Trybunał Konstytucyjny, 26.11.2015

 

Źródło Reutera: Polska przyłączy się do walki z dżihadystami, jeśli zachodnie wywiady pomogą nam wyjaśnić katastrofę smoleńską

jagor, 26.11.2015

Nowy raport ma udowodnić, że w Smoleńsku miał miejsce zamach. A Antoni Macierewicz może unieważnić raport Jerzego Millera

Nowy raport ma udowodnić, że w Smoleńsku miał miejsce zamach. A Antoni Macierewicz może unieważnić raport Jerzego Millera (fot. Jakub Ocierpa / Agencja Gazeta)

Polska uzależnia przyłączenie się do walki z tzw. Państwem Islamskim od tego, czy Zachód pomoże nam wyjaśnić katastrofę smoleńską – twierdzi anonimowe źródło, na które powołuje się agencja Reutera. Tych informacji nie potwierdza szef dyplomacji Witold Waszczykowski.

 

Agencja pisze o tym w kontekście zmiany polskiego stanowiska w sprawie katastrofy smoleńskiej, którego skutkiem może być pogorszenie relacji z Rosją. Reuters przypomina, że nowe kierownictwo MON pod wodzą Antoniego Macierewicza – zwolennika teorii, że 10 kwietnia doszło do zamachu – już zapowiedziało wznowienie śledztwa i prac nowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Co więcej, chce tego lider partii Jarosław Kaczyński, którego brat, prezydent Polski, zginął w wypadku pod Smoleńskiem.

Autorzy przypominają też, że w ubiegłym tygodniu szef MON powołał na społecznego doradcę ds. zbadania przyczyn katastrofy prof. Kazimierza Nowaczyka, z którym już wcześniej współpracował w ramach parlamentarnego zespołu ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej.

 

Źródło zwraca uwagę, że nowy polski rząd zorientował się, że niektóre kraje zachodnie chcą odbudować dobre więzi z Moskwą, co może mocno skomplikować ich relacje z Polską.

Pretekstem do poprawy stosunków Zachodu z Rosją jest między innymi wojna z tzw. Państwem Islamskim.

Dlatego, jak mówi źródło, Polska warunkuje swój udział w koalicji państw walczących z dżihadystami od przekazania informacji wywiadowczych, które pomogłyby nam wyjaśnić przyczyny katastrofy smoleńskiej.

Waszczykowski: Nie słyszałem o takim uzależnieniu

Pytany dziś o sprawę Witold Waszczykowski przyznał w Sejmie, że nie słyszał nic o takim warunku.

- Nie słyszałem takiego uzależnienia. To są rozdzielne kwestie. Świat zrozumie, że ze względu może nie na katastrofę smoleńska, ale na nierozwiązany konflikt rosyjsko-ukraiński, który za chwile może rozgorzeć na nowo [porozumienie pokojowe z Mińska wygasa z końcem roku - red.], Polska musi skupić swoją uwagę na tym regionie i nie wiele może poświęcić, a szczególnie włożyć jakiś kontrybucji do walki z Państwem Islamskim – powiedział szef MSZ.

Francja prosi o pomoc, Macierewicz odpowiada: Tak, ale…

Po zamachach w Paryżu Francja poprosiła o międzynarodową pomoc w walce z tzw. Państwem Islamskim. Na ten apel zareagował m.in. Antoni Macierewicz – najpierw w Brukseli na spotkaniu szefów resortów obrony państw UE, a później w rozmowie telefonicznej ze swoim francuskim odpowiednikiem. Macierewicz powtórzył, że Polska rozpatrzy szczegółowe prośby Paryża o pomoc i współpracę w walce z terroryzmem.

„Zgodnie z zapowiedziami Francja zwróciła się o pomoc i współpracę w wyszczególnionych dziedzinach związanych z walką z terroryzmem. Minister Macierewicz wyraził gotowość rozpatrzenia szczegółowych propozycji francuskich, gdy nadejdą, wskazując równocześnie, iż Polska spodziewa się pełnego wsparcia bezpieczeństwa narodowego naszego kraju” – poinformowano w komunikacie MON.

