Sasin, 29.11.2015

 

Kłótnia o TK u Olejnik. „Sędziowie zostali wybrani”. A Sasin: „Powołajcie sobie Trybunał Konstytucyjny na uchodźstwie”

MIG, 29.11.2015
Opozycja nie zgłosi kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, bo to jej zdaniem oznaczałoby, że zmiany wprowadzone ostatnio przez PiS są zgodne z prawem. – Od paserów się nie kupuje – mówiła w Radiu ZET Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej. Z opozycją ostro polemizował Jacek Sasin z PiS.

Jacek Sasin

Jacek Sasin (PRZEMEK WIERZCHOWSKI)

 

- Te uchwały były całkowicie niezgodne z prawem, one zmieniły zapis ustawy, który mówi o dziewięcioletniej kadencji sędziego TK i dodały zapis, że jest tak, dopóki Sejm nie podejmie odpowiedniej uchwały. To pogwałcenie zasady niezawisłości i niezależności – mówiła posłanka Nowoczesnej.

„Bez sensu” byłoby zgłaszanie przez PSL kandydata – dodał poseł ludowców Piotr Zgorzelski. Podkreślił, że jeśli zgodnie z wolą PiS do Trybunału zostanie wybranych kolejnych 5 sędziów, przez co ich liczba w 15-osobowym Trybunale osiągnie 20 (!), to „będzie paraliż”.

PO też nie wystawi swoich kandydatów do Trybunału. – To oczywiste, że nie wystawimy. W naszym rozumieniu sędziowie Trybunału są wybrani, w październiku, i do 3 grudnia, kiedy Trybunał Konstytucyjny nie oceni ustawy, na podstawie której zostali wybrani, są sędziami Trybunału – mówiła Iwona Śledzińska.

- To niesłychane, co pani mówi, naprawdę – komentował Sasin. – No jak mogą być sędziami, skoro nie złożyli przysięgi? Powołajcie sobie Trybunał Konstytucyjny na uchodźstwie, bo widzę, że do tego to teraz zmierza, żeby tworzyć alternatywne ośrodki władzy – wypalił poseł PiS.

Sasin: Te uchwały nie zaistniały

Przypomnijmy: 25 listopada po południu klub PiS złożył pięć projektów uchwał o stwierdzeniu braku mocy prawnej wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Mimo protestów opozycji Sejm przyjął je jeszcze w środę, parę minut przed północą.

Dziś Jacek Sasin z PiS bronił wersji swojej partii i przekonywał, że ów poprzedni wybór 5 sędziów (wybrała ich poprzednia rządząca koalicja niedługo przed wyborami) nie zaistniał. – W ogóle nie doszło do wyboru tamtych osób. Te uchwały nie zaistniały. – Od kiedy uchwały są nad ustawami? Tak to możecie uchwalić, że Słońce jest zielone – odpowiedziała mu prowadząca audycję Monika Olejnik. Sasin bronił się, że Sejm w uchwale nie unieważnił ustaw, tylko uznał, że „nie miały mocy prawnej”.

Doradca prezydenta Andrzeja Dudy, Paweł Mucha, stwierdził, że prezydent nie może już obecnie przyjąć przysięgi od piątki sędziów wybranych przez PO i PSL. I zrzucił na te partie winę, mówiąc, że „próbowały zawłaszczyć Trybunał”. Zaznaczył, że w sprawie wyboru nowych sędziów prezydent poczeka na rozstrzygnięcia samego Trybunału.

kłótniaoTK

gazeta.pl

 

czyliJużWiemy

O co właściwie chodzi w sporze o Trybunał Konstytucyjny? Tłumaczymy krok po kroku [10 PUNKTÓW]

mf, PAP, 29.11.2015

O co chodzi w sporze o Trybunał Konstytucyjny?

O co chodzi w sporze o Trybunał Konstytucyjny? (Fot. Agencja Gazeta)

Jak najlepiej wytłumaczyć, o co chodzi w sporze o Trybunał Konstytucyjny, którym od tygodnia żyją media? Sprawa jest skomplikowana, ale staramy się wyjaśnić ją jak najprościej – w 10 punktach.

Spór o Trybunał Konstytucyjny jest tyleż ostry i angażujący opinię publiczną, co skomplikowany. Śledząc w mediach codzienne starcia obu stron i słysząc wzajemne oskarżenia o „psucie państwa” i „podważanie demokracji”, czasami trudno zrozumieć, co dokładnie jest przedmiotem kłótni. W tym tekście chcielibyśmy nieco uporządkować tę sprawę. Od czego zacząć? Najlepiej od samego początku.

