KOD, 06.04.2016

 

Agnieszka Holland w „Die Welt”: Polska znajduje się w stanie zimnej wojny domowej

Jakub Noch
06.04.2016
Agnieszka Holland udzieliła wywiadu niemieckiemu dziennikowi "Die Welt". Bardzo gorzko opisuje w nim obecną sytuację w Polsce.
Agnieszka Holland udzieliła wywiadu niemieckiemu dziennikowi „Die Welt”. Bardzo gorzko opisuje w nim obecną sytuację w Polsce. • Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

– Polska znajduje się w stanie zimnej wojny domowej – tak reżyserka Agnieszka Holland opisuje obecną sytuację nad Wisłą w najnowszym wywiadzie udzielonym „Die Welt”. W rozmowie z niemieckimi dziennikarzami polska artystka alarmuje, iż Prawo i Sprawiedliwość stara się oddalić Polskę od Unii Europejskiej.

W wywiadzie dla „Die Welt” Agnieszka Holland podkreśla, że dla Polski oderwanie się od Zachodu oznacza konieczność wejścia w grę, w której karty rozdaje Rosja i Władimir Putin. – Dla Polski to nie może się dobrze skończyć – stwierdza. Zdaniem Holland, tylko szybka zmiana władzy mogłaby ten negatywny proces zatrzymać.

Artystka przypomina jednak, że „40 proc. Polaków jest zatrutych przez Prawo i Sprawiedliwość”. Agnieszka Holland zwraca też uwagę „Die Welt” na fakt, iż ostre konflikty na tle politycznym dzielą większość polskich rodzin.

Sporo uwagi w najnowszym wywiadzie reżyserka poświęciła też sytuacji polskich publicystów i artystów, którzy według niej dzieleni są dziś na „Żydów i nie-żydów”. – To jest antysemityzm – mówi Agnieszka Holland o nagonce środowiska partii rządzącej na twórców, którym zarzuca się „antypolskość”.
źródło: „Die Welt”

agnieszkaHolland

naTemat.pl

Lider KOD w USA po spotkaniu w Departamencie Stanu i Senatu: Wyrok TK powinien być wydrukowany

jagor, PAP, 06.04.2016
Mateusz Kijowski 

Mateusz Kijowski (AP/Alik Keplicz)

1. Delegacja KOD spotkała się m.in. z urzędnikami Departamentu Stanu
2. Rozmowy dotyczyły m.in. „możliwych naruszeń praw człowieka” w Polsce
3. Lider KOD: Amerykanie uważają, że wyrok TK powinien być wydrukowany

 

Kilkuosobowa delegacja Komitetu Obrony Demokracji, w tym jej lider, od piątku przebywa z wizytą w Stanach Zjednoczonych. We wtorek zostali przyjęci na Kapitolu przez urzędników senackiej komisji spraw zagranicznych, w tym – jak powiedział polskim dziennikarzom Mateusz Kijowski – „doradców senatorów, którzy napisali list do polskiego rządu” wyrażający zaniepokojenie sytuacją państwa prawa i demokracji w Polsce.

mateusz

facebook.com/notes >>>

Następnie przedstawiciele KOD odbyli kilka spotkań w Departamencie Stanu USA, w tym z dyrektorem ds. europejskich i euroazjatyckich, starszym oficerem ds. Polski oraz z zastępcą asystenta sekretarza stanu ds. demokracji i praw człowieka. Te osoby, jak ocenił lider KOD, „dość dobrze orientują się na temat tego, co dzieje się w Polsce, i nie potrzebowały dużego wprowadzenia z naszej strony. Ale mieli kilka ciekawych pytań i wydaje mi się, że udało nam się uzupełnić ich wiedzę”.