Wczoraj na posiedzeniu sejmowej Komisji Obrony Narodowej Macierewicz znów mówił o zamachach. Tym razem nawiązał wprost do katastrofy w Smoleńsku.

- Zamachy w Paryżu były wstrząsem szczególnie dla nas, Polaków. Nasz kraj był wielokrotnie doświadczony zarówno przez okupację, a w ostatnich latach także przez zamachy terrorystyczne na samo serce polskiego systemu dowodzenia i kierowania Rzeczpospolitej Polskiej – powiedział Macierewicz.

ŹródłoReutera

TOK FM.pl

Prezydent Duda jednym zdaniem podsumował uchwały Sejmu ws. wyboru sędziów TK

jagor, PAP, 26.11.2015
– Sejm jest władzą ustawodawczą, podejmuje decyzje – tak prezydent Andrzej Duda skomentował uchwały Sejmu stwierdzające nieważność wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego dokonanego w poprzedniej kadencji Sejmu.

Andrzej Duda o uchwałach ws. sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Andrzej Duda o uchwałach ws. sędziów Trybunału Konstytucyjnego (Damir Sagoli/AP)

 

Prezydent, który przebywa z wizytą w Chinach, podkreślił, że już wcześniej wypowiadał się w tej sprawie. – Mówiłem, że uważam, że złamano zasady powołując wcześniej sędziów TK, próbując w ten sposób – nie wiem – zawłaszczyć Trybunał? Uważam, że wtedy źle się stało – stwierdził. – Sejm jest władzą ustawodawczą, podejmuje decyzje – dodał.

To PO chciał dokonać skoku na Trybunał?

Prezydent powiedział, że Platforma Obywatelska korzystając z tego, że miała większość w Sejmie chciała dokonać „swoistego politycznego skoku na trybunał”. Ocenił, że była to rozgrywka polityczna, którą PO zaczęła jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu próbując wybrać sędziów.

W środę późnym wieczorem Sejm przyjął uchwały stwierdzające nieważność wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego dokonanego w poprzedniej kadencji. PiS przekonywał, że trzeba naprawić wadliwą decyzję poprzedniego parlamentu; zdaniem części opozycji PiS łamie konstytucję, bo chce podporządkować sobie TK.

8 października poprzedni Sejm – przy sprzeciwie PiS – wybrał pięciu nowych sędziów TK. Kadencja trojga z nich upłynęła 6 listopada – jeszcze w trakcie kadencji poprzedniej Izby; w ich miejsce Sejm wybrał Romana Hausera, Andrzeja Jakubeckiego i Krzysztofa Ślebzaka. 2 i 8 grudnia kończy się dwojga następnych, których miejsca mieli zająć Bronisław Sitek i Andrzej Sokala.

Prezydent dotychczas nie zaprzysiągł trzech nowych sędziów, bez czego nie mogą orzekać.

 

gazeta.pl

PO oblała egzamin z opozycji

Renata Grochal, 26.11.2015

Posłowie PO z chorągiewkami Polski i Unii Europejskiej podczas wczorajszego posiedzenia Sejmu

Posłowie PO z chorągiewkami Polski i Unii Europejskiej podczas wczorajszego posiedzenia Sejmu (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Platforma Obywatelska wyszła w środę z sali plenarnej podczas debaty nad unieważnieniem uchwały o wyborze pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, co w ocenie prawników jest niezgodne z konstytucją i ustawą o Trybunale. Największa partia opozycyjna została ogłuszona działaniem PiS.

Nie spodziewała się, że partia Kaczyńskiego, nie zważając na przepisy prawa, za pomocą wybiegów będzie konsekwentnie realizować swój plan przejęcia Trybunału. PiS chce sparaliżować Trybunał, bo się obawia, że będzie on tamą dla jego niekonstytucyjnych pomysłów. Regułą tej kadencji staje się, że PiS działa pod osłoną nocy, z zaskoczenia, wprowadzając w ostatniej chwili nowe punkty do porządku obrad, a opozycji wręczając projekt uchwały – jak było w tym przypadku – tuż przed głosowaniem.

