Referendum (20.08.2015)

 

DUDA W ORĘDZIU: ZWRACAM SIĘ DO SENATU Z WNIOSKIEM O REFERENDUM W DNIU WYBORÓW. PYTANIA M.IN. O EMERYTURY I LASY PAŃSTWOWE

past, PAP, 20.08.2015
– Należy umożliwić obywatelom wypowiedzenie się w ważnych kwestiach, jakimi są prywatyzacja Lasów Państwowych, decydowanie o wysyłaniu sześciolatków do szkół i wieku emerytalnym – powiedział prezydent Andrzej Duda w orędziu wygłoszonym na antenie Telewizji Polskiej.

http://www.gazeta.tv/plej/19,114883,18602432,video.html?embed=0&autoplay=1

 

Duda oświadczył w telewizyjnym orędziu, że zwraca się do Senatu z wnioskiem, by w dniu wyborów 25 października poddać pod ogólnokrajowe referendum kwestie: zniesienia obowiązku szkolnego sześciolatków, obniżenia wieku emerytalnego i ochrony Lasów Państwowych.

Prezydent podkreślił podczas wystąpienia, że kilka dni temu spotkał się z przedstawicielami inicjatyw obywatelskich. – Reprezentują oni sześć milionów Polaków, którzy podpisali się pod wnioskiem o referendum w trzech niezwykle istotnych dla państwa i społeczeństwa sprawach – możliwości zniesienia obowiązku szkolnego sześciolatków, obniżenia wieku emerytalnego, ochrony Lasów Państwowych – podkreślił.

„Należy umożliwić obywatelom wypowiedzenie się”

– Obowiązek posyłania do szkoły sześciolatków wywołał w społeczeństwie liczne kontrowersje. Zmiany w systemie oświaty winny być wprowadzane z poszanowaniem środowisk związanych ze szkołą – nauczycieli i specjalistów, ale również rodziców, którzy najlepiej znają indywidualne potrzeby i możliwości swoich dzieci – powiedział Duda.

Opinia rodziców domagających się prawa do decydowania o kształcie systemu edukacji w Polsce musi być wysłuchana – zaznaczył prezydent. Ocenił też, że podwyższenie wieku emerytalnego do 67. roku życia doprowadziło do zmian w życiu wszystkich pracujących obywateli i ich rodzin, a także przyszłych pokoleń.

– Wzbudziło wiele wątpliwości co do zasadności wprowadzanych regulacji. Zasady nabywania uprawnień emerytalnych są jedną z kluczowych kwestii społecznych. Dlatego należy umożliwić obywatelom wypowiedzenie się również w tej tak ważnej dla nas wszystkich sprawie – powiedział Duda.

„Zwracam się do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z wnioskiem o referendum”

Prezydent podkreślił ponadto, że Lasy Państwowe są jednym z ostatnich niesprywatyzowanych zasobów narodowych. – Obowiązujący model zarządzania nimi służy zrównoważonemu użytkowaniu zasobów środowiska i gwarantuje racjonalną gospodarkę leśną – powiedział Duda.

– W odczuciu społecznym dobro to powinno podlegać szczególnej ochronie państwa i pozostać jego własnością – zaznaczył.

– Biorąc pod uwagę, że taka jest wola milionów Polaków, zwracam się do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z wnioskiem, by poddać te kwestie pod ogólnokrajowe referendum w dniu wyborów parlamentarnych 25 października. Referendum w połączeniu z wyborami do Sejmu i Senatu będzie znacząco tańsze niż przeprowadzone w osobnym terminie – oświadczył prezydent.

orędzieDudy

gazeta.pl

PREZYDENT JEDNEJ PARTII

Dominika Wielowieyska, 20.08.2015
Zgodnie z życzeniem PiS prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o rozpisaniu referendum, ponieważ bierze udział w kampanii wyborczej na rzecz swojej macierzystej partii.
To jego prawo, ale też jasno oznajmił właśnie Polakom: jestem prezydentem partyjnym. Bo to PiS chce, by kampanię wyborczą zdominowały dwa tematy dla tej formacji bardzo wygodne – wiek emerytalny i posyłanie sześciolatków do pierwszej klasy. 

Rząd PO-PSL podjął dwie trudne decyzje, które wielu obywatelom się nie podobają. PiS dobrze wie, że były nieuniknione. Trzecie pytanie o prywatyzację Lasów Państwowych jest bez sensu, chodzi tylko o to, by przypisać konkurentom zamiary, których nie mają.

