Expose Szydło, 18.11.2015

 

 


http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,19205645,wzorzec-relacji-na-zywo-wall-dla-serwisow-nie-kasowac.html

ktoPisał

Prokuratura, sądy, wolność słowa. Wiele przemilczanych kwestii

Ewa Siedlecka, 18.11.2015

W sądzie

W sądzie (Fot. Agnieszka Sadowska Agencja Gazeta)

O prokuraturze w wystąpieniu premier Beaty Szydło nie padło nawet jedno słowo. To dziwne, zważywszy, jaka wagę do prokuratury przykładało PiS za swoich poprzednich rządów.

Być może wartość promocyjna tego tematu jest dla rządu za mała. To jednak nie oznacza, że PiS odstępuje od pomysłu podporządkowania na powrót prokuratury rządowi.

O sądownictwie też praktycznie niewiele pani premier powiedziała. Podkreśliła, że społeczne zaufanie do nich jest niskie i że „wielu uważa, że to system niesprawiedliwy.” A osoby niezamożne są w dostępie do wymiaru sprawiedliwości dyskryminowane, bo nie stać ich „na pomoc kancelarii adwokackich.” Nie powiedziała jednak, co rząd zrobi, żeby było ich stać.

Zapowiedziała natomiast zmianę przepisów, na mocy których sądy ” zabierają dzieci rodzicom z powodu niskich dochodów.” Zauważyła też, że przedsiębiorcy „czekają na sprawny system prawa gospodarczego”. Ale nie wspomniała, jaki PiS ma pomysł na usprawnienie. Powiedziała też (co było aluzją do skazania b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego), że „wyroki zasądzane są na tych, którzy walczyli z korupcją”. „Tu zmiany są niezbędne” – powiedziała. Trudno orzec, co miała na myśli: czy zmianę prawa dotyczącego korupcji, czy praktyki sadów. W tym drugim przypadku mogłaby to być zapowiedź jakiś działań lustracyjnych Ministerstwa Sprawiedliwości w sądach, polegających na analizie wydawanych wyroków.

Premier Szydło nie wspomniała nic o pomysłach zamieszczonych w programie PiS: osobistego kontrolowania przez ministra sprawiedliwości orzecznictwa sądów, czy wprowadzeniu specjalnych uprawnień kasacyjnych dla ministra sprawiedliwości.

Mówiła o wolności debaty akademickiej. Podkreśliła, że „także poglądy mniej popularne w danym środowisku” powinny mieć możliwość zaistnienia. To aluzja do sygnałów o tym, że „niepoprawne politycznie” poglądy są z debaty akademickiej i badań eliminowane. Ciekawe, czy zapowiedź Pani premier dotyczyć będzie np. badań dotyczących tematów związanych z równością płci?

Zapewniła natomiast, że jej rząd będzie szanował zasadę, że „władza publiczna na media prywatne nie powinna mieć wpływu”. To ważne, bo ze środowiska „dziennikarzy niepokornych” płynęły zachęty, by władza wykonawcza kontrolowała także treści przekazywane przez media prywatne.

wyborcza.pl

Polityka prorodzinna, reforma edukacji, gospodarka… Co Szydło obiecała w expose? [8 PUNKTÓW]

Aneta Bańkowska, 18.11.2015

Expose premier Beaty Szydlo .

Expose premier Beaty Szydlo . (Fot. Sawomir Kamiski / Agencja Gazeta)

W expose wygłoszonym w Sejmie Beata Szydło przedstawiła program swojego rządu. Sprawdź, co obiecała szefowa rządu.

 

Zgodnie z zapowiedziami premier rozpoczęła expose odniesieniem do zamachów w Paryżu i światowego bezpieczeństwa. -Będziemy solidarnie współpracować z państwami Europy w walce z terroryzmem – zapowiedziała.

- Obejmuję urząd premiera w czasie, w którym nasz świat, budowany na wartościach wolności, demokracji i tolerancji, coraz agresywniej atakowany jest przez tych, którzy nie szanują prawa do wolności innych. Nie zgadzamy się na taką wizję świata – podkreśliła premier. Po czym zaprezentowała program swojego rządu.

