Nowacka (04.10.2015)

 

Konwencja ZL w Łodzi. Barbara Nowacka liderką Zjednoczonej Lewicy. Co w kuluarach?

Mateusz Włodarczyk, Michał Gostkiewicz, 04.10.2015

http://www.gazeta.tv/plej/19,147963,18965350,video.html?embed=0&autoplay=1
Barbara Nowacka liderką Zjednoczonej Lewicy. Na kongresie w Łodzi w trwającym około godzinę przemówieniu krytykowała „10 lat wojny PO i PiS” i przedstawiała program lewicy. Na miejscu był nasz reporter, fragmenty wydarzenia można zobaczyć dzięki Periscope.

 

Nasza rozmowa z Barbarą Nowacką ZOBACZ TUTAJ>> relację naszego reportera Mateusza Włodarczyka dzięki Periscope.

 

Kandydatkę Zjednoczonej Lewicy na szefową rządu pytaliśmy m.in. o trzy priorytety na nadchodzącą kadencję. Nowacka wymieniła wśród nich podniesienie płac, darmowe żłobki i przedszkola oraz żywienie dzieci w szkołach, a także „odrobinę” wyższe emerytury.

Odniosła się również do słów Ewy Kopacz, która stwierdziła, że Nowacka nie jest dla niej konkurentką. – Myślę, że chodziło o to, że polityka może być oparta na współpracy, a nie konkurencji; na dialogu, a nie wojnie – mówiła.

„Moja mama byłaby dumna”

A o czym mówiła Nowacka w przemówieniu podczas konwencji? Nowa liderka koalicji lewicowych ugrupowań na początku dziękowała tym, którzy pracowali nad ich zjednoczeniem. Wspomniała też matkę – zmarłą w katastrofie smoleńskiej Izabelę Jarugę-Nowacką. – Moja mama byłaby dumna. Nie ze mnie, z was – podkreśliła.

Potem nowa szefowa lewicy i kandydatka na premiera skrytykowała „10-letnią wojnę PO i PiS” i w prawie godzinnym przemówieniu opisała program lewicy. – Prawdziwy temat rozmów Polaków to niskie płace, a nie drożdżówki w szkole – mówiła. Wyliczała zapowiedzi wyborcze lewicy, m.in. o krótszym tygodniu pracy – 37 godzin.

- Kiedy czytam projekt konstytucji, przygotowany przez pewnego prezesa, to widzę nie demokrację, ale demokraturę. Nie ma naszej zgody na demokraturę – dodała.

Nowacka retorycznie nie porwała sali, mówiła spokojnie, w komentarzach na Twitterze przewijało się wręcz przekonanie, że zbyt spokojnie:

Wprawdzie na wiele punktów jej przemówienia sala reagowała gromkimi oklaskami, na twarzach polityków – zwłaszcza pod koniec długiej przemowy – nie widać było olbrzymiego entuzjazmu. Niezbyt pozytywnie ocenił również wystąpienie Nowackiej politolog Norbert Maliszewski:

Mini expose zjadły emocje. Dużo pomyłek, punktów do wykorzystania dla przeciwników. Porażka? Nie. Teraz chodzi o 2-3 pp efektu świeżości

— Norbert Maliszewski (@nmaliszewski) October 4, 2015

Cimoszewicz do starych działaczy: Nie stójcie na drodze, ustąpcie młodym

Na konwencji pojawił się Włodzimierz Cimoszewicz, który niedawno deklarował, że odchodzi z polityki. Przywitał się z Leszkiem Millerem. – Ku twojemu zdziwieniu powiem parę dobrych słów dzisiaj o tobie – powiedział żartem Cimoszewicz. Panowie podali sobie ręce i się uśmiechnęli. Gdy politycy opadli na krzesła, siedział między dwoma skazanymi na współpracę rywalami: Millerem i Januszem Palikotem:

Cimoszewicz, od którego przemówienia rozpoczęła się konwencja, wspominał zasługi lewicy w ostatnich 25 latach, przypomina, że to lewicowy rząd podpisywał traktat akcesyjny Polski do Unii Europejskiej. Ale nie oszczędzał swojego środowiska. Podkreślał, że lewica popełniła wiele grzechów partii władzy:

- Powinniśmy być mądrzejsi – mówił, a sala nagradzała go brawami. Zachęcał lewicę do rozszerzania obecnej koalicji, otwarcia na współpracę z innymi środowiskami i – cytując „The Times They Are a-Changin’” Boba Dylana – apelował do starszych działaczy, żeby zrobili miejsce młodszym kolegom. – Nie stójcie na drodze – mówił. – Władzę w tym środowisku musi przejąć pokolenie dzisiejszych 40-latków. A za 20 lat oni będą musieli ustąpić młodszym – ocenił i na koniec udzielił poparcia Barbarze Nowackiej.

Na Twitterze sekundował mu w tym Robert Biedroń:

Nowacka lepsza niż Ogórek

Podczas konwencji słuchaliśmy także komentarzy w kuluarach. Nie obeszło się bez porównania do Magdaleny Ogórek. Działacze są jednak zdania, że Nowacka zdecydowanie wygrywa naturalnością. – Ogórek była zbyt idealna, miała 15 kg niedowagi – usłyszał nasz reporter od działacza z regionu kaliskiego.

Paradoksalnie pochwalono także pomyłkę Nowackiej. W trakcie przemówienia miała powiedzieć, że nie jest za wzmocnieniem Trójkąta Weimarskiego, a chwilę później przeprosiła za przejęzyczenie. – Ludzie lubią naturalność – mówiono wówczas.

Wśród działaczy Zjednoczonej Lewicy panuje przekonanie, że Barbarze Nowackiej „musi się udać”. Można odnieść wrażenie, że jest nawet traktowana jako ostatnia szansa ugrupowań skupionych wokół SLD i Twojego Ruchu. – Jeśli Nowackiej nie uda się teraz wygrać, to jesteśmy skończeni w samorządach – mówili.

konwencjaZL

TOK FM

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.