Rozmowy, jak mówił Kijowski, dotyczyły m.in. „możliwych naruszeń praw człowieka” w Polsce, w tym w związku z przyjętymi już nowymi przepisami w ustawach o prokuraturze i policji, „a także planów ograniczenia prawa własności za pomocą ustawy o obronie ziemi”. – Wspomnieliśmy również o pomyśle całkowitego zakazu aborcji w kontekście praw człowieka – powiedział.

„Centrum wszystkich rozmów to Trybunał Konstytucyjny”

– Ale zdecydowanie to Trybunał Konstytucyjny jest w centrum wszystkich tych rozmów. Wszyscy mają pełne przekonanie, pewność po prostu, że wyrok TK powinien być wydrukowany, tak jak mówi Komisja Wenecka i cały świat prawniczy. I wszyscy nasi rozmówcy oczekują przyjęcia od prezydenta Polski ślubowania od trzech sędziów, którzy w sposób legalny zostali wybrani przez parlament poprzedniej kadencji – podkreślił Kijowski.

Pytany o pojawiające się zarzuty, że „donosi” w USA na Polskę, Kijowski ocenił, że są bezpodstawne. – To jest postawienie wszystkiego na głowie. Po to jesteśmy członkami różnych międzynarodowych wspólnot jak Unia europejska i NATO i mamy bliską współpracę z USA, żeby z nimi współpracować i korzystać z ich pomocy, i się radzić. To jest trochę tak, jak w rodzinie: jeżeli mamy problem, to szukamy kogoś, by się naradzić, jak sobie z tym problemem poradzić – powiedział.

„Uznajemy wyniki polskich wyborów”

Podkreślił, że KOD uznaje wyniki polskich wyborów i „nie podważa” prawa rządu PiS i prezydenta do reprezentowania Polski w sprawach międzynarodowych i bezpieczeństwa. – Natomiast informujemy i prosimy o życzliwe wsparcie, pomoc i doradztwo w sprawach, które są dla nas trudne – wyjaśnił. Powiedział, że amerykańscy rozmówcy pytali, co mogliby zrobić. – My nie przyjechaliśmy tu domagać się jakichś konkretnych działań. (…) Oczekujemy od naszych partnerów, że jak będą się spotykali z polskimi politykami, to będą ich pytać” o sprawy tej czy innej ustawy – powiedział.

Zdradził, że w przygotowaniu wizyty do USA pomagali KOD „byli polscy dyplomaci z dużym doświadczeniem w Ameryce”. – Nie prosiliśmy o pomoc dyplomatów, którzy obecnie sprawują jakąś funkcję, czy to w Polsce, czy tutaj – zaznaczył.

Spotkanie z ekspertami Freedom House

W Waszyngtonie Kijowski również spotkał się w poniedziałek z ekspertami Freedom House, instytutu zajmującego się prawami człowieka, a także byłym doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA Zbigniewem Brzezińskim. – Pan prof. Brzeziński powiedział, że na postawie jego rozmowy z prezydentem Andrzejem Dudą (w czwartek w Waszyngtonie) wydaje się, że jest miejsce do dialogu i szukania porozumienia. Z nadzieją podchodzimy do takich konstatacji. Mam nadzieję, że z czasem rzeczywiście będziemy w stanie rozwiązać problemy na drodze pokojowej, życzliwej dyskusji – powiedział.

Spotkanie na Uniwersytecie Harvarda

Z Waszyngtonu delegacja KOD udaje się w środę do Bostonu, gdzie na Uniwersytecie Harvarda ma spotkać się z przedstawicielami wydziału ds. europejskich, a następnie do Chicago, gdzie – tak jak w Nowym Jorku, od którego zaczęła się wizyta KOD w USA – spotkania skoncentrują się na Polonii. Jak mówił Kijowski, celem wizyty w USA są też „przygotowywania struktur amerykańskiego KOD-u”. Nie umiał powiedzieć, ilu dokładnie sympatyków organizacja ma w USA; wskazał jedynie, że amerykańską stronę KOD na Facebooku odwiedza „ponad tysiąc osób”.

liderKOD

gazeta.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.