Referendum ma zepchnąć Platformę Obywatelską do defensywy. Teraz prezydent zwróci się do Senatu z prośbą o akceptację dla swojego wniosku i jeśli Senat głosami PO to odrzuci, to PiS wywoła histerię: Platforma, choć obywatelska, nie chce słuchać obywateli! I tak referendum stanie się motywem przewodnim kampanii.

Jednak w tej rozgrywce chodzi o coś więcej niż tylko marketingowe chwyty PiS czy nieudolność Platformy w narzucaniu własnych tematów w przedwyborczym czasie. Tu nawet nie chodzi o to, że Duda jest partyjnym prezydentem.

Tu chodzi o to, czy politycy wykazują minimalną odpowiedzialność za Polskę i za jej przyszłość. Czy myślą w perspektywie kilku lat, czy może zastanawiają się, jak ten kraj będzie wyglądał za lat kilkadziesiąt. I co zostawimy naszym dzieciom: zadłużoną, pogrążoną w chaosie Grecję czy zamożne, sprawne państwo.

Dziś ludziom można obiecać wszystko: nie tylko 500 zł, ale i 1000 zł miesięcznie. I pracę do 50. roku życia. I zwolnienie z obowiązku szkolnego, bo po co męczyć dzieci. Można nawet wmówić Polakom, że pieniądze same będą spadać z nieba. Przecież Andrzej Duda powiedział, że to się da zrobić, tylko trzeba chcieć.

Ale zawsze pojawia się pytanie: gdzie jest zwykła przyzwoitość i odpowiedzialność? Czy moralne jest wmawianie Polakom, że to wszystko jest na wyciągnięcie ręki bez żadnego wysiłku i bez bolesnych konsekwencji?

Organizacja PiS-owskiego referendum w dniu wyborów parlamentarnych jest pomysłem absurdalnym i szkodliwym z kilku powodów. Absurdalnym, bo przecież tego dnia obywatele i tak wyrażą swoje zdanie przy urnach i mogą wybrać polityków, którzy w tych trzech sprawach mają określony pogląd.

PiS nam wmawia, że referendum jest lepszą formą demokracji niż wybór przedstawicieli do Sejmu. To szkodliwy mit. W referendum trzeba zadać proste pytanie dotyczące tak skomplikowanej materii jak system emerytalny, a jeśli jego wynik będzie wiążący, to wyklucza to możliwość zawarcia kompromisu w Sejmie. Tymczasem to kompromis, uwzględniający w jakimś stopniu zdanie mniejszości, jest istotą demokracji.

Ponadto, jeśli chce się zadać Polakom pytanie: „Czy chcesz pracować krócej?”, to trzeba dopisać i to, że: „dzięki temu będziesz dostawać niższą emeryturę, a jeśli jesteś młodym człowiekiem, to zgadzasz się płacić wyższe podatki, aby utrzymać licznych zdolnych do pracy emerytów”. Bez tych zastrzeżeń będzie to zwykła manipulacja.

Referenda mają sens wtedy, gdy dotyczą spraw lokalnych albo kwestii ustrojowych, które w równym stopniu dotyczą wszystkich obywateli. Tak było w przypadku głosowania za wejściem Polski do UE i akceptacji dla nowej konstytucji.

Tak nie jest w przypadku posyłania sześciolatków do pierwszej klasy (co na ten temat ma np. do powiedzenia osoba bezdzietna). Nie ma też powodu, aby dzisiejsi emeryci, których sprawa wieku emerytalnego już nie obchodzi, mieli na zasadzie zero-jedynkowej decydować o tym, że moje dzieci będą miały na karku gigantyczny dług publiczny.

Dlatego ja w tym referendum nie wezmę udziału.

wielowieyskaDecyzjaDudy

wyborcza.pl

 

PREZYDENT ANDRZEJ DUDA PROPONUJE NOWE REFERENDUM. KAMPANIA POD ZNAKIEM EMERYTUR I UKŁON W STRONĘ PIS

Prezydent Andrzej Duda proponuje nowe referendum. Kampania pod znakiem emerytur i ukłon w stronę PiS
Prezydent Andrzej Duda proponuje nowe referendum. Kampania pod znakiem emerytur i ukłon w stronę PiS

Prezydent Andrzej Duda postanowił zwrócić się do Senatu z propozycją referendum w sprawie obniżenia wieku emerytalnego, prywatyzacji Lasów Państwowych oraz obowiązku posyłania sześciolatków do szkół. To pierwsza decyzja prezydenta Dudy w sprawie polityki krajowej i pierwszy ukłon w stronę swojej rodzimej partii. Postulaty, w sprawie których będziemy decydować 25 października są „żywcem” wyjęte z programu Prawa i Sprawiedliwości.

