Ziobro, 25.05.2016

 

Prokuratorzy zwierają szeregi w obronie przed Ziobrą

Mariusz Jałoszewski, 25.05.2016

Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Lex Super Omnia, czyli Prawo Ponad Wszystkim. Tak będzie się nazywać nowe stowarzyszenie, które chce bronić niezależności prokuratorów oraz chronić ich przed naciskami nowego kierownictwa prokuratury związanego ze Zbigniewem Ziobrą

Zebranie w sprawie powołania stowarzyszenia odbyło się w poniedziałek. Było na nim blisko 50 osób z okręgu warszawskiego (to tu narodził się pomysł, by stowarzyszenie powołać), ale też z Górnego i Dolnego Śląska czy z Pomorza. Od razu wybrano na szefa stowarzyszenia Krzysztofa Parchimowicza, który ma bardzo dobrą opinię u prokuratorów. Parchimowicz był wieloletnim pracownikiem Prokuratury Krajowej i Generalnej, gdzie zajmował się przestępczością zorganizowaną. Został zdegradowany przez Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobrę, pracuje teraz w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Mokotów.

- Pomysł na stowarzyszenie narodził się kilka miesięcy temu, gdy pojawił się nowy projekt ustawy o prokuraturze [Zbigniew Ziobro zlikwidował jej niezależność i podporządkował rządowi - red.]. Wtedy przyszła refleksja, że zmiany idą w złym kierunku. A prokuratorzy nie mogli się w tej sprawie wypowiedzieć – mówi „Wyborczej” Parchimowicz.

Gdy stowarzyszenie zostanie zarejestrowane, co ma się stać w najbliższych dniach, będą mogli do niego wstąpić wszyscy chętni prokuratorzy.

Niezależność prokuratury powinna być wpisana do konstytucji

Do władz Lex Super Omnia wszedł też m.in. Jarosław Onyszczuk, były wiceszef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie (też zdegradowany do rejonu), oraz Małgorzata Adamajtys, była zastępca prokuratora okręgowego w Warszawie. Na spotkaniu założycielskim była też np. Marzena Kowalska, była zastępczyni prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, która zajmowała się przestępczością zorganizowaną (została zdegradowana do prokuratury okręgowej), Marek Jamrogowicz, też zastępca Seremeta (też zesłany do okręgu), czy były szef stołecznej apelacji Dariusz Korneluk. Był on jednym z kandydatów na następcę Seremeta, został zdegradowany do rejonu.

Stowarzyszenie Lex Super Omnia, jak wynika ze statutu, ma dążyć do tego, by cele prokuratury i jej niezależność zostały wpisane do konstytucji, po to, by po każdych wyborach prokuratura nie była obiektem targów i politycznych zakusów. Ma też zapewnić śledczym niezależność oraz bronić ich przed naciskami.

Stowarzyszenie chce też rozwijać postawy etyczne oraz integrować całe środowisko, w tym prokuratorów w stanie spoczynku („by nadal mogli służyć prokuraturze”).

Ważne jest też to, że stowarzyszenie będzie mogło wypowiadać się publicznie w sprawach prokuratury, brać udział w pracach legislacyjnych oraz opiniować projekty dotyczące prokuratury lub samo je zgłaszać.

- Teraz prokurator nie może się wypowiadać publicznie, bo grozi mu postępowanie dyscyplinarne – mówi jeden z prokuratorów, który był w poniedziałek na zebraniu założycielskim. Dodaje: – Chcemy dać odpór kłamliwym opiniom, jakie się ostatnio o nas lansuje, że po reformie Zbigniewa Ziobry w końcu weźmiemy się do pracy lub że jesteśmy kretynami.

Na związek zawodowy prokuratorzy nie mają co liczyć. Jego szef Jacek Skała…

Nasz rozmówca podkreśla, że organizacja ma łączyć wszystkich śledczych ponad podziałami (są w niej nie tylko zdegradowani przez Ziobrę prokuratorzy) oraz pracowników prokuratury.

Dlaczego powstaje nowe stowarzyszenie, skoro już istnieją podobne, w tym związek zawodowy prokuratorów? – Stowarzyszenie Ad Vocem przejęło władzę w prokuraturze [założyli je po upadku pierwszego rządu PiS tzw. ziobryści]. A Stowarzyszenie Prokuratorów RP [broniło niezależności prokuratury w latach 2005-07] straciło impet – mówi Parchimowicz. Narzeka na związek zawodowy, który w jego ocenie nie stanął w obronie niezależności, gdy Ziobro na początku tego roku likwidował niezależną prokuraturę.

- Szef związku Jacek Skała aprobował te zmiany. A gdy Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył nową ustawę o prokuraturze do Trybunału Konstytucyjnego, on ocenił to krytycznie – mówi Parchimowicz.

Związkowiec Jacek Skała od niedawna pracuje w biurze prezydialnym Prokuratury Krajowej.

O powołaniu stowarzyszenia, które będzie patrzeć Zbigniewowi Ziobrze i jego stronnikom na ręce, mówiło się od kilku miesięcy. Nowe kierownictwo prokuratury przeprowadziło czystki personalne, zdegradowało doświadczonych śledczych, zwłaszcza tych, którzy prowadzili śledztwa przeciwko politykom PiS. Jedne z największych czystek były w Warszawie i na Śląsku. Awansują ziobryści lub śledczy z rejonu, którzy widzą w tym szanse na wyższe zarobki i lepsze stanowisko.

„Gorący kartofel” w praskiej prokuraturze

„Wrażliwe” sprawy lub te z potencjałem politycznym dostają zaufani prokuratorzy. W Prokuraturze Okręgowej Warszawa Praga prokuratorowi Tomaszowi Nowickiemu, który chciał robić śledztwo w sprawie nieopublikowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego, odebrano sprawę i przeniesiono do innego wydziału.

Na jego miejsce nowy szef tej prokuratury (Paweł Blachowski, przyszedł z rejonu w Grodzisku Mazowieckim) ściągnął z rejonu śledczego (Remigiusza Krynke), z którym robił aplikację. Krynke przejął sprawę TK, ale sam się od niej usunął, bo nie wytrzymał tego, że pisały o nim media.

Sprawę przejął kolejny śledczy – Tomasz Kuroszczyk, niedawno awansowany z rejonu w Sochaczewie, i odmówił śledztwa.

Prokurator, który boi się przełożonego?!

Przy okazji powyższej sprawy doszło do pierwszego sprzeciwu wobec nowych porządków w prokuraturze. Postawił się naczelnik Józef Gacek, w którego wydziale była sprawa TK. Stanął w obronie odsuniętego śledczego Tomasza Nowickiego, za co zaatakował go publicznie Blachowski, nowy szef praskiej prokuratury okręgowej.

Wtedy w obronie Gacka list protestacyjny podpisało ponad 20 prokuratorów.Według naszych informacji nastroje w praskiej prokuraturze są teraz fatalne.

Powołanie nowego stowarzyszenia to też gest sprzeciwu wobec tego, co dzieje się w prokuraturze. Ma pomóc śledczym bronić godności i kręgosłupów.

Czy osoby, które zapisały się do stowarzyszenia, mogą się obawiać represji?

- Prokurator, który boi się przełożonego, stron, sądu, jest nieprzygotowany do tego zawodu. Spór to element rzemiosła prawniczego – mówi „6Wyborczej” Krzysztof Parchimowicz.

prokuratorzy

wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.