PiS, 06.11.2015

 

POTAJEMNE SPOTKANIE KACZYŃSKIEGO Z KUKIZEM? PIS: JEŚLI RZECZYWIŚCIE SIĘ ODBYŁO…

kospa, 06.11.2015
Czy spotkanie Kukiz-Kaczyński miało miejsce? Politycy PiS nie potwierdzają 

Czy spotkanie Kukiz-Kaczyński miało miejsce? Politycy PiS nie potwierdzają (Agencja Gazeta)

„Kaczyński knuje z Kukizem!” – donosi dzisiejszy „Fakt”, pytając, czy w Sejmie „szykuje się sensacyjny sojusz”. Według gazety w weekend prezes Prawa i Sprawiedliwości miał spotkać się z liderem ugrupowania Kukiz’15. Rzeczniczka PiS mówi tylko, że „jeżeli ta rozmowa się odbyła”, dotyczyła pewnie „dobrej współpracy w parlamencie nad projektami ustaw, które ma przygotowane PiS”.
Według ustaleń „Faktu” do spotkania miało dojść w weekend na warszawskim Żoliborzu, a rozmowy dotyczyły poparcia dla rządu Beaty Szydło. Anonimowo politycy PiS mieli powiedzieć gazecie, że Jarosław Kaczyński nie do końca ufa Jarosławowi Gowinowi i posłom kierowanej przez niego Polski Razem. Kandydaci tego ugrupowania i Solidarnej Polski startowali razem z PiS z jednej listy. 

„Prezes nie bardzo ufa człowiekowi, który już raz zdradził”

Skąd wątpliwości prezesa PiS co do lojalności polityków Polski Razem? Gowin od początku miał być przeciwny kandydaturze Szydło na szefową rządu. Ale politycy PiS pamiętają też, że zanim odszedł on z Platformy Obywatelskiej, przez długi czas ostro krytykował własne ugrupowanie. Obawiają się więc, że „skoro raz tak zrobił, to podobny numer może wyciąć także Zjednoczonej Prawicy”. „Prezes nie bardzo ufa człowiekowi, który już raz zdradził” – czytamy w „Fakcie”.

PiS ma też obawiać się, że członkowie Polski Razem mogą w niektórych przypadkach zagłosować inaczej niż ich koledzy z PiS. Zjednoczona Prawica ma wprawdzie w Sejmie większość (235 mandatów), ale bez posłów ugrupowania Gowina mogłoby zabraknąć głosów do przeforsowania ustaw PiS.

Elżbieta Witek: Nie powoływałabym się na to, co pisze „Fakt”

O to, czy spotkanie rzeczywiście miało miejsce i ewentualnie jaki był jego cel, dziennikarze zapytali rzeczniczkę PiS Elżbietę Witek. – Nie znam szczegółów tego spotkania, jeśli ono się odbyło – powiedziała w Sejmie.

Dopytywana, czego mogło dotyczyć, jeśli rzeczywiście miało miejsce, odpowiedziała: – Pewnie dobrej współpracy w parlamencie nad projektami ustaw, które ma przygotowane PiS. Jeżeli ta rozmowa się odbyła, to z pewnością tego dotyczyła.

– „Fakt” pisze wiele rzeczy. Naprawdę nie powoływałabym się na to, co jest napisane w „Fakcie” – ucięła Witek, pytana, czy takie rozmowy mogłyby być zabezpieczeniem na wypadek problemu z głosami posłów Polski Razem.

tajemneSpotkanie

wyborcza.pl

OSWAJANIE POLAKÓW Z ANTONIM MACIEREWICZEM

Wojciech Czuchnowski, 06.11.2015

Antoni Macierewicz

Antoni Macierewicz (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Jest prawdopodobne, że Antoni Macierewicz obejmie tekę ministra obrony narodowej. Przed wyborami Beata Szydło przekonywała, że szefem MON będzie Jarosław Gowin. Ale od kilku dni PiS oswaja opinię publiczną z kandydaturą Macierewicza.

Na pierwszej linii i tym razem jest Gowin. – Antoni Macierewicz to człowiek szalenie odważny, podjął się likwidacji WSI ze świadomością, że naraża życie. Z całą pewnością wojsko wymaga wyrazistego szefa. Jeżeli Macierewicz zostanie szefem MON, będzie elementem szerszej drużyny – mówił wczoraj Gowin w TVN 24.

A jeszcze miesiąc temu Gowin stał u boku Szydło jako „najbardziej prawdopodobny kandydat na szefa MON” w jej rządzie. – Dzisiaj poznają państwo przyszłego ministra obrony narodowej – mówiła Szydło, gdy 8 października prezentowała Gowina dziennikarzom. Nie podała nazwisk innych „przyszłych ministrów”.

Ale akcja z Gowinem była medialną przykrywką, która miała uspokoić kryzys wywołany przedwyborczymi wystąpieniami Macierewicza w Chicago i w Toronto. Mówił tam bez ogródek o planach powyborczych rozliczeń m.in. z „Polakami, którzy są odpowiedzialni za zamach w Smoleńsku”, oraz o politycznej weryfikacji służb specjalnych. Sugerował też, że rząd PiS wycofa się z przetargu na śmigłowce wojskowe Caracal, bo jest on „przykładem grabieży narodu polskiego”.

PiS budował wtedy łagodny wizerunek. By przyciągnąć umiarkowanych wyborców, wycofało z pierwszej linii radykalnych polityków. Wcześniej władze partii nie chciały potwierdzić informacji, według których Macierewicz miałby objąć MON. Po wystąpieniach Macierewicza w USA Szydło naciskana przez dziennikarzy wystawiła Gowina, a ten zaczął nawet przedstawiać swój program reformy armii.

Ale od kilku dni źródła w PiS podają, że Macierewicz będzie jednak kierować armią. Niesmak związany z niedotrzymaniem przez Szydło obietnicy został uznany za „dopuszczalne straty uboczne”. Mariusz Błaszczak, jeden z liderów PiS, pytany przez RMF, czy w związku z nominacją Macierewicza miałby „poczucie złamania obietnicy wyborczej”, stwierdził: – Nieważne są moje odczucia. Ważne jest to, żeby zrealizować cele, zadania i nasz program. Również w prawicowych mediach pojawiają się komentarze promujące kandydaturę Macierewicza i bagatelizujące sprawę wycofania się z kandydatury Gowina.

Jedyną przeszkodą, która obecnie może stanąć na drodze tego polityka do objęcia MON, jest brak certyfikatu dostępu do tajnych dokumentów NATO. – Wszelkie certyfikaty krajowe minister ma z racji pełnienia swojej funkcji, ale do NATO-wskiego musi przejść procedurę sprawdzającą. Obecna ABW na pewno nie da mu dopuszczenia – twierdzi nasz informator z ABW, która wydaje certyfikaty.

I przypomina, że służba w tej procedurze rozstrzyga wszelkie wątpliwości na niekorzyść weryfikowanej osoby. Macierewicz po weryfikacji WSI był m.in. oskarżany o bezprawne ujawnienie tajemnic państwowych i poświadczenie nieprawdy. Sprawy umorzono z powodów formalnych, ale dla wydania certyfikatu są one istotną przeszkodą. Cytowany rozmówca tłumaczy, że po objęciu władzy i zmianach w kierownictwie ABW PiS będzie musiał znaleźć kogoś, kto weźmie na siebie odpowiedzialność za wydanie Macierewiczowi certyfikatu NATO, inaczej polityk jako minister nie będzie dopuszczony do większości posiedzeń paktu.

akcjaZGowinem

wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.