Słowa-klucze:

Na początku wystąpienia Szydło wymieniła zasady, którymi będzie kierować się jej gabinet. – Pokora, praca, umiar, roztropność w działaniu i odpowiedzialność, a przed wszystkim słuchanie obywateli – wyliczała, by na koniec dodać: Koniec z arogancją władzy i pychą!

Premier podkreśliła też, że swój program może ująć w jednym zdaniu. – Po pierwsze rozwój, po drugie rozwój, po trzecie rozwój – dodała.

Cele rządu na pierwsze 100 dni:

- obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn
- 500 zł na drugie lub, w rodzinach o mniejszych dochodach, pierwsze dziecko
- podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł
- bezpłatne leki dla osób po 75. roku życia
- podwyższenie minimalnej stawki godzinowej do 12 zł
- wprowadzenie „realnej ochrony polskiej ziemi przed niekontrolowanym wykupem”
- zniesienie obowiązku szkolnego sześciolatków

1. Polityka prorodzinna i społeczna

- Polityka prorodzinna i pronatalistyczna, walka z biedą i odbudowa wiary w demokrację są ważne dla rozwoju kraju, społeczeństwa i rodzin – przekonywała Szydło.

Jak chce zrealizować te obietnice? M.in. tworząc nowe – godnie opłacane i stałe – miejsca pracy, likwidując umowy śmieciowe, budując tanie mieszkania udostępniane przez państwo za symboliczną opłatą, czy rozbudowując sieć przedszkoli. – Naszym celem jest, by były one bezpłatne, przynajmniej dla rodzin o niższych i średnich, a także nieco większych dochodach podkreśliła. Wzrosnąć mają także emerytury.

2. Polityka zagraniczna

Polska pod rządami PiS ma przede wszystkim zachować podmiotowość na arenie międzynarodowej i nawiązywać do polityki śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego – te słowa Szydło zostały nagrodzone burzą oklasków. Priorytetem nowej władzy będzie też bezpieczeństwo „klasyczne” i gospodarcze oraz uzyskanie właściwej pozycji na arenie międzynarodowej.

Oprócz tego Polska ma dążyć do zwiększenia efektywności działania UE, dokończyć i rozbudować gazoport, wzmocnić wschodnią flankę NATO, a także „jasno postawić kwestię solidarności” w kwestii uchodźców. Szydło podkreśliła też szczególną rolę stosunków z USA.

3. Reforma edukacji

Premier zapowiedziała powrót do ośmioletniej szkoły podstawowej i czteroletniego liceum – jednak, jak zastrzegła, zmiany te mają być wprowadzane w uzgodnieniu z nauczycielami.

Co jeszcze się zmieni? Szydło chce położyć większy nacisk na kształcenie zawodowe, zlikwidować tzw. godziny karciane (dwie godziny w tygodniu, które każdy nauczyciel – niezależnie od obowiązkowego wymiaru lekcji, musi przepracować z uczniami, np. prowadząc zajęcia wyrównawcze) czy przywrócić zawodowi pedagoga „należną mu pozycję i godność”.

Reforma nie ominie też szkolnictwa wyższego: ma zostać odbiurokratyzowane, a naukowcy zyskają „godne warunki wypełniania swojej misji”. Na uczelnie powróci natomiast „nastrój wolności badań i wolności wypowiedzi”.

4. Gospodarka

Wśród obietnic mających pobudzić polską gospodarkę znalazła się m.in. kwestia wyrównywania dopłat dla rolników, wyrównywania szans „tzw. polskiej prowincji” czy lepszego gospodarowania finansami publicznymi.

PiS chce też aktywizować polski kapitał poprzez zwiększenie udziału inwestycji w PKB, obniżenie CIT-u do 15 proc. dla drobnych przedsiębiorstw i podwójnego odpisu inwestycyjnego.