Bojkotując debatę i wychodząc z sali, Platforma zademonstrowała swoją bezsilność i się pogubiła. Konferencja posłów na sejmowych schodach wyglądała groteskowo. Już raz cała opozycja wychodziła z sali podczas głosowania nad PiS-owską nowelizacją ustawy o Trybunale. Ale opuszczanie obrad to nie jest sposób na PiS. To rejterada.

Opozycja musi wspólnie stawić czoła antydemokratycznym zapędom PiS, które ma samodzielną większość w Sejmie i Senacie oraz własnego prezydenta, i może przeprowadzić przez parlament cokolwiek sobie wymarzy. W czwartek rano miała się odbyć wspólna konferencja całej opozycji w sprawie działań PiS, ale Platforma ją odwołała, co było błędem. Dziś rola opozycji jest szczególna. Nie może zablokować PiS, ale może bronić demokracji i standardów w debacie. Może uświadamiać Polakom – także wyborcom PiS – zagrożenia, jakie niesie ze sobą nowa władza.

Ciężar obrony demokracji przed zapędami sejmowej większości wzięli na siebie posłowie Nowoczesnej. Szef ugrupowania Ryszard Petru podkreślał, że zdaje sobie sprawę, iż 28-osobowy klub nie jest w stanie zablokować PiS, ale zadał istotne pytanie: dlaczego PiS się tak spieszy i nie chce poczekać aż Trybunał Konstytucyjny za kilka dni orzeknie, czy wybór nowych sędziów przez poprzedni parlament był zgodny z prawem? Czyżby bał się orzeczenia Trybunału?

Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz podkreślała, że batalia toczy się o to, aby upolitycznić Trybunał Konstytucyjny. Przypominała, że nie można zakończyć kadencji sędziów uchwałą Sejmu, bo są oni nieusuwalni.

I to był powiew świeżości w coraz cięższej politycznej atmosferze tworzonej przez PiS. 28-osobowy, nowy w Sejmie, klub Nowoczesnej dał w środę odpór sejmowemu walcowi Kaczyńskiego. Platforma, która ma 138 posłów, pochłonięta wewnętrznymi walkami o przywództwo, oblała egzamin z opozycji.

grochalPiS

wyborcza.pl

Dorn: Uchwały z „kuchni prezesa”. Kaczyński na kursie kolizyjnym z prezydentem

Paweł Wroński, 26.11.2015

Ludwik Dorn

Ludwik Dorn (Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta)

Cel Jarosława Kaczyńskiego jest szerszy. To destruowanie systemu prawnego obecnego państwa. On chce wprowadzić swój model. On idzie na kurs kolizyjny z całym systemem III Rzeczypospolitej – mówi Ludwik Dorn.

Paweł Wroński: Oglądał pan debatę i głosowanie nad pięcioma uchwałami unieważniającymi uchwały poprzedniego Sejmu?

Ludwik Dorn, były poseł niezależny, współtwórca PiS: Przyznam, że nie. Ale słyszę komentarze, że to był jakiś teatr groteski i absurdu.

Tylko że nawet teatr groteski czemuś służy. Ma jakieś przesłanie. O co chodziło PiS, skoro zakwestionował wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a prezydent ich i tak nie zaprzysięga?

– Wszystko to ma bardzo proste wyjaśnienie. Zgoda – groteska, absurd, bo grozy to ja jeszcze nie widzę. Był to teatr dla jednego widza. Tym widzem był Andrzej Duda. A przedstawienie reżyserował Jarosław Kaczyński wyłącznie dla niego. Te uchwały pojawiły się nagle, są zupełnie bezsensowne i wiedzą o tym przecież ich autorzy.

Moim zdaniem powodem ich przegłosowania były pogłoski z okolic Pałacu Prezydenckiego o możliwości kompromisu w sprawie nominowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. A dowodem na to był poranny wywiad ministra prezydenckiego Andrzeja Dery w Radiu RMF FM. Powiedział on, że wchodzi w grę możliwość zaprzysiężenia trójki sędziów, którzy zostali wybrani w sposób oczywisty prawidłowo przez poprzedni Sejm.

Nadal nie widzę sensu tego, co się działo w nocy z środy i czwartek.

