Kościół, 27.05.2016

 

Biskupi przemówili, #dobrazmiana zadrżała?

Jarosław Makowski, 27.05.2016

Duża część duchownych, w tym biskupów, już dawno porzuciła Dobrą Nowinę na rzecz „Dobrej Zmiany”. Pisanie, że jest inaczej, to niepotrzebne mydlenie oczu.

1.

Biskupi w czasie święta Bożego Ciała przemówili ludzkim głosem. Tę radosną nowinę obwieszcza „Gazeta Wyborcza”. Świadczyć o tym mają między innymi homilie kard. Kazimierza Nycza i prymasa Wojciecha Polaka. Cóż więc takiego ważnego powiedzieli obaj hierarchowie?

Kard. Nycz: „Nie wystarczy zawiesić spory na czas przyjazdu papieża. To byłoby za mało. Trzeba zacząć po nowemu rozwiązywać poważne ludzkie sprawy, tak jak przystoi ludziom, którzy do życia, do rodziny, do pracy, we wszystkie miejsca swojej aktywności idą przecież od ołtarza Eucharystii”.

Jeszcze bardziej enigmatyczny był prymas Polak: „Przy drugiej stacji, przy drugim ołtarzu usłyszeliśmy wszyscy z ust Chrystusa: żal mi tego ludu. Albowiem żal tych, którzy z takich czy innych powodów, a może nieraz także z powodów naszej własnej słabości, braku naszego chrześcijańskiego świadectwa i naszej gorliwości, szczelnie pozamykali swoje uszy, serca, domy, rodziny na Chrystusa i na Jego Ewangelię”.

I dalej: „Żal tych, którzy żyją w ciągłych złościach, pretensjach, w nienawiści, których wrogość i niezgoda rozdziela. Są skłóceni, poróżnieni, poobrażani i szczelnie pozamykani jedni na drugich”. Zdaniem „Gazety” przywołane homilie to pstryczek dla tzw. dobrej zmiany.

2.

Konia z rzędem temu, kto z tych słów wyciągnie wniosek, że polski Kościół upomina PiS za „politykę nienawiści”. Przecież równie dobrze przytoczone słowa, powiedzą politycy PiS, zostały skierowane jako napomnienie opozycji! Bo to ona, jak wiemy z przekazu mediów narodowych, jątrzy, wszczyna burdy, a ostatnio nawet inspiruje ataki terrorystyczne.

Po drugie, Kościołowi jeszcze bardziej niż PiS zależy na tym, by przed wizytą Franciszka wyciszyć negatywne emocje w Polsce. Stąd pojawił się apel, który wczoraj wygłosił abp Stanisław Gądecki, szef Episkopatu, o pojednanie.

Sęk w tym, że tak jak Kościół energicznie wspierał PiS w czasie kampanii, a dziś jest jednym z beneficjentów jego rządów, tak niech dziś wpłynie na swoje duchowe córy i synów, by przestali poniżać ludzi, gardzić prawem, łamać zasady demokracji.

Tyle że Kościół nie kieruje się sentymentami. Przykładem tego, jak Kościół akceptuje działania PiS, jest fakt, że porzucił prezesa Andrzeja Rzeplińskiego, który został odznaczony papieskim Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice (Dla Kościoła i Papieża). Ci sami biskupi, którzy zabiegali o ten medal dla prezesa Rzeplińskiego, dziś nie bronią go przed atakami ze strony prezesa Kaczyńskiego.

Po trzecie, w czasie kiedy PiS dopieszcza nacjonalistów i ksenofobów, to samo robi Kościół. Kard. Stanisław Dziwisz gości Młodzież Wszechpolską i błogosławi jej pracy. Czy także tej, która sprowadzała się do spalenia przez młodych nacjonalistów kukły Angeli Merkel na wrocławskim rynku?

Że narodowcy czują się w kościołach jak u siebie w domu, świadczy ich obecność w łódzkiej katedrze, gdzie wzięli udział w mszy w intencji rotmistrza Witolda Pileckiego. Jak zwykle, z chorągwiami, z nienawistnymi hasłami na koszulkach. Nie dziwi więc, że zaprotestowała wnuczka rotmistrza, wydając oświadczenie: „Mój dziadek nie dzielił ludzi, był patriotą, ale nie nacjonalistą”. Kuria łódzka jak zwykle wymownie milczy!