5. Służba zdrowia

- Służba zdrowia nie może być nastawiona na zysk; nie ma innego sposobu niż powrót do jej finansowania budżetowego – przekonywała Szydło.

Premier podkreśliła również znaczenie odpowiednich wynagrodzeń dla pracowników sektora zdrowia, a także realizację programu tworzenia gabinetów stomatologicznych i lekarskich w szkołach.

6. Rewolucja w ministerstwach

Z połączenia resortów rozwoju regionalnego i gospodarki ma powstać nowe ministerstwo – Ministerstwo Rozwoju. Przejmie ono część zadań likwidowanego Ministerstwa Skarbu, a jego głównym zadaniem będzie „przeprowadzenie wielkiego planu inwestycyjnego” PiS.

Prócz tego powstaną trzy nowe resorty: Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa oraz Ministerstwo Energii.

7. Służby mundurowe i sądownictwo

Nowy rząd przyspieszy proces modernizacji służb mundurowych i „zabezpieczy proces legislacyjny przed lobbystami”. – Przywrócimy właściwe działanie i nadzór nad służbami specjalnymi – obiecywała Szydło.

Zreformowane ma zostać również sądownictwo. – Polacy mają niski poziom zaufania do sądów; polski system sprawiedliwości jest niesprawiedliwy – mówiła premier.

8. Kultura

Rząd PiS będzie dążył do umocnienia poczucia państwowości. – Musimy uczynić nasze państwo znów, bo tak kiedyś było, przedmiotem polskiej dumy – zapowiedziała Szydło. Premier zaapelowała też, by nie wstydzić się „budować etosu polskich bohaterów”, a także „wrócić do pełnego nauczania historii, do klasycznego kanonu lektur”.

A skąd wziąć pieniądze?

Matematyka jest nieubłagana: budżet państwa nie jest z gumy, więc żeby komuś coś dać, trzeba znaleźć pieniądze gdzie indziej. Niestety, źródła podane przez Szydło wystarczą tylko na projekt 500 zł na dzieci; skąd rząd weźmie resztę, na razie nie wiadomo.

- nowe podatki: bankowy i od supermarketów
- zwiększenie o 1 mld zł poboru z dywidend
- zwiększenie o 1-1,5 mld zł kwoty deficytu budżetowego
- poprawa ściągalności VAT-u

Pieniądze na inwestycje mają pochodzić natomiast m.in. z środków europejskich, bankowych, oszczędności firm.

 

 

TOK FM

koniecZarogancjąWładzy

Kiedy przestałem słuchać expose Beaty Szydło

Mateusz Kijowski
18.11.2015

Expose nowego premiera nowego rządu po niedawnej zmianie koalicji rządowej w demokratycznych wyborach to ważne wydarzenie. Przygotowywałem się do wysłuchania i komentowania. Zrobiłem kawę, włączyłem telewizor, zawczasu wydmuchałem nos i zażyłem leki, bo akurat jestem chory, żeby nic mnie nie odrywało od transmisji na żywo.

Leszek Szymański, PAP

Tymczasem wyszło niemal jak przy walce Andrzeja Gołoty z Lamonem Brewsterem w maju 2005 roku. Jak opowiadał wtedy znajomy: przyniosłem sobie piwo, poprawiłem poduszki na kanapie, zaczęła się walka. Uświadomiłem sobie, że zapomniałem o słonych orzeszkach. Poszedłem do kuchni. Kiedy wróciłem, było już po walce.

Pani premier była jednak o tyle sprawniejsza od naszego pięściarza, że dokonała tego sama. Nie był jej potrzebny nawet sparring partner, a kibicowała jej w większości życzliwa publiczność.

W pierwszej chyba minucie pani Beata Szydło poinformowała nas, że zamierza skończyć z arogancją władzy. Z początku pomyślałem, że się przesłyszałem. No niemożliwe. Premier rządu, w którym służby specjalne ma nadzorować dopiero co uznany za winnego nadużywania władzy? I ułaskawiony w bezprecedensowy sposób przez swojego kolegę partyjnego do niedawna, jeszcze przed rozpatrzeniem apelacji? Ona mówi o końcu arogancji?