– Chodzi o to, by stworzyć fakt dokonany. Postawić prezydenta Andrzeja Dudę w sytuacji bez wyjścia, by na nim wywrzeć presję. Prezydent stanął przed dylematem. Zaaprobować coś, co jest w sposób oczywisty niezgodne z prawem, i wykazać się lojalnością wobec ugrupowania, czy też pozostać sługą państwa prawa – szukając kompromisu, który pozwoli zachować jego zasady i dotychczasowy ład. Prezydent znajduje się teraz w sytuacji kolizyjnej. I przyznam, że to będzie najbardziej do tej pory jego dramatyczny wybór.

Utwierdza mnie w tym przekonaniu termin, kiedy to wszystko się rozegrało. O tych uchwałach wcześniej nikt nie wiedział. Nawet w PiS. Projekt pojawił się około godziny 16.30. Prezes zaczyna funkcjonować od około godz. 9:30, a od 10:30 jest w biurze. Wyobraźmy sobie taką sytuację. Prezes przychodzi i jest informowany przez współpracowników, że prezydent zaczyna prowadzić własną politykę. Drobna wypowiedź Dery urasta do kwadratu. Każdy ze współpracowników wyolbrzymia zagrożenie. Szybko powstaje więc projekt uchwał.

Prezes Jarosław Kaczyński chce przecież doprowadzić do zablokowania Trybunału Konstytucyjnego, który w przeszłości był przeszkodą na drodze do urzeczywistnienia jego planów.

– Cel Jarosława Kaczyńskiego jest szerszy. To destruowanie systemu prawnego obecnego państwa. On chce wprowadzić swój model. On idzie na kurs kolizyjny z całym systemem III Rzeczypospolitej. Chce teraz sprawdzić, czy ma nadal wiernego sojusznika w prezydencie, zmuszając go do zrobienia czegoś absurdalnego. To jest sposób działania prezesa. Stawianie do pionu, dyscyplinowanie, stałe wychowywanie. Tylko tyle, i aż tyle.

jakByło

wyborcza.pl

Co jeszcze musi zrobić PiS, aby wyborcy się od niego odwrócili? Maj: „Zastanawiam się czy nie dojdzie do jakiegoś mocnego buntu, przełomu”

KONRAD MAJ , KONRAD SADURSKI; ZDJĘCIA: KINGA KENIG; MONTAŻ: RAFAŁ KUCHARCZUK, 26.11.2015

http://www.gazeta.tv/plej/19,82983,19249286,video.html?embed=0&autoplay=1

– Zastanawiam się czy nie dojdzie do jakiegoś mocnego buntu, przełomu. Rząd raczej nie dotrwa do końca kadencji – ocenia dr Konrad Maj, psycholog społeczny z Uniwersytetu SWPS w rozmowie z Konradem Sadurskim.

Komentując działania nowego rządu, dr Konrad Maj podkreśla, że z reakcją społeczeństwa na nie może być jak z odkładającym się cholesterolem. W pewnym momencie dojdzie do zawału, jakiegoś buntu. Według Maja Polacy są mocno przywiązani do wizji Polski jako kolebki solidarności, wolności i swobody. – Mamy tradycję, lubimy ten wizerunek. Chociażby to może spowodować, że nie będziemy chcieli mieć u władzy kogoś, kto temu zagraża, z czym walczyliśmy przez pokolenia. Ludzie nie będą patrzyli spokojnie na to, że ktoś próbuje szarpnąć się na demokrację, demontować ją. To według psychologa rodzaj mechanizmu obronnego, który cechuje polskie społeczeństwo.

Pytany przez Konrada Sadurskiego z ‚Gazety Wyborczej’ o reakcje Polaków na działania nowego rządu Maj dodaje również, że polskie społeczeństwo nie lubi także, kiedy jest zbyt nudno. – ‚Ciepła woda w kranie’ nam się znudziła. Ale jeszcze większą czkawką mogą odbić nam się te rządy, kiedy ktoś nam mówi, jaka ta woda ma być – zaznacza.