Referendum w dniu wyborów
– Należy umożliwić obywatelom możliwość wypowiedzenia się w tak ważnej dla państwa sprawie – powiedział Andrzej Duda odnosząc się do kolejnych spraw. Prezydent zdecydował o przeprowadzeniu referendum w tym samym dniu co wybory m.in. ze względu na koszty. – To znacznie tańsze rozwiązanie niż przeprowadzanie referendum w oddzielnym terminie. – Postanowiłem uszanować decyzję mojego poprzednika i nie ingerować w to referendum – zapowiedział prezydent w specjalnym telewizyjnym wystąpieniu.

PREZYDENT ANDRZEJ DUDA

Obowiązek posyłania do szkoły sześciolatków wywołał w społeczeństwie liczne kontrowersje. Zmiany w systemie oświaty winny być wprowadzane z poszanowaniem środowisk związanych ze szkołą – nauczycieli i specjalistów, ale także i rodziców, którzy najlepiej znają indywidualne potrzeby i możliwości swoich dzieci.

Senat odrzuci wniosek
Decyzję Prezydenta RP musi teraz zatwierdzić Senat, w którym większością cieszy się jednak Platforma Obywatelska. Wniosek zostanie najprawdopodobniej odrzucony. Mimo to, nietrudno przewidzieć, że temat emerytur i sześciolatków zdominuje dalszą część kampanii referendalnej.

PREZYDENT ANDRZEJ DUDA

Podwyższenie wieku emerytalnego do 67. roku życia doprowadziło do zmian w życiu wszystkich pracujących obywateli i ich rodzin, ale także i przyszłych pokoleń. Wzbudziło wiele wątpliwości co do zasadności wprowadzanej regulacji.

Partia Jarosława Kaczyńskiego na każdym kroku wypominać będzie rządzącym, że są antyobywatelscy i – mimo „otwartej postawy nowego prezydenta” – odwracają się od wniosków podpisanych przez miliony obywateli. Będzie to również wygodna furtka, jak „obejść” wrześniowe referendum, zaproponowane jeszcze przez Bronisława Komorowskiego, w którym PiS wykazuje mniej akceptowalne przez społeczeństwo stanowisko: jest za utrzymaniem partii z budżetu i przeciwko JOW.

Kto zatem straci najbardziej? Platforma Obywatelska, odpowiadająca za podniesienie wieku emerytalnego i decyzję dotyczącą sześciolatków. To dla partii rządzącej tematy niewygodne, od których wolałaby uciec. W obliczu zaistniałej sytuacji – będzie to niemożliwe. Dzięki decyzji Andrzeja Dudy, kampania przed wyborami parlamentarnymi toczy się dokładnie tak, jak liderzy PiS tego chcą.

Orędzie Prezydenta Andrzeja Dudy ws. referendum
Orędzie Prezydenta Andrzeja Dudy ws. referendum•YouTube.com/Prezydent.pl

Kampania w rytmie PiS-u
Przypomnijmy, stanowisko Andrzeja Dudy jest jednym ze skutków rozmowy, która miała miejsce w środę w Pałacu na Krakowskim Przedmieściu. Prezydent spotkał się z kandydatką PiS na premiera Beatą Szydło, szefem „Solidarności” Piotrem Dudą, Tomaszem i Karoliną Elbanowskimi oraz organizatorami akcji na rzecz referendum ws. Lasów Państwowych.

To wtedy Piotr Duda zaproponował, by Polacy odpowiedzieli na dodatkowe pytania referendalne w dniu październikowych wyborów parlamentarnych. Politycy partii rządzącej od początku pojawienia się tego pomysłu podkreślają, że to jawne wsparcie PiS i manipulacją instytucją referendum. – Organizowanie referendum i wyborów w tym samym dniu, po to, żeby instrumentalnie wykorzystać referendum do tego, by poprawić swój wynik wyborczy, jest praktyką, która nie była dotąd w Polsce stosowana i jest dużym nadużyciem demokracji – mówiła szefowa sztabu PO, Joanna Mucha.

noToCzad

Gdyby wniosek Andrzeja Dudy udało się jednak „przepchnąć” przez Senat, przyniesie to partii Kaczyńskiego jeszcze jeden korzystny efekt, o którym mówił w wywiadzie dla naTemat były rzecznik PiS Adam Hofman – to spowodowałoby moim zdaniem wzrost frekwencji w grupach wyborczych, które są dla PiS istotne – mówił. A to z kolei może być klucz do zdobycia samodzielnej większości przez PiS.

naTemat.pl

 

 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.