Wniosek z tego płynie jasny i ewidentny. To, co mówi pani Szydło to dalszy ciąg kampanii wyborczej. Słowa, które mają dać poparcie wyborców, puste obietnice, czysty PR. No to poszedłem po orzeszki i do swoich zajęć.

Gdzieś w tle dalej padały jęczącym tonem rzucane hasła. Musimy rozmawiać. Obniżymy wiek emerytalny. Pozwolimy rodzicom decydować. Musimy postawić na naukę. Musimy uczynić nasze państwo przedmiotem naszej dumy. Polityka historyczna i kulturalna. Trzeba zacząć doceniać twórców. Polskich twórców…

Jak zrealizujecie pierwszą obietnicę – likwidację arogancji władzy – rozważę wysłuchanie kolejnych. Na razie widzę tylko arogancję. W wersji hard. Pisałem o tym wczoraj a dzisiaj zostałem w tym przekonaniu utwierdzony. I każde kolejne zdanie tego expose utwierdza mnie w nim jeszcze mocniej.Kto uwierzył w obietnice wyborcze, niech dalej daje się wodzić za nos.

Pani premier, jest Pani premierem rządu mojego państwa. Ale nie moim premierem. Proszę mówić dalej. Ja już podziękuję. Tego się nie da słuchać…

naTemat.pl

 


http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19205645,wzorzec-relacji-na-zywo-wall-dla-serwisow-nie-kasowac.html#MT

Transmisję z expose możesz oglądać na żywo tutaj:

- Chciałabym wiedzieć, jak po expose zareaguje giełda. Wystąpienie Beaty Szydło to zapowiedź, że finanse publiczne będą puste - tak przemówienie premier komentuje Ewa Kopacz.

- W expose zabrakło mi źródła finansowania tych wszystkich obietnic. To nie jest próżnia – podkreśla.

 

Ewa Kopacz jest „przerażona” expose:

- Obietnice są szerokie, wszyscy dostaną to, czego oczekiwali. Wszyscy dostaną podwyżki, po 500 zł na dziecko, emeryci darmowe leki będziemy mieli kwotę wolną podwyższoną? Te obietnice na tyle przerażają, że nawet nie zrobiło na mnie wrażenia, kiedy usłyszałam, że będziemy mieli bilion zł na to, żeby inwestować w nasz rozwój. Ja to wszystko rozumiem, że poważny polityk wychodzi i mówi: chcę rozwoju tego kraju, bo każdy z nas życzy dobrze naszej ojczyźnie, PiS nie ma na to monopolu. Ale kiedy słyszę, że ktoś jednym pstryknięciem znajdzie bilion złotych i na podstawie tych obietnic buduje perspektywę rozwoju Polski,to staje się mało poważne - mówiła była premier.

Liderka PO stwierdziła też, że „nic nie słyszała” o źródłach finansowania. – Z tego będą totalne kłopoty – zaznaczyła.

- Usłyszałem wszystko. Będziemy zaraz żyli w kraju powszechnej szczęśliwości - powiedział na antenie TVN24 Sławomir Sierakowski z „Krytyki Politycznej”. – Wynotowałem 43 obietnice na jakieś niesamowite biliony. Nigdy w życiu nie słyszałem takiego expose. Jak śledzę politykę kilku państw, do których chcielibyśmy się porównywać, niczego takiego w ich historii nie było. I to nie jest przesada! – mówił.

Expose Szydło? ?Wrażenie ogólnego chaosu. Brak konkretów?

- Jako osoba o poglądach lewicowych, byłbym gotów zgodzić się z wieloma obietnicami Beaty Szydło – deklarował w TOK FM Michał Sutowski. Ale według publicysty ?Krytyki Politycznej?, kłopot zaczyna się, kiedy zaczniemy się przyglądać szczegółom. Bo wg Sutowskiego, najsłabszym elementem expose był brak konkretnych pomysłów na ?pozyskiwanie wpływów podatkowych?. Szczególnie niepokoi, że premier mówiła o ?lewarowaniu kapitału?.