3.

Kościół ma zbyt wiele do stracenia, by dziś ruszyć przeciw PiS. Ale, co ważniejsze, duża część księży po prostu z przekonaniem popiera obecny rząd i jego politykę. Dlatego, że już dawno porzuciła Dobrą Nowinę na rzecz „Dobrej Zmiany”. Pisanie, że jest inaczej, to niepotrzebne mydlenie oczu.

kościół

makowski.blog.polityka.pl

Biskupi na Boże Ciało. Kardynał Nycz robi przytyk prezesowi Kaczyńskiemu

Katarzyna Wiśniewska, 27.05.2016

Kardynał Kazimierz Nycz poprowadził czwartkową procesję Bożego Ciała na Starym Mieście w Warszawie - z bazyliki św. Jana Chrzciciela do pl. Piłsudskiego

Kardynał Kazimierz Nycz poprowadził czwartkową procesję Bożego Ciała na Starym Mieście w Warszawie – z bazyliki św. Jana Chrzciciela do pl. Piłsudskiego (SŁAWOMIR KAMIŃSKI)

Znów akcenty polityczne przy okazji ważnego katolickiego święta. Zwykle to politycy obecnej opozycji i „lewicy” byli sztorcowani przez biskupów z ambon, tym razem dostało się PiS-owi.

Jarosław Kaczyński usłyszał w czwartek wyraźny przytyk ze strony czołowego polskiego hierarchy. Kardynał Kazimierz Nycz podczas uroczystości Bożego Ciała w Warszawie stwierdził, że potrzeba „więcej pokoju i spokoju w naszych sercach, rodzinach, w miejscach pracy, w świecie mediów, w życiu społecznym, w życiu politycznym”.

Nie poprzestał na ogólnikowym apelu, który każdy mógłby odczytywać tak jak mu wygodnie. – Nie wystarczy zawiesić spory na czas przyjazdu papieża. To byłoby za mało. Trzeba zacząć po nowemu rozwiązywać poważne ludzkie sprawy, tak jak przystoi ludziom, którzy do życia, do rodziny, do pracy, we wszystkie miejsca swojej aktywności idą przecież od ołtarza Eucharystii – mówił.

To aluzja do prośby prezesa z marca o zawieszenie sporów politycznych „przynajmniej do momentu, kiedy zakończy się wizyta Ojca Świętego w Polsce”.

A jak odczytać refleksje prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka z homilii w Gnieźnie? „Przy drugiej stacji, przy drugim ołtarzu, usłyszeliśmy wszyscy z ust Chrystusa: żal mi tego ludu. Albowiem żal tych, którzy z takich czy innych powodów, a może nieraz także z powodów naszej własnej słabości, braku naszego chrześcijańskiego świadectwa i naszej gorliwości, szczelnie pozamykali swoje uszy, serca, domy, rodziny na Chrystusa i na Jego Ewangelię”. I dalej: „Żal tych, którzy żyją w ciągłych złościach, pretensjach, w nienawiści, których wrogość i niezgoda rozdziela. Są skłóceni, poróżnieni, poobrażani, i szczelnie pozamykani jedni na drugich”.

To już skłóceni i wkurzeni politycy muszą zinterpretować sobie na własny użytek.

Biskupi potrafią mówić ludzkim głosem, zastanawiam się tylko, jak pogodzić ten obraz z przyjaznymi gestami niektórych duchownych wobec faszyzujących organizacji. Niedawno ONR-owcy za zgodą proboszcza świętowali w katedrze białostockiej. Kuria potem się od tej fety odcięła.

W przeddzień Bożego Ciała ONR i Młodzież Wszechpolska „modlili się” w 68. rocznicę śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego. Wśród dzieci pierwszokomunijnych, które mają teraz swój biały tydzień. Ciekawe, co na to kuria łódzka? Wczoraj nie pracowała.

biskupi

wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.