1. Początek, czyli dobre intencje

Prace nad nową ustawą o TK rozpoczęły się już pod koniec 2010 r. To wtedy zespół sędziów TK w stanie spoczynku podjął się przygotowania roboczego projektu. Powodem podjęcia prac była m.in. potrzeba przyspieszenia rozpatrywania spraw w TK, zwiększenia sprawności orzekania oraz odpolitycznienie wyboru nowych sędziów. Przewidziano w nim m.in. że sędziów miałyby zgłaszać wydziały prawa i prawnicze samorządy zawodowe, a nie tylko politycy.Początkowo wszystkie sejmowe kluby opowiedziały się za dalszymi pracami nad tą propozycją. Brzmi dobrze prawda? Niestety, później sprawy zaczęły się komplikować.

2. Politycy biorą się za odpolitycznianie

W grudniu 2013 r. projekt, złożony wcześniej w Sejmie, trafił do sejmowej podkomisji nadzwyczajnej. Prace trwały do kwietnia 2015 r. Szybko okazało się, że posłowie jakby zapomnieli o intencji odpolitycznienia TK – sejmowa podkomisja usunęła z projektu m.in. propozycje, aby kandydatów na kandydatów do TK wskazywały środowiska prawnicze.

W maju 2015 r. projekt przyjęła sejmowa komisja. Co ważne – nikt z zasiadających w niej posłów nie wniósł poprawki o przywróceniu udziału środowisk prawniczych i naukowych w procedurze wyboru sędziów.

Pojawił się za to nowy postulat – i to właśnie on jest dziś kością niezgody między PiS a opozycją – otóż komisje zaproponowały, by kandydatury na miejsca pięciu sędziów TK, których kadencje wygasają w 2015 r., składać w 30 dni od wejścia w życie ustawy – aby jeszcze Sejm VII kadencji (zdominowany przez PO i PSL) mógł powołać tych nowych członków TK.

Sejm przyjął ustawę pod koniec maja. Ustępujący prezydent Komorowski podpisał nową ustawę 21 lipca; w życie weszła 30 sierpnia.

3. PO na odchodne wybiera 5 sędziów

Poprzedni Sejm za wybór nowych sędziów (wybieranych na miejsce tych, którym kadencja wygasa w 2015 r.), zabrał się 8 października – na kilkanaście dni przed wyborami, w których PO nie mogła spodziewać się zwycięstwa. Przeciw wszystkim kandydatom głosował cały klub PiS, który ten wybór nazwał „psuciem państwa”. - PO przygotowując się na porażkę posuwa się do kroku, który łamie zasady demokratycznego państwa prawa - wskazywało PiS, oskarżając przeciwników o chęć „upchnięcia” swoich ludzi do TK, aby ten mógł torpedować działania przyszłego rządu PiS.

Co istotne, nie wszyscy odchodzący sędziowie kończą kadencję tego samego dnia – troje z nich przestało formalnie urzędować 6 listopada, jeden z sędziów zrobi to dopiero 2 grudnia, a w przypadku jednej z sędzin termin ten upłynie 8 grudnia.

Dlaczego ma to znaczenie? Bo o ile wygaśnięcie kadencji trójki sędziów następuje jeszcze w trakcie VII kadencji Sejmu, o tyle mandat pozostałej dwójki wygasa w grudniu – a zatem w trakcie kadencji nowego Sejmu . Dlatego posłowie prawicy jeszcze 23 października, na dwa dni przed wyborami parlamentarnymi, złożyli na ustawę o TK skargę do… TK.

Jednak 10 listopada PiS (które w międzyczasie wygrało wybory) wycofało z TK swój wniosek. Rzeczniczka PiS Elżbieta Witek wyjaśniała, że jest on bezzasadny, bo PiS chce całkiem nowej ustawy o TK.

4. Duda nie chce uznać wybranych przez poprzedni Sejm sędziów

Tymczasem okazało się, że prezydent Andrzej Duda nie zamierza przyjąć ślubowania od nowych sędziów. 11 listopada powiedział, że „sędziów TK mógł wybrać nowy Sejm i w normalnych warunkach właśnie w taki sposób by to nastąpiło; w moim przekonaniu to, co się stało, było poważnym naruszeniem zasad demokratycznych”. Jednak 17 listopada prof. Rzepliński powiedział w wywiadzie dla PAP, iż uchwale Sejmu o wyborze trzech sędziów w miejsce tych odchodzących 6 listopada „w żaden sposób nie można zarzucić, że jest niekonstytucyjna”.

Ale PiS trwało przy swoim zdaniu podkreślając, że nowi sędziowie tak naprawę nie są sędziami, gdyż – z powodu nieodebrania od nich ślubowania przez prezydenta – po zmianie kadencji Sejmu niezakończona procedura ich wyboru uległa dyskontynuacji ( Zasada dyskontynuacji oznacza, że projekty ustaw, których stary Sejm nie dokończył, nie są kontynuowane przez nowy Sejm). Tymczasem PO i część prawników uważa, że ich kadencja zaczęła się z chwilą wyboru, a zaprzysiężenie to swoista czynność techniczna.