Polska chata z kraja?


http://natemat.pl/162249,expose-beaty-szydlo-nowa-premier-przedstawi-swoj-plan-na-rzadzenie-ale-nie-powie-wiecej-niz-w-kampanii

PiS zapowiada zastrzyk dla przedsiębiorstw finansowany przez NBP. Co na to NBP?

Beata Szydło zapowiedziała, że polskie przedsiębiorstwa dostaną zastrzyk finansowy od państwa. Chodzi o mechanizm LTRO, czyli udzielanie przez bank centralny (NBP) bankom komercyjnym nisko oprocentowanych kredytów, by te mogły udzielać kredytów przedsiębiorstwom. – To w jakim zakresie LTRO będzie zastosowane, zależy od niezależnego Narodowego Banku Polskiego – mówił w Sejmie wicepremier Mateusz Morawiecki.

Co na to NBP? Na nowy komentarz czekamy, ale wiele mówi opinia wiceprezesa NBP z końca września. – Nie ma więc dzisiaj potrzeby sięgania po jakieś niekonwencjonalne metody, aby zwiększyć możliwości kredytowania w gospodarce – mówił Jacek Bartkiewicz. Tłumaczył, że banki nie mają dzisiaj problemów z pieniędzmi na udzielanie kredytów.

Minister edukacji: Jeżeli mówimy o innowacyjności, to bez historii tego się nie da

•Fot. TVP INFO

– Liceum stało się kursem przygotowującym do zdania matury, będziemy od tego powoli odchodzić – mówiła dziennikarzom Anna Zalewska, minister edukacji. Tłumaczyła też powrót do większego wymiaru godzin historii. – Jeżeli mówimy o innowacyjności, to bez historii tego się nie da zrobić – stwierdziła. Zalewska tłumaczyła też jak będzie wyglądała kontrola w ministerstwach przejętych przez PiS. – Audyty są oczywiste: są zewnętrzni audytorzy, ogłasza się przetarg i wybiera – mówiła szefowa MEN.

Morawiecki: Robimy wszystko, by nowe podatki weszły od początku roku

•Fot. TVP INFO

– Chcemy zobaczyć jak wygląda wsparcie polskiego eksportu – mówił w Sejmie minister rozwoju Mateusz Morawiecki. – To w jakim zakresie LTRO będzie zastosowane, zależy od niezależnego Narodowego Banku Polskiego – mówił o przedstawionym przez Beatę Szydło planie wspieranie przedsiębiorców przez państwo.

Przedstawiał też postęp prac nad podatkami dla banków i supermarketów zapowiedzianymi w expose. –Podatki sektorowe nie wymagają zmian ordynacji podatkowej. (…) Robimy wszystko, eksperci nad tym pracują, by one mogły być [od nowego roku] – mówił Morawiecki dziennikarzom w Sejmie.

Pani premier, kampania się już skończyła

•Fot. sejm.gov.pl

Expose od Beaty Szydło różniło się od kampanijnym wystąpień tylko miejscem wygłoszenia i zniknięciem członu „jeśli wygramy wybory”. Ale poza tym szefowa rządu mówiła tak, jakby nadal walczyła o zwycięstwo swojej partii w wyborach.

W expose zabrakło szczegółów. Zarówno jeśli chodzi o źródła finansowania (bo enigmatyczne „poprawienie ściągalności”) to za mało, jak i czasu realizacji obietnic. W przemówieniu Szydło dużo mówiła o tym, w których sferach jest źle i gdzie potrzeba zmian, a także jaki będzie stan końcowy, już po udanych reformach. Ale zabrakło informacji o tym, jak te reformy miałyby wyglądać.

