRRiT dwóch wybiera Sejm, jednego Senat i dwóch prezydent (ich sześcioletnie kadencje kończą się w lipcu i sierpniu 2016 r.).

Konstytucja bardzo ogólnie opisuje obowiązki Krajowej Rady: „Stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji” i nie daje żadnych praw, odsyłając do ustawy. A ta przyznała jej m.in. prawo zatwierdzania wybieranych w konkursie przez radę nadzorczą zarządów TVP i publicznego radia.

PiS KRRiT zlikwidować nie może bez zmian w konstytucji, więc tworzy ciało alternatywne – z podobnymi kompetencjami i tak samo powoływane.

Różnica między tymi ciałami jest taka, że obecna KRRiT została wybrana przez poprzedniego prezydenta i przez parlament starej kadencji. Nową ulepi obecny prezydent Andrzej Duda i obecny parlament. W KRRiT nie ma przedstawicieli PiS – są PO, SLD i PSL. W Radzie Mediów Narodowych będą tylko reprezentanci większości parlamentarnej, czyli PiS.

Krajowa Rada będzie więc ciałem konstytucyjnym bez władzy, ot taką wydmuszką. Nowa Rada Mediów Publicznych – bez umocowania w ustawie zasadniczej, za to z pełną władzą.

Już pisałam, że PiS uczy się na własnych błędach, i jest to zaiste imponujące (nie potrafi tego ani PO, ani lewica). Gdy po zwycięskich wyborach w 2005 r. PiS kompletował nową KRRiT, zasiedli w niej wyłącznie ludzie ówczesnej koalicji rządowej – PiS i ich dwu przystawek LPR i Samoobrony. To był precedens – wcześniej w Krajowej Radzie zawsze była opozycja.

Ale swary z koalicjantami pozbawiły partię Kaczyńskiego władzy w mediach. Na krótko, bo szybko dogadała się z SLD. Tak, tak, z postkomunistyczną lewicą Kaczyński wszedł z układ. Bo media publiczne zawsze chciał kontrolować i, jak sam pokazał, za wszelką cenę. To była wiosna 2010 r., tuż przed wyborami prezydenckimi. Kaczyński po prostu dopilnował, by media publicznie nie mogły przynajmniej szkodzić bratu w kampanii prezydenckiej. Kaczyński rzecz jasna tego tak kompromitującego układu z SLD publicznie się wypierał. To wtedy Ludwik Dorn publicznie z prezesa dworował: „Tylko ktoś dotknięty matołectwem może mówić, że nie ma medialnej koalicji PiS-SLD”. Kaczyński nie zaprzeczył. Ale lekcję wyciągnął: teraz żadnych medialnych koalicji.

Zastanawiające, po co PiS chce tworzyć bliźniaczą Radę. Dlaczego nową ustawą po prostu nie zakończy kadencji KRRiT?

Może nie chce ryzykować sprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym, o ile ten nie zostanie obecnymi uchwałami skutecznie sparaliżowany. A może chodzi o symboliczne zerwanie z tworem III RP? Nazwa Rada Mediów Narodowych ma Polakom uzmysłowić, że dobro narodu jest priorytetem tej władzy, czegokolwiek by się dotknęła.

A PiS w sprawie mediów publicznych czasu tracić nie zamierza. Projekt nowej ustawy ma być projektem poselskim, a nie rządowym, co pozwoli uniknąć społecznych konsultacji. Ustawa ma wejść w życie najpóźniej w styczniu.

Przypominam, że gdy PiS przejmował media publiczne 10 lat temu, nowa ustawa medialna była drukowana w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia 2006 r.

Prezes Kaczyński jest na najlepszej drodze, by teraz być lepszym od samego siebie sprzed dekady.

piSIprezydent

wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.