 

5. PiS zmienia ustawę o TK, żeby móc wybrać sędziów jeszcze raz

Właśnie w takiej, spornej co do statusu wybranych jeszcze w poprzedniej kadencji sędziów sytuacji, Sejm 19 listopada głosami klubów PiS i Kukiz’15 znowelizował ustawę o TK tak, by… ponownie wybierać sędziów. Posłowie PO opuścili salę na czas głosowania w ramach protestu. Następnego dnia Andrzej Duda podpisał ustawę.

Co jeszcze jest w tej nowelizacji? Projekt, zgodnie z linią trzymaną przez PiS, wprowadza m.in. zasadę, że kadencja sędziego TK rozpoczyna się w dniu złożenia ślubowania wobec prezydenta RP – co następuje w 30 dni od dnia wyboru. Nowelizacja ta ma wejść w życie 5 grudnia.

6. PiS unieważnia październikowy wybór sędziów

Ale PiS poszedł jeszcze dalej, by ostateczenie przeciąć spór o TK. W nocy z 25 na 26 listopada Sejm przyjął pięć uchwał o tym, że wybór pięciu sędziów z 8 października (czyli w poprzedniej kadencji Sejmu) nie miał mocy prawnej.

Niektórzy konstytucjonaliści i część opozycji (PO, PSL i Nowoczesna) są zdania, że uchwały naruszają przepisy konstytucji, ponieważ Sejm nie ma prawa pozbawić urzędu sędziów TK.

PiS replikuje, że uchwały mają naprawić wadliwą decyzję poprzedniego Sejmu.

Według przedstawionych przez PiS opinii prawnych wybór 5 sędziów TK w październiku był oparty na niekonstytucyjnych przepisach. Oceniają też, że naruszały one autonomię Sejmu, a zainicjowana przez poprzedni Sejm procedura wyboru sędziów – jako niezakończona (bo Duda nie przyjął ślubowania) – podlega zasadzie dyskontynuacji.

7. Trybunał bada „starą” ustawę…

Nie można jednak zapomnieć, że przecież sam Trybunał wciąż działa i zajmuje się zaskarżanymi ustawami. 3 grudnia TK postanowił rozpatrzyć wniosek o zbadanie konstytucyjności „starej” ustawy o TK, na mocy której wybrano w październiku pięciu nowych sędziów.Przypomnijmy, że wniosek ten pierwotnie złożyło PiS, później go wycofało, ale ostatecznie 17 listopada złożyli go posłowie PO i PSL. Do wniosku przyłączył się też RPO Adam Bodnar.

8…. i „nową” ustawę

Ale PO i PSL (razem z Bodnarem i Krajową Radą Sądowniczą) zaskarżyło do TK także nową ustawę o Trybunale autorstwa PiS.

„Parlament wykroczył wspólnie z prezydentem poza konstytucyjne umocowanie, bo de facto tymi przepisami próbuje się odwołać wybranych zgodnie z prawem sędziów TK” – wskazuje PO. Trybunał tę skargę ma rozpatrzyć 9 grudnia.

9. PiS nie czeka na decyzje TK

Rząd nie zamierza jednak najwyraźniej czekać na decyzje Trybunału – 26 listopada ogłoszono, że na posiedzeniu 2-3 grudnia Sejm wybierze pięciu sędziów TK.

Opozycja i część prawników (w tym. b. prezesi TK) twierdzi, że Sejm powinien wstrzymać się z wyborem sędziów zaplanowanym na 2-3 grudnia do czasu wydania wyroku przez TK co do ustawy o TK, na której podstawie – obok regulaminu Sejmu – nowi sędziowie mają być wybrani. Choć TK nie może badać konstytucyjności uchwał Sejmu (chodzi o uchwały o odwołaniu 5 wybranych wcześniej sędziów), to może odnieść się do tego w uzasadnieniu wyroku.

10. Co na to eksperci?

Jak tę sytuację komentują eksperci? – O ile dojdzie 2 grudnia do wyboru pięciu sędziów, o tyle będzie kryzys do kwadratu. Ponieważ ci sędziowie będą wybrani z wadą prawną. W przyszłości będziemy mogli negować każdy wyrok Trybunału, w którego orzekaniu brali udział – mówił konstytucjonalista prof. Marek Chmaj w „Po przecinku” w TVP Info.

- Gdyby rzeczywiście większości i opozycji zależało na ratowaniu TK, to powinny się odbyć rozmowy, których celem byłoby wybranie nowych sędziów – częściowo przez PiS, a częściowo przez opozycję. Ponieważ nie rozmawiają, to będziemy mieli 20 sędziów TK - dodawał w tym samym programie prof. Antoni Dudek.

 

TOK FM

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.