CoJeszczeMusi

wyborcza.pl

Nowoczesna walczyła na sali sejmowej do końca. Platforma oddała Trybunał walkowerem

Wiktoria Beczek, 26.11.2015
Podczas nocnych obrad Sejmu Nowoczesna przeszła do ofensywy – atakowała, zadawała pytania i protestowała przeciwko działaniom PiS. W tej sytuacji PO – zamiast „wsadzać kij w szprychy” – zdecydowała o wyjściu z sali sejmowej i odpuszczeniu głosowania.

http://www.gazeta.tv/plej/19,114871,19247908,video.html?embed=0&autoplay=1

 

Z 28 posłów Nowoczesnej pytania zadało aż 23. – Nie robimy tego w nadziei, że nasze słowa trafią do sumień posłów PiS. Robimy to, by przed Polakami dać świadectwo, pokazać, kto jest dzisiaj tam, gdzie kiedyś stało ZOMO – uzasadniała Joanna Schmidt.

Na sali padały ostre słowa – „Jeżeli Sejm jest najwyższą władzą, to rzeczywiście cytują państwo stalinowską konstytucję z 1952 roku” (Kamila Gasiuk-Pihowicz), „Mam wrażenie, że testujecie granice wytrzymałości polskiej demokracji” (Ryszard Petru), „Czy państwo chcecie doprowadzić do wojny domowej w Polsce?” (Krzysztof Mieszkowski).

„Nie wstyd panu?”

Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus wymieniła zaś wszystkie kontrowersyjne decyzje PiS z ostatnich dni i zwróciła się do Jarosława Kaczyńskiego: – Czy to jest pakiet demokratyczny, panie prezesie? Nie wstyd panu?

Niektóre wystąpienia były być może zbyt emocjonalne, a pytania mogły wydawać się naiwne, ale to właśnie sejmowi debiutanci przejęli „obowiązki” głównej partii opozycyjnej. Co więcej, kiedy o 1 w nocy w okolicach Sejmu – na Wiejskiej – zebrała się grupa ludzi, którzy chcieli wyrazić swój sprzeciw w związku z wydarzeniami na sali plenarnej, posłowie Nowoczesnej wyszli do nich. W tym czasie Platforma kapitulowała organizując konferencję prasową na schodach.

„Petru postawił klub na baczność”

Działania Nowoczesnej nie przeszły bez echa. O tym, że Polacy zobaczą „kto broni demokracji” pisali w mediach społecznościowych dziennikarze i… politycy PO. Paweł Zalewski dziwił się bezczynności posłów, a Marek Łapiński apelował by Platforma wyszła do protestujących.

partiaSamobójców

gazeta.pl

schet

Olejnik: Twarzą opozycji jest dziś Petru. Schetyna: Jego zarzuty pod adresem PO są absurdalne

– Dzisiaj twarzą opozycji jest Ryszard Petru – stwierdziła w rozmowie z Grzegorzem Schetyną w Radiu Zet Monika Olejnik. Polityk PO odpowiadał:

„Tak, taką pani ma opinię? Ryszard Petru nawet nie jest w stanie wniosku złożyć [do TK], bo nie ma wystarczającej liczby posłów. Nowoczesna nie jest twarzą [opozycji]. Mówi pani o tym ugrupowaniu, a to właśnie ono dało możliwość ataku prezesowi Kaczyńskiemu na wybór poprzednich sędziów, bo to Nowoczesna podważała. Oni twierdzą, że zamach na TK był zarówno w poprzedniej kadencji, jak i teraz. No, to jest absurdalne. To jest szkodzenie sprawie. Argumenty wytaczane przez posłów Nowoczesnej są absurdalne. Usprawiedliwiają działania PiS. Albo mają złą wolę, albo wychodzi tutaj brak doświadczenia, jeśli chodzi o pracę w parlamencie”

Sejm na posiedzeniu 2-3 grudnia wybierze nowych sędziów TK

Na kolejnym posiedzeniu Sejmu w przyszłym tygodniu PiS chce przeprowadzić wybór 5 nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dopiero 3 grudnia Trybunał Konstytucyjny ma rozstrzygnąć, czy ustawa PO z czerwca jest zgodna z konstytucją.

300polityka.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.