Dziwi też nieco rozkład priorytetów. Bo o polityce zagranicznej Szydło mówiła niewiele i na samym końcu. Zabrakło też konkretów, były tylko hasła o podmiotowości, współpracy i realizacji polityki Lecha Kaczyńskiego. Podobnie brakowało informacji o planie PiS i rządu Szydło na armię.

Co z polityką zagraniczną?

 

Szydło: Do rozważenia zbudowanie drugiego gazoportu w okolicach Trójmiasta

•Fot. sejm.gov.pl

Premier po blisko godzinie zaczęła mówić o polityce zagranicznej mówić, że potrzebne jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego, m.in. przez rozważenie budowy drugiego gazoportu. Dalej mówiła o naszej roli w UE. – Powiem krótko: pod rządami PiS będziemy traktowani podmiotowo – stwierdziła. Przekonywała o współpracy z Andrzejem Dudą w realizowaniu polityki Lecha Kaczyńskiego.

Szydło o mediach: Na prywatne władza nie ma wpływu i będziemy to szanować

•Fot. sejm.gov.pl

Premier Szydło zapowiedziała, że w mediach publicznych obywatele muszą dostać rzetelną i obiektywną informację. Dlatego też muszą one mieć do tego odpowiednie zasoby. Zapewniła też, że władza nie będzie starała się wpływać na media prywatne.

Premier: Musimy uczynić państwo przedmiotem dumy

•Fot. sejm.gov.pl

– Polityka kulturalna musi służyć wzmacnianiu wartości patriotycznych – mówiła Beata Szydło w expose. – Przy wsparciu publicznych środków powinny powstawać dzieła, które będą opowiadać w Polsce i zagranicą o naszych bohaterach – dodała. Przekonywała też o konieczności wspierania lokalnych twórców, czego trudno nie połączyć z jej pracą przy krakowskim konkursie szopek.

Szydło kupuje nauczycieli

•Fot. sejm.gov.pl

Beata Szydło zapowiedziała likwidację „godzin karcianych”, czyli dodatkowej godziny w tygodniu, którą nauczyciele muszą poświęcić na pracę z uczniami (np. w ramach kół zainteresowań czy zajęć wyrównawczych). Do tego w ciągu 100 dni zostanie cofnięta reforma zakładająca wysyłanie do szkół 6-latków. Później podstawówki mają wrócić do 8-klasowości.

W części poświęconej edukacji Szydło zapowiedziała też zmniejszenie roli testów w szkolnictwie, zwiększenie wymiaru nauczania historii i „powrót do klasycznego kanonu lektur”.

Szydło zapowiada podwyżkę podatków

•Fot. sejm.gov.pl

– Priorytetowym zadaniem ministra finansów będzie przygotowanie autopoprawki do budżetu – zapowiedziała Szydło. Podała też źródła finansowania pierwszej obietnicy, czyli 500 zł na dziecko: większe dywidendy od państwowych firm, większy deficyt, podatki bankowy i od supermarketów.

Festiwal obietnic Beaty Szydło. Tylko skąd pieniądze?

•Fot. sejm.gov.pl
Od ponad 30 minut Beata Szydło wymienia kolejne obietnice, które jej rząd zrealizuje w ciągu kadencji. Brakuje tylko jednego: informacji o źródłach finansowania. Co prawda żaden premier nie zrealizował w pełnił swoich obietnic, ale nawet zrealizowanie ich części oznacza gigantyczne wydatki.

Szydło proponuje „pakt o podniesieniu płac”

•Fot. sejm.gov.pl

Premier zapowiedziała, że jej rząd będzie dążył do wprowadzenia płacy minimalnej na poziomie 12 zł za godzinę. Jej wprowadzenie ma wesprzeć „Pakt o podniesieniu płac”, który pracodawcy i organizacje związkowe miałyby zawrzeć pod patronatem rządu.

Szydło: Bilion to symbol. Symbol wielkiego przedsięwzięcia

•Fot. sejm.gov.pl

Beata Szydło sporo miejsca w expose poświęciła przedsiębiorcom, zapewniając, że PiS doprowadzi do wzrostu inwestycji (m.in. przez możliwość podwójnego odliczania inwestycji przedsiębiorców). – Mówiliśmy o bilionie na inwestycje, a po zsumowaniu to nawet większa kwota. Ale bilion to symbol – mówiła Szydło.

Szydło: Rozwój, rozwój i jeszcze raz rozwój

•Fot. sejm.gov.pl

Beata Szydło zapewniła, że priorytetem jej rządu będzie rozwój. Przekonywała, że musimy wyrwać się z pułapki średniego rozwoju. Później przypomniała priorytetowe projekty PiS: 500 zł na dziecko, obniżenie wieku emerytalnego, podniesienie kwoty wolnej od podatku, darmowe leki dla emerytów i godzinowa stawka na poziomie 12 zł. – Przeznaczane na to środki będziemy traktować jako inwestycję, a nie wydatki – mówiła Beata Szydło.

Szydło jak na przedwyborczym wiecu

•Fot. sejm.gov.pl

Beata Szydło podczas expose mówiła tak, jakby trwała kampania wyborcza i nadal musiała walczyć z PO o głosy. – Polacy opowiedzieli się za zmianą sposobu sprawowania polityki. W ostatnich latach politycy zupełnie rozminęli się z oczekiwaniami społecznymi. Koniec z arogancją władzy, koniec z pychą – mówiła premier podczas expose.

Szydło: Staję w sytuacji, gdy kilka dni temu dokonano zamachów we Francji

•Fot. sejm.gov.pl

Beata Szydło zaczęła swoje expose od zamachów we Francji. – Świat oparty na otwartości i tolerancji coraz częściej jest atakowany – powiedziała Szydło. Zapewniła, że jej rząd będzie współpracował z innymi krajami europejskimi, by zapewnić bezpieczeństwo Polakom.

Od PiS owacje na stojąco, PO z kamiennymi twarzami

 

„Wrażenie ogólnego chaosu. Brak konkretów” – komentatorzy o expose

Anna Siek, 18.11.2015

Nowa premier Beata Szydło podczas exposé

Nowa premier Beata Szydło podczas exposé (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Jako osoba o poglądach lewicowych, byłbym gotów zgodzić się z wieloma obietnicami Beaty Szydło – deklarował w TOK FM Michał Sutowski. Ale wg publicysty „Krytyki Politycznej”, kłopot zaczyna się, kiedy zaczniemy się przyglądać szczegółom. Bo wg Sutowskiego, najsłabszym elementem expose był brak konkretnych pomysłów na „pozyskiwanie wpływów podatkowych”. Szczególnie niepokoi, że premier mówiła o „lewarowaniu kapitału”.

 

- Lewarowanie polega na tym, że inwestujemy przy pomocy środków, których tak naprawdę nie mamy. To instrument finansowy, który sprawdza się przy dobrej koniunkturze. Ale kiedy sytuacja na rynkach pogarsza się, to zaczynają się problemy. Wydaje mi się, że to nie do końca bezpieczny kierunek – komentował Michał Sutowski w TOK FM.

Zdaniem publicysty, expose premier Szydło sprawiało wrażenie „ogólnego chaosu”. Sutowskiemu zabrakło jasnej deklaracji, że nauczyciele z likwidowanych gimnazjów nie stracą pracy oraz przekonujących pomysłów na zwiększenie wpływów do budżetu. – Tym bardziej, że obiecano m.in. obniżenie – do 15 proc. – podatku CIT dla najmniejszych przedsiębiorstw.

Najważniejsze obietnice wyborcze

Dla Łukasza Lipińskiego, wystąpienie premier Szydło nie przyniosło pozytywnych zaskoczeń. Przemówienie, wg analityka „Polityki Insight”, było chaotyczne.

- Druga rzecz, która była dla mnie ciekawa, to obietnice. Pani Szydło podtrzymała wiele obietnic z kampanii wyborczej. Deklarowała, że w ciągu pierwszych stu dni rządzenia, zostaną uchwalone przepisy dotyczące m.in. 500 złotych na dziecko, obniżenia wieku emerytalnego, podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Ale jednocześnie premier była powściągliwa, jeśli chodzi o składanie obietnic pod adresem różnych grup zawodowych. Zanotowałam, że powtarzała tylko: Zadbamy o godne warunki dla tych ludzi. Ale konkretnych deklaracji np. na temat podwyżek, nie było.

TOK FM

Krytyka PiS nie jest żadną histerią. Kto straszył, nie błądził

Waldemar Kumór, 18.11.2015

Beata Szydło, Jarosław Kaczyński i Andrzej Duda

Beata Szydło, Jarosław Kaczyński i Andrzej Duda (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Ten komentarz dedykuję wszystkim kwękającym: „Znowu coś o PiS-ie, ale jesteście nudziarze”. Oraz tym gadającym głowom w setkach tzw. programów publicystycznych, których analiza i wnioski ograniczały się do konstatacji: „Straszenie PiS już nie działa, to przecież taka sama partia jak PO, oni się zmienili”. I zachwycali się, jaką PiS ma dynamiczną kampanię.

W ten sposób brali udział w propagandowej, usypiającej grze PiS. I o to mam największą pretensję do większości komentatorów.

Każdego, kto zwracał uwagę, że PiS nie trzyma standardów zwykłej partii demokratycznej i że nie można zrównywać PiS z PO, SLD, PSL, nazywano „sługusem rządu”, w najlepszym razie „histerykiem”. A teksty o związkach SKOK z PiS i Andrzejem Dudą łatwo uznali za „skomplikowane” i nieobchodzące opinii publicznej. Łatwiej było podziwiać, jaka to pani Szydło jest „dynamiczna” i „daje radę”.

No to, proszę, macie „dobrą zmianę”, o której tak marzyliście, znudzeni normalnością kraju rozwijającego się, może powoli, ale niebędącego w ruinie.

Teraz możecie godzinami wsłuchiwać się w nieskończenie banalne wystąpienia pana Dudy i pani Szydło, którzy „dziękują Polakom za dobrą zmianę”.

I powtarzać ze zrozumieniem ich ulubione frazy z kampanii wyborczej, też banalnej: „Nie może być tak, że Polacy żyją na gorszym poziomie niż Niemcy”; „Nie może być tak, że Polak wstydzi się za swoje państwo”, itd. itp.

Otóż stało się tak, że wstydzę się za to, iż prezydent mojego kraju już na starcie zepsuł demokratyczne standardy, ułaskawiając Mariusza Kamińskiego i kolegów z CBA. I za to, że pani premier, dzień po decyzji prezydenta, ośmiela się powiedzieć przed polskim Sejmem: „Koniec arogancji władzy”. Bo to zarówno szczyt arogancji władzy, jak i szczyt zakłamania.

Grzechy prezydenta i PiS są już niemałe i groźne:

* pozbawili opozycję z PSL miejsca w prezydium Sejmu;

* jedną decyzją zmienili mądre zasady obowiązujące w demokratycznych krajach, że na czele sejmowej komisji ds. służb specjalnych zasiadają rotacyjnie przedstawiciele wielu partii, a nie tylko rządowej;

* niekończące się próby grzebania przy wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego;

* powołanie na szefa senackiej komisji finansów Grzegorza Biereckiego, który tak dbał o interes SKOK, że państwo musiało zapewnić bezpieczeństwo złożonych w nich oszczędności obywateli.

Rzeczywiście, „dobra zmiana”. Ale jestem pewny – udławicie się nadmiarem władzy.

wyborcza.pl

Expose Szydło na żywo


http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,19205645,wzorzec-relacji-na-zywo-wall-dla-serwisow-nie-kasowac.html

Wieś dostanie gospodarza. Łódź rozkwitnie. Śląsk będzie sercem. Gospodarka priorytetem. Bezpieczeństwo najważniejsze. Podatki